reklama

Strażacy nie chcą oddać gminie remizy

J.Surażyńska, E. OkoniewskaZaktualizowano 
Fot. OSP Nowy Barkoczyn
Fot. OSP Nowy Barkoczyn

Konflikt między Ochotniczą Strażą Pożarną w Nowym Barkoczynie a gminą sięgnął zenitu. Sprawa otarła się już o sąd i prokuraturę. Kością niezgody m.in. jest remiza, która stoi przy jeziorze. Gmina w tym miejscu chce zbudować centrum rekreacyjne, a tym samym zburzyć budynek. Wcześniej z obiektu wywieziono wóz strażacki i sprzęt niezbędny do działań.

Strażacy nie chcą pozwolić, aby remiza zniknęła z powierzchni ziemi. Gmina skierowała sprawę do sądu.

- Dostaliśmy wezwanie, że mamy wydać obiekt, jednak na jakiej niby podstawie? - mówi Zbigniew Zabrocki, prezes OSP Nowy Barkoczyn. - Ta remiza została wybudowana w czynie społecznym w latach 50., a następnie jak wszystkie inne - przekazana gminie. Nie zaproponowano nam nic w zamian, abyśmy mogli działać.

- Spór jest wynikiem złej woli strażaków i konfliktu wewnątrz wsi - mówi Piotr Turzyński z Urzędu Gminy.

Strażacy założyli nową kłódkę na drzwiach remizy w Nowym Barkoczynie i nie chcą pozwolić na zburzenie obiektu. Gmina we wsi zamierza zbudować centrum rekreacyjne. Prace już powinny się rozpocząć, jednak przeszkodą jest stara remiza.

- Skierowaliśmy wniosek do sądu o wydanie nieruchomości - mówi Piotr Turzyński, sekretarz gminy Nowa Karczma. - Nie chcemy wyłamywać drzwi, żeby dostać się do budynku, który jest własnością gminy. Dlatego też działamy zgodnie z literą prawa. To zła wola strażaków. Naszym celem jest działanie dla dobra społeczności, a obowiązkiem - wypełnianie postanowień Rady Gminy. Plac, który ma powstać, będzie służył całej społeczności. Jednak konflikt, który nastąpił wewnątrz wsi utrudnia teraz pewne działania. Jedni mają swoją wizję rozwoju, drudzy - inną. My w tym wszystkim musimy działać zgodnie z prawem.

Strażacy najpierw stracili sprzęt, potem samochód niezbędny do uczestniczenia w akcjach.

- Kiedyś ta jednostka dobrze działała, jednak później to się zmieniło - mówi Piotr Turzyński. - Najpierw OSP się rozwiązało, potem znów zebrano kilkanaście osób i wznowiono działalność i jako stowarzyszenie wpisali się do Krajowego Rejestru Sądowego. Samochód, którym dysponowali, uznany był przez rzeczoznawcę za złom użytkowy. Mamy jednostki, które są w stanie zabezpieczyć ten teren i nie ma obawy o bezpieczeństwo mieszkańców.

Strażacy nie chcą zgodzić się na rozbiórkę remizy, którą wieś budowała w latach 50. Jak przyznają, sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby gmina zaproponowała np. inne miejsce dla OSP.

- Remiza miała być modernizowana, takie były plany - mówi Zbigniew Zabrocki, prezes OSP Nowy Barkoczyn. - Teraz chcą zrównać ją z ziemią. Osobiście odpowiadam za samochód i sprzęt, który został mi powierzony. Tymczasem został on wywieziony bez naszej zgody. Teraz nie możemy brać udziału w żadnej akcji, bo nie mamy sprzętu. W remizie odcięto także prąd. Przez 10 lat czekaliśmy na wymianę drzwi i się nie doczekaliśmy. Gmina na nasz obiekt nie dała ani złotówki, argumentując, że nie jeździmy do pożarów. Nie jeździliśmy, bo ich nie było. Gmina nie zaproponowała nam żadnego innego miejsca, w którym straż mogłaby działać. Teraz, zamiast działać, biegamy po sądach. Chcę jednak podkreślić, że nie mieliśmy żadnej przerwy w naszej działalności. Jesteśmy oburzeni, bo obiecano nam, że kiedy zakończymy rejestrację w KRS, to sprzęt do nas wróci. Tymczasem wkrótce zupełnie niespodziewanie usłyszeliśmy, że straż zostanie zlikwidowana.

Strażacy mają swoje podejrzenia odnośnie działki, na której stoi remiza. Przyznają, że jest ona bardzo atrakcyjnie położona i może budzić zainteresowanie.

- Zarówno wójt, jak i Rada Gminy wyrażają jednoznaczne stanowisko, iż działka ta musi pozostać na cele mieszkańców i nie jest przeznaczona do jakiejkolwiek formy zbycia z majątku gminy - zapewniają w piśmie do prezesa OSP władze gminy.

Do tematu wrócimy.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie