Demonstracje mają przypominać o strajku, który rozpoczął się przed 7 miesiącami. Będą odbywać się po godzinach pracy, ósmego dnia każdego miesiąca.
Zabierzmy ze sobą lampiony, świeczki - czytamy w komunikacie Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Spotkajmy się i stańmy razem w łańcuchu światła dla edukacji! Przypomnijmy, że nasze postulaty nie zostały zrealizowane!
Jednocześnie trwać będzie protest włoski, wprowadzony przez ZNP 23 października. Razem mają wyrażać niezadowolenie środowiska nauczycielskiego z tego, co dzieje się w sferze polityki oświatowej. Ponadto nauczyciele mają przypominać w szkołach o swoich postulatach dotyczących podwyżki płac, wzrostu wydatków na edukację, zwiększenia autonomii w szkołach i zmniejszenia biurokracji.
Napiętą atmosferę w środowisku dodatkowo podgrzały wypowiedzi ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego, który w zeszłotygodniowych Sygnałach Dnia mówił, że „nie widzi specjalnych powodów do protestu”. Przypomina też, że „nauczyciele w tym roku, m.in. poprzez spełnienie postulatów związków zawodowych otrzymali ogromne podwyżki, łącznie 15 procent”. _Podkreślił też, że stawiając postulaty płacowe, powinni oni _„brać pod uwagę możliwości finansowe państwa i gdzieś po drodze znaleźć porozumienie, wspólnie wypracować system i poziom wynagrodzeń, który przyniesie satysfakcję”.
Nie przekonuje to grona pedagogicznego, bo zapowiadany wzrost płacy minimalnej może spowodować, że część z nich będzie zarabiać tak jak pracownicy niewykwalifikowani.
W polemice z Piontkowskim szef ZNP Sławomir Broniarz, przypomniał, że w przeszłości były równie duże podwyżki przy o wiele gorszej sytuacji budżetu, a „nauczyciele w zdecydowanej większości nie są zadowoleni z finansów przeznaczonych na edukację i z retoryki, która temu towarzyszy”. Zaznaczył również, że „szkoła liczy na zupełnie inne działania adresowane do uczniów i nauczycieli niż te, które są podejmowane w ostatnich latach”.
Strajk włoski przebiega "bezobjawowo"
Trwający od 23 października protest włoski polega na wykonywaniu przez pedagogów tylko tych czynności, które uwzględnione są w przepisach prawa oświatowego. Wyklucza więc np. bezpłatne prowadzenie kół zainteresowań, szkolne wycieczki, sobotnie wyjazdy na konkursy z uczniami, inwentaryzację bibliotek, sprawozdania dydaktyczne czy sprzedaż podręczników przez nauczycieli.
Akcja protestacyjna jest efektem ankiety przeprowadzonej przez ZNP we wrześniu, w której za taką formą strajku opowiedziała się ponad połowa respondentów. Kłopot jednak w tym, że protest ten jest ledwie zauważalny, a zdaniem szefa MEN również „bezobjawowy”.
– Jego skalę ocenimy dopiero 12 listopada na spotkaniu z prezesami oddziałów – mówi Sławomir Broniarz. Dodaje jednak, że nie liczą na spektakularny sukces. – Jego wpływ na szkoły i nauczycieli zobaczymy dopiero za rok czy nawet dwa lata – tłumaczy.
Strajk nauczycieli: Gwiazdy i artyści wspierają oświatę GALE...
Strajk nauczycieli. Internauci komentują [MEMY]
POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:
- Kalendarz niedziel handlowych w 2019 roku. Sprawdź!
- Dyskonty nie będą mogły sprzedawać produktów marek własnych?
- Po raz trzeci padła główna wygrana w "Milionerach"!
- TOP 100 największych firm na Pomorzu [RANKING]
- Tak mieszka Robert Lewandowski [zdjęcia]
- Nauczyciel płakał, jak poprawiał. Zobacz najlepsze teksty uczniów i nauczycieli
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na Twitterze!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?