Szkoła na czterech łapach. Na pytania Czytelników odpowiada Miriam Gołębiewska cz. 3

oprac. Dorota Abramowicz
Mira
Mira archiwum prywatne
Masz problem ze swoim zwierzakiem? Zadaj pytanie trenerowi psów. Swoją wiedzą podzieli się z naszymi Czytelnikami Miriam Gołębiewska, znana trenerka psów i psycholog zwierząt. Zachęcamy Czytelników do przysyłania pytań wraz ze zdjęciem ulubieńca. Pytania do naszego eksperta prosimy wysyłać na adres: d.abramowicz@prasa.gda.pl.

Anna:
Mira ma 3 lata, jest dużym, owczarkopodobnym mieszańcem ze schroniska. Przeszła psie przedszkole i podstawówkę, jest w miarę dobrze wyszkolonym psem. Jednak niepokoją nas dwie sprawy. Mira bardzo nerwowo reaguje na wizyty obcych. Szczeka, próbuje nie wpuścić ich za próg. Potem wydaje się „zaprzyjaźniać” z gościem, ale gdy ten np. rusza do toalety, pies idzie za nim, czasem nawet „podszczypując” go po łydkach. Nigdy jednak nie zdarzyło się, by ugryzła, są to raczej uderzenia nosem w nogi. Zamykamy psa w innym pokoju, żeby uniknąć kłopotów, ale mieszkanie nie jest duże i to nam trochę komplikuje poruszanie po nim. Drugi problem to reakcja na inne psy, zwłaszcza suki. Czasem podczas spaceru trudno utrzymać ją na smyczy, rzuca się na nie. Pomaga jedynie, gdy odwracam jej uwagę, staję przed nią, wydaję komendy. Proszę o poradę.

Miriam Gołębiewska:

Proszę zwrócić uwagę na emocje Miry w trakcie przyjmowania gości, a nie jedynie na jej zachowanie. Najprawdopodobniej suczka się boi, jest niepewna siebie. Przegania intruzów, którzy stwarzają dla niej zagrożenie. Proszę nie próbować na siłę „zaprzyjaźniać” gościa z psem ani nie karcić suczki. Gość powinien bez zwracania uwagi na psa spokojnie wejść do domu i np. usiąść na kanapie. W tym czasie inny domownik może pokazywać Mirze, jak się zachować, czyli z dala od wchodzącej osoby wskazać psu wybrane miejsce (np. legowisko) i tam nagradzać psa, pokazując mu jednocześnie, że cała sytuacje nie jest straszna. Gdy gość chce się ruszyć, można Mirę odwołać na miejsce. Często też dobre skutki przynosi poproszenie gościa, by bez wpatrywania się w psa (to sygnał grożący w psim języku) porzucał mu parę smakołyków. Może w ten sposób psa przekonać, że nie jest zagrożeniem. Jeśli chodzi to kontakt z innymi psami, to proszę odwracać jej uwagę, zanim zacznie się rzucać. Napięta smycz podnosi reaktywność i poczucie zagrożenia u psa. Warto umożliwić psu bezpieczny kontakt z innymi, zsocjalizowanymi psami, oczywiście bez smyczy. Takie rzucanie się jest często spowodowane brakiem umiejętności społecznych, częstym u psów, które większość spaceru spędzają na smyczy.

Czytaj również:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie