Szkoła na czterech łapach. Na pytania odpowiada Miriam Gołębiewska - część 6

Miriam Gołębiewska
freeimages.com
Masz problem ze swoim zwierzakiem? Zadaj pytanie trenerowi psów. Swoją wiedzą podzieli się z naszymi Czytelnikami Miriam Gołębiewska, znana trenerka psów i psycholog zwierząt.

Zachęcamy Czytelników do przysyłania pytań wraz ze zdjęciem ulubieńca na adres [email protected] lub na stronie www.facebook.com/szkolanaczterechlapach/

Danuta: Mój pies, 1,5-roczny cocker spaniel, od niedawna zaczął „obsikiwać” wszystko w domu - meble, kąty w ścianach, korytarze na klatce schodowej. Budzi mnie w środku nocy, żeby wyjść. Jest psem wybieganym, kilka razy w ciągu dnia wychodzącym na bardzo długie spacery w lesie. Wcześniej takie zachowania mu się nie zdarzały. Czy to oznaka choroby, czy czegoś innego?

Miriam Gołębiewska: Niewykluczone, że pies ma problemy zdrowotne i trzeba przeprowadzić badania u weterynarza. Po wykluczeniu przyczyn zdrowotnych bardzo prawdopodobne jest, że to oznaka dojrzewania. Niektóre psy mają większą tendencję do znaczenia niż inne, a zaczyna się to pojawiać właśnie w tym wieku, w czasie dojrzewania i zwiększania ilości testosteronu. Trzeba psa pilnować i uczyć, że takie zachowanie jest niepożądane. W domu miejsca najczęściej obsikiwane warto wyczyścić specjalnym preparatem do usuwania psiego moczu, by nie zachęcały do dalszego znaczenia. Gdy znaczenie i obsikiwanie wszystkiego staje się za dużym problemem, rozwiązaniem jest kastracja.

Grażyna: Taka sytuacja psia: dwa piękne berneńczyki, bracia, od urodzenia wychowywane razem. Wspaniały dom, w którym zawsze było pełno zwierząt, las dookoła, kochająca rodzina. Psy razem opiekowały się całym stadem, dyscyplinowały inne futrzaki, pilnowały, żeby małe dzieci nie wchodziły na schody itp. Niestety - po 8 latach, jeden z berneńczyków po krótkiej chorobie - odszedł. Ten, który został - bardzo wyraźnie cierpi. Wprawdzie jest już staruszkiem, ale po stracie brata wyraźnie jego świat się po prostu skończył - jest smutny, bez apetytu, bez energii. Do towarzystwa przygarnięto małego kundelka szczeniaczka. Trochę pomaga, ale to nie to... Jak mu można pomóc?

Miriam Gołebiewska: Mamy do czynienia z bardzo przykrą sytuacją, ale ciężko będzie pomóc osieroconemu bratu. Starszy pies po utracie kompana, z którym żył przez całe życie, cierpi tak jak cierpiałby człowiek. To prawdziwa, psia, głęboka żałoba... Można starać się spędzać z nim więcej czasu, by miał jakieś zajęcie. Nowy szczeniak nie pomoże od razu, zresztą starsze psy nie przepadają często za szczeniakami. Pewnie łatwiej by było, gdyby szczeniak też był berneńczykiem. Może się to zmieni, gdy maluch podrośnie, wtedy pojawi się szansa na wytworzenie więzi między psami.

* Psia behawiorystka zastrzega, że powyższe odpowiedzi są tylko jednymi z możliwych scenariuszy. Dopiero po obserwacji zachowania psa można w pełni ocenić sytuację i udzielić pomocy. Stąd opinii przedstawionych w artykule nie należy traktować jako porady, a jedynie jako przykładowe rozwiązanie problemu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie