Stowarzyszenie z Gdyni kompleksowo opisze zbrodnie okupantów na Polakach w czasach II wojny światowej. Powstanie portal internetowy

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Polacy podczas II wojny światowej mordowani byli nie tylko w obozach, ale zbrodni na nich było znacznie więcej. Na zdjęciu KL Stutthof.
Polacy podczas II wojny światowej mordowani byli nie tylko w obozach, ale zbrodni na nich było znacznie więcej. Na zdjęciu KL Stutthof. repr. Anna Arent/Polska Press
Udostępnij:
Już w przyszłym miesiącu Stowarzyszenie Polska Hekatomba z Gdyni zamierza uruchomić portal internetowy, na łamach którego kompleksowo i szczegółowo opisane zostaną zbrodnie, popełnione przez okupantów na Polakach w trakcie II wojny światowej.

Wstępna data jego premiery wyznaczona została na 7 lutego. Uroczystość odbyć ma się w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. Jak podkreślają autorzy pomysłu, wcześniej nikt nie podjął się zrealizowania takiego projektu, a jest on potrzebny.

"Ludobójstwo, do którego doszło na obszarze Polski podczas drugiej wojny światowej, trwale połączyło wszystkich obywateli naszego kraju. Nie ma znaczenia, w którym zakątku świata żyjemy, czy nasz adres jest w mieście czy na wsi, gdzie pracujemy, ile zarabiamy, jakie posiadamy wykształcenie, ile mamy lat, jaką wyznajemy religię oraz na kogo oddajemy swój głos w wyborach. Bez względu na wszystkie różnice między nami, dokonane przez okupantów zbrodnie z lat 1939-1945, których ofiarami, uczestnikami, świadkami byli nasi przodkowie lub wciąż my sami, stanowią fundament polskiej pamięci zbiorowej" - uzasadniają chęć uruchomienia portalu przedstawiciele Polskiej Hekatomby.

Gdyńskie stowarzyszenie przedstawi zbrodnie z czasów II wojny światowej na portalu

Prezentowane mają być nie tylko miejsca zbrodni, daty, nazwiska ofiar, zdjęcia i materiały archiwalne, ale także mapa z zaznaczonymi lokalizacjami mordów.

- Przygotowywany przez nas portal będzie uczył i upamiętniał, ale przede wszystkim pozwoli spojrzeć na ogrom tej tragedii z perspektywy lotu ptaka i odkryć indywidualne związki z dotąd nieznanymi lub zapomnianymi historiami - mówi Michał Orłowski, przedstawiciel Polskiej Hekatomby. - Od ponad roku nad projektem pracują historycy, naukowcy, dziennikarze i pasjonaci. Materiały, które znajdą się na portalu, pochodzą m.in. z archiwów Instytutu Pamięci Narodowej, zbiorów muzealnych oraz prywatnych kolekcji. Projekt jest już w pełni przygotowany do inauguracji. Jednak w jego końcowej fazie postanowiliśmy jeszcze zwrócić się z apelem do społeczeństwa o udostępnianie nam kolejnych, archiwalnych materiałów. Wiadomo, że nie wszystkie znajdują się zbiorach muzealnych, lecz także w prywatnych kolekcjach. Tymczasem zbrodni popełnionych przez okupantów na Polakach było co najmniej kilkadziesiąt tysięcy. Bez pomocy świadków tamtych wydarzeń, przede wszystkim rodzin ofiar, nie uda nam się upamiętnić wszystkich pomordowanych tak, jak byśmy chcieli.

Michał Orłowski jako przykład podaje pacyfikację wsi Borowo na Lubelszczyźnie w 1944 roku, podczas której hitlerowcy wymordowali 1,3 tys. osób. Przebieg tamtych wydarzeń uda się na łamach portalu niezwykle szczegółowo udokumentować dzięki prywatnemu kolekcjonerowi.

- Dotarliśmy do pana, który posiada unikatowe zdjęcia, dotyczące zbrodni w Borowie - mówi Michał Orłowski. - Część z tych fotografii zdecydował się nam udostępnić. Właśnie takich osób ciągle szukamy. Także rodzin ofiar. Niektóre zbrodnie, jak - patrząc na lokalne podwórko - mord na świńskim rynku w Tczewie w 1940 roku, są dokładnie opisane przez historyków. Znane są nazwiska ofiar. Nie dysponujemy jednak fotografiami wszystkich niewinnie pomordowanych. Gdyby zgłosiły się do nas rodziny ofiar, które posiadają zdjęcia swoich przodków, byłaby to dla nas nieoceniona pomoc. Naszą ambicją jest, aby jak największą liczbę pomordowanych upamiętnić nie tylko z imienia i nazwiska. W miarę możliwości chcemy też te konkretne osoby pokazać. Interesują nas nie tylko masowe egzekucje, ale każdy mord. Nawet jednej, lub kilku osób, jak dla przykładu zastrzelenie dwóch harcerzy przez hitlerowców we wrześniu 1939 roku w Gdyni. W miarę możliwości przedstawiać będziemy też oczywiście nazwiska ich katów, lub choćby formację, która dokonała mordu. Interesują nas więc także takie materiały. Jeśli ktoś ma wiedzę, których zbrodni dokonał Wehrmacht, jakich SS, czy Gestapo, takie informacje również będą dla nas bezcenne. Dlatego też za pośrednictwem mediów polonijnych zamierzamy zwrócić się z apelem o pomoc także do Polaków mieszkających za granicą. Wiadomo, że liczne grono naszych rodaków, których przodkowie zostali pomordowani w trakcie II wojny światowej, przebywa obecnie na emigracji.

Autorzy apelują o przekazywanie materiałów

Portal początkowo dostępny będzie jedynie w języku polskim. Jednak przedstawiciele Polskiej Hekatomby w przypadku pozyskania dodatkowych środków finansowych rozważają w przyszłości przetłumaczenie wszystkich materiałów i danych także na język angielski, być może również niemiecki. Po 7 lutego, jeśli pojawią się dodatkowe informacje na temat zbrodni, portal będzie aktualizowany.

Za pośrednictwem adresu mailowego [email protected] oraz strony na Facebooku kontaktować można się z autorami projektu w sprawie przekazania materiałów.

Instytut Pamięci Narodowej szacuje, że w czasie II wojny światowej zginęło od 5,6 do 5,8 mln obywateli polskich, w tym zdecydowana większość z rąk Niemców.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie