Strajk Kobiet. MEN chce konsekwencji dla nauczycieli. Ci są przerażeni i zażenowani postawą ministerstwa

Monika Jankowska
Monika Jankowska
MEN zapowiada konsekwencje po strajku kobiet fot. P. Świderski
„Byłam już nierobem, leniem – teraz jestem wandalem. Naprawdę mam ciekawy zawód”, „Niech robią tak dalej. Już teraz najlepsi odchodzą z zawodu, bo mają dość”, „Chcą wrócić do czasów zaborów, do donosicielstwa i karania najlepszej młodzieży” – nauczyciele nie szczędzą gorzkich słów po ostatnim oświadczeniu Ministerstwa Edukacji Narodowej, w którym resort grozi konsekwencjami prawnymi nauczycielom. Za co? Za uczestnictwo w strajku kobiet bądź też za namawianie uczniów do przyłączenia się do protestów.

MEN zapowiada konsekwencje po strajku kobiet

– Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach, powodując zagrożenie w czasie epidemii i zachowując się w sposób uwłaczający etosowi ich zawodu, będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem – komunikat takiej treści wystosowała do mediów Anna Ostrowska, rzeczniczka prasowa Ministerstwa Edukacji Narodowej.

– Nie ma naszej zgody na zachęcanie dzieci oraz młodzieży do chuligańskich i wulgarnych zachowań. Nie ma zgody na to, aby uczniowie zachowywali się w taki sposób – czytamy dalej w piśmie od resortu.

Z kolei w mediach społecznościowych MEN dodał, że konsekwencje będą także wyciągnięte wobec nauczycieli, którzy sami brali udział w protestach.

Jedni nauczyciele są przerażeni, inni zażenowani – ale zgodnie krytykują działania nowego ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka i jego pracowników.

MEN zapowiada konsekwencje po strajku kobiet. Pomorskie Kuratorium Oświaty zbiera powiadomienia od rodziców

Kuratorium Oświaty w Gdańsku także włączyło się w krucjatę przeciwko nauczycielom.

– Informuję, że do kuratorium w Gdańsku wpłynęło kilka powiadomień od rodziców – na piśmie i w rozmowach telefonicznych – o tym, iż w szkołach zachęca się ich dzieci do udziału w protestach. W chwili obecnej te informacje są wyjaśniane z dyrektorami szkół, których dotyczą – mówi Beata Wolak z Kuratorium Oświaty w Gdańsku.

Dodaje, że jeżeli nauczyciele w swojej pracy uchybili godności zawodu nauczyciela lub obowiązkom, podlegać będą odpowiedzialności dyscyplinarnej.

O sprawdzenie, czy młodzież do udziału w strajku kobiet była namawiana przez swoich wychowawców, kuratorów oświaty poprosiło MEN. Dodatkowo, w ostatnich dniach października pomorski kurator oświaty Małgorzata Bielang z własnej inicjatywy wysłała dwa listy do nauczycieli, dyrektorów i rodziców, w których negatywnie wypowiadała się o udziale młodzieży i grona pedagogicznego w protestach.

MEN zapowiada konsekwencje po strajku kobiet. Co na to nauczyciele?

– Jesteśmy wolnymi ludźmi, obywatelami RP i możemy uczestniczyć w protestach, strajkach, itp. Gwarantuje nam to konstytucja. Jakim prawem ktoś śmie zabraniać nauczycielom udziału w protestach? – pytają nauczyciele.

A ci z klas 1-3 dodatkowo zastanawiają się, czy udział w strajku – na świeżym powietrzu i w maseczkach, jest bardziej niebezpieczny dla zdrowia niż przebywanie na lekcji w zatłoczonej klasie. Ze względu na to, że boją się konsekwencji, nie chcą jednak podawać w wypowiedziach swoich danych. Proszą za to rządzących, by ci, zamiast interesować się, kto i kiedy uczestniczył w jakim strajku, zajęli się tematem zdalnej edukacji, która wciąż wymaga ulepszeń.

MEN zapowiada konsekwencje po strajku kobiet. ZNP: „Nie damy się zastraszyć”

Nauczycielem, który zgodził się skomentować sprawę pod własnym nazwiskiem, jest Tomasz Lewicki z I LO w Pucku, kierujący tamtejszym oddziałem Związku Nauczycielstwa Polskiego.

– Sygnały, które płyną z ministerstwa, są próbą zastraszenia środowiska nauczycielskiego i odbieramy je bardzo negatywnie. Jako związek, zaangażujemy się w obronę każdego nauczyciela, który poniesie z tego powodu jakieś konsekwencje. Dodatkowo, przypominam, że mamy przecież do zrealizowania podstawę programową, która wprost mówi o społeczeństwie obywatelskim, o tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka.

Strajk Kobiet i jego hasła! Ironiczne, satyryczne i wulgarne...

Nauczyciel podkreśla jednak, że szkoła jest wolna od agitacji politycznej i nie wyobraża sobie, aby taka agitacja była prowadzona na zajęciach.

– Natomiast o ważnych problemach społecznych, politycznych czy gospodarczych na zajęciach nie da się nie rozmawiać. Trzeba to robić w sposób wyważony, przekazywać fakty, a młodzież sama powinna sobie wyrobić na dany temat opinię. Dziś młodzież jest świetnie wyedukowana, świetnie orientuje się w otaczającej ją rzeczywistości i do żadnych działań nie trzeba jej namawiać – dodaje Lewicki.

Także ogólnopolskie władze ZNP wydały oświadczenie w obronie pracowników oświaty.

– Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec prób zastraszania nauczycieli i dyrektorów, jakimi są wpisy i wypowiedzi przedstawicieli MEN, a także niektórych kuratorów oświaty, dotyczące ograniczania praw obywatelskich. Nie damy się zastraszyć! – komentuje ZNP.

POLECAMY NA STRONIE KOBIET:

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie