Superhotel zamiast banku

Beata JajkowskaZaktualizowano 
Przez całe lata budynek u zbiegu ulic 10 Lutego i 3 Maja nie miał szczęścia do inwestorów
Przez całe lata budynek u zbiegu ulic 10 Lutego i 3 Maja nie miał szczęścia do inwestorów Tomasz Bołt
Ekskluzywny hotel i luksusowa restauracja powstać mają w dawnej siedzibie Banku Polskiego na rogu ulic 10 Lutego i 3 Maja w Gdyni. Studio Architektoniczne Arsa z Gdańska, które na zlecenie inwestora ma wykonać projekt, wystąpiło do Urzędu Miasta Gdyni o decyzję o warunkach zabudowy obiektu na cele hotelowe.

Jest ona wymagana przy zmianie sposobu użytkowania budynku. - Spodziewamy się jej lada dzień, czekamy już ponad trzy miesiące - mówi Andrzej Bomerski, współwłaściciel Arsy. - Jest szansa, że w budynku zacznie się coś dziać w przyszłym roku. Jednak o tym, jak szybko to nastąpi, zadecyduje właściciel oraz inwestor i... jego pieniądze.

Kto będzie inwestorem? Tego na razie nikt nie ujawnia. Wiadomo, że właścicielem budynku jest zarejestrowana we wrześniu br. w Polsce, a kontrolowana przez Brytyjczyków, firma Castle Investments z Gorzowa Wielkopolskiego. Dawny gdyński bank kupiła dla niej istniejąca od 2006 r. firma Horyzont Group, mieszcząca się w tym samym mieście, pod tym samym adresem, mająca też podobny skład zarządu.

- Dopiero za dwa miesiące będziemy mogli udzielić informacji co do losu tego budynku - zastrzega Marta Kowalewska z Horyzont Group. - W grę wchodzą dwie opcje. Możemy budynek wynająć inwestorowi lub go sprzedać.

Piękny gmach nie ma szczęścia. Do 2003 r. mieściła się w nim siedziba Banku Gdańskiego, potem Millennium. Od pięciu lat przechodzi z rąk do rąk i niszczeje. Światełko w tunelu pojawiło się w kwietniu tego roku, kiedy firma deweloperska Inved-Bud z Warszawy, będąca przez pewien czas właścicielem obiektu, sprzedała go (nieoficjalnie wiadomo, że za 12 mln zł) firmie Horyzont Group z Gorzowa Wielkopolskiego.
Edward Jadczak, prezes Inved-Bud mówi, iż budynek sprzedał, bo miał z nim problem. W 1984 r. gmach wpisano do rejestru zabytków. Oznacza to, że jest pod ścisłą ochroną i wszelkie prace muszą być konsultowane z konserwatorem.

- Tylko na drobne naprawy nie trzeba mieć pozwolenia, na wszelkie prace ingerujące w zabytek już tak - mówi Robert Hirsch, miejski konserwator zabytków w Gdyni. - Bardzo cenna jest tam cała strefa wejściowa, pomieszczenie reprezentacyjne na parterze i w przyziemiu, sala ze sklepieniami i kolumnami.

Już od chwili uzyskania praw miejskich w 1926 r. wróżono Gdyni przyszłość biznesową. To tu powstawały filie stołecznych instytucji finansowych, m.in. Banku Gospodarstwa Krajowego, Banku Handlowego, Banku Rolnego. Nic dziwnego, że i tu postanowił ulokować się Bank Polski, który do 1944 r. miał monopol państwowy na emisję pieniądza.

Gmach o powierzchni 2,5 tys. m kw. przy ul. 10 Lutego powstał w 1929 r. według projektu warszawskiego architekta Stanisława Filasiewicza.
Dawny Bank Polski jako jedyny gdyński budynek figuruje na liście 15 najciekawszych przykładów polskiego art déco tygodnika "Wprost", obok m.in. warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej czy Sejmu RP.

polecane: Afera Amber Gold - liczby, które szokują

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie