"Supergimnazja” zagrożone? Będzie wygaszanie szkół

Anna Mizera-NowickaZaktualizowano 
Uczniowie XX LO, przy którym powstało supergimanzjum, osiągają znakomite wyniki
Uczniowie XX LO, przy którym powstało supergimanzjum, osiągają znakomite wyniki archiwum szkoły
Wszystko wskazuje na to, że dwa gdańskie „supergimnazja”, które zaczną działać od września tego roku, zanim się na dobre rozkręcą, znikną. To przez decyzję minister edukacji narodowej, która postanowiła o „stopniowym wygaszaniu” tego typu szkół.

- To wielka strata. Nasze wysiłki pójdą na marne - mówi Bożena Kondratiuk, dyrektor XX LO w Gdańsku, przy którym utworzono dwujęzyczne „supergimnazjum” z autorskim programem nauczania. Właśnie kończy się tam pierwszy i najprawdopodobniej ostatni nabór. - Kilku uczniów wycofało się z rekrutacji, gdy się dowiedziało o wygaszaniu gimnazjów. Nie chcieli trafić do szkoły, gdzie będzie tylko jeden rocznik gimnazjum.

Niepocieszona jest też dyrektor III LO w Gdańsku, przy którym powstało drugie „supergimanzjum”.
- Bardzo mi zależało na tej szkole. Nabór do pierwszych klas trwa. Ale wszystko wskazuje na to, że dalszego ciągu nie będzie - przyznaje Bożena Ordak, dyrektor III LO. - Miałam pewne pomysły, plany, ale teraz czekam do jesieni, aż powstaną rozporządzenia i będzie wiadomo, co dalej.

Z zapowiedzi minister wynika, że już ci uczniowie, którzy we wrześniu zaczną naukę w szóstej klasie podstawówki, nie będą jej kontynuować w gimnazjum, ale w siódmej klasie. Gimnazja wygasną więc w szybkim tempie. A to martwi także tych dyrektorów czołowych trójmiejskich szkół, które istnieją od wielu lat. - Wkrótce jako rada pedagogiczna napiszemy do MEN apel. Nie chcemy, by szkoła, która osiąga tak wysokie wyniki i którą tworzymy od 16 lat, przestała nagle istnieć - mówi Elżbieta Zaręba, dyrektor ZSO nr 2 w Gdyni. I dodaje, że z pytaniami o przyszłość zwracają się nie tylko nauczyciele, uczniowie i rodzice. - Na początku września odwiedzi nas ambasador Francji. On też nie ukrywa, że na wszystko patrzy z niepokojem.

TUTAJ czytaj o idei supergimnazjów w Gdańsku.

Rozżalenia nie kryje też Anna Mrotek, dyrektor gdańskiego Gimnazjum nr 25.
- Latami pracowaliśmy, by stworzyć szkołę dwujęzyczną, z takim poziomem nauczania. Dziś nie widzę celowości tej reformy. Bo jeśli chce się zmieniać jakość, to nie przeznacza się pieniędzy na budowę nowej struktury, ale inwestuje się w ludzi.

Więcej optymizmu przejawia jedynie dyrektor Gimnazjum nr 24, które działa przy najlepszej w Trójmieście gdyńskiej „Trójce”. - Robimy swoje w takiej czy innej strukturze. Jeżeli nie będzie możliwości, by uczyć dzieci w wieku gimnazjalnym, to wystąpimy do ministerstwa o zgodę na tzw. „eksperyment edukacyjny” - mówi Wiesław Kosakowski.

Sama minister wygaszanie gimnazjów motywowała m.in. niżem demograficznym.
- Mimo drastycznego spadku liczby uczniów, liczba gimnazjów rośnie. Sytuacja ta doprowadzi do powstania trudności finansowania gimnazjów. Jednostki samorządu terytorialnego rozpoczną masowy proces likwidacji gimnazjów - mówiła Anna Zalewska. Dyrektorzy najlepszych trójmiejskich placówek przekonują natomiast, że u nich o jedno miejsce walczy po kilku kandydatów.

anna.mizera@polskapress.pl

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie