Szkoła na czterech łapach. Na pytania Czytelników odpowiada Miriam Gołębiewska cz. 1

zebrała Dorota Abramowicz
Gabriela Król
Masz problem z psem? Nie rozumiesz jego zachowania? Chcesz, by twój czworonożny przyjaciel był dobrze wychowany, a nie wiesz, jak to zrobić? Na pytania zadawane przez Czytelników odpowiada Miriam Gołębiewska.

Musimy psa przenosić przez próg
Gabriela: Co zrobić, gdy pies nie chce wejść do domu? Gaja, niespełna roczny golden retriever, robi nam od jakiegoś czasu taki sam “numer” - po powrocie ze spaceru siada przed progiem i zapiera się czterema łapami przed wejściem. I nic z tym nie można zrobić, nie pomagaja prośby i groźby. Pies waży już ok. 20 kilogramów, więc to problem dla mojej mamy, która chodzi z nim na spacery. Mama ostatecznie ściąga pomoc i dwie osoby wnoszą psa.

Ostatnio Gaja podobnie zaskoczyła i mnie podczas spaceru. Kiedy przechodziłyśmy przez ulicę, usiadła na pasach. Nie miałam siły jej podnieść, dzwoniłam z tego przejścia dla pieszych po mamę, która przyjechała po nas samochodem. Akurat jazda autem to coś, co nasz pies bardzo lubi, więc Gaja z entuzjazmem podniosła się z ulicy i radośnie wskoczyła do środka.

Czy może nam pani wyjaśnić, dlaczego pies robi nam na złość? I jak oderwać go od podłoża?

Miriam Gołębiewska: - Czy Gaja jest złośliwa? Czy próbuje coś udowodnić? NIE. Ona znalazła wspaniały (jej zdaniem) sposób na zwrócenie na siebie uwagi całej rodziny i dodanie ekscytującej zabawy na koniec spaceru. Należy przede wszystkim urozmaicić jej spacery, włączając chociażby elementy szkolenia. A nad samym zapieraniem się warto poćwiczyć w bezpiecznym miejscu (np. przed domem). Nie powinna pani ulegać “zaproszeniu do zabawy”, nie należy wołać mamy, robić afery. Trzeba poczekać spokojnie aż pies wstanie, choć poczatkowo może to trochę potrwać. Nie patrzymy na nią, nie reagujemy. Niech sytuacja stanie się dla Gai...nudna. Za to pierwszy (nawet najmniejszy) krok Gai powinna pani nagrodzić pochwałą i z entuzjazmem kontynuować drogę do domu. Trzeba pokazać jej, że ta metoda wciągania rodziny do psiej zabawy nie działa. Psy i małe dzieci często testują, gdzie leżą granice i co można sprowokować swoim zachowaniem. Robią to dopóty, dopóki my im tych granic nie pokażemy.

Co dwa psy to nie jeden?
Agata z Sopotu: Czy kupienie dwóch szczeniąt z jednego miotu to dobry pomysł? Z moim chłopakiem postanowiliśmy wziąć maleńkiego yorka, ale teraz słyszę od znajomych, że przecież jeden pies będzie się w domu nudził, gdy oboje pójdziemy do pracy. A dwa już nie, więc może warto kupić też jego braciszka....

Miriam Gołębiewska: Nie jest to dobry pomysł. Jest bardzo duża szansa, że dwa maluchy z jednego miotu wytworzą między sobą bardzo silną więź, w której zabraknie miejsca dla właściciela. Jeśli planujemy zakup dwóch psów, to warto, by była między nimi choć niewielka różnica wieku - choć im mniejsza, tym więcej uwagi musimy na nie zwrócić i poświęcić im więcej czasu, by uniknąć błędów.

Szkoła na czterech łapach: Jak dobrze wychować malucha?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie