Stocznia Gdynia wznawia produkcję statków!

Jacek Klein
W dużym doku w Gdyni będą budowane statki.
W dużym doku w Gdyni będą budowane statki.
Gdyński zakład odżyje 15 listopada na nowo. Będzie praca dla części byłych stoczniowców.

Stocznia w Gdyni przeżywa dzisiaj swoistą reaktywację. Położona zostanie stępka pod budowę statku Heavy Lift Jack-Up Vessel dla armatora niemieckiego Beluga-Hochtief Offshore GmbH. Stocznia Crist SA, która od niedawna jest właścicielem dużego suchego doku oficjalnie wznawia produkcję na terenie byłej Stoczni Gdynia. Budowa może dać ok. 100-120 dodatkowych miejsc pracy, także dla byłych gdyńskich stoczniowców.

Przeczytaj o wyprzedaży majątku gdyńskiej stoczni

Inforamcja o zwolnieniach grupowych w stoczni

- Kilka tygodni temu nasza spółka wykupiła z majątku byłej Stoczni Gdynia najważniejsze urządzenia produkcyjne, w tym suchy dok umożliwiający realizację najbardziej skomplikowanych konstrukcji okrętowych - mówią Krzysztof Kulczycki i Ireneusz Ćwirko, założyciele stoczni Crist. - Mamy zawodową satysfakcję, że w tak krótkim okresie, po intensywnych negocjacjach, możemy na terenach byłej gdyńskiej stoczni wznowić produkcję okrętową o wysokim stopniu zaawansowania technologicznego.

Za duży dok oraz suwnicę Crist zapłacił 175 mln zł. We wcześniejszych przetargach na majątek Stoczni Gdynia kupił za ponad 38 mln zł sąsiednie tereny z halą do prefabrykacji kadłubów.
- To powrót produkcji stoczniowej w Gdyni. W najbliższym czasie przewidujemy podpisanie kolejnych kontraktów na jednostki offshore, hydrotechniczne czy związane z energetyką morską - mówi Andrzej Szwarc, dyrektor do spraw rozwoju Crist SA. - Do przełomu roku możemy stworzyć ok. 200 dodatkowych miejsc pracy. Zatrudnienie będziemy chcieli zwiększać nadal. Obecnie zatrudniamy ok. 400 pracowników, w połowie przyszłego roku przy budowie statków pracować może ok. 1000 osób.

Stocznia liczy, że dzięki dobremu i terminowemu wykonaniu zamówienia zdobędzie kontrakt na budowę kolejnych dwóch, trzech podobnych jednostek. - W tej chwili realizujemy sześć kontraktów - dodaje Szwarc. - Perspektywy rysują się korzystnie, wydaje się, że branża okrętowa powoli wychodzi z dołka.

Kontrakt na budowę specjalistycznego statku dla niemieckiego armatora wart jest prawie 200 mln euro, a więc wielokrotnie przewyższa koszty zakupu stoczniowego majątku. Jednostka, będąca jedną z największych do tej pory zbudowanych w swojej klasie, przeznaczona jest do prac instalacyjnych przy budowie morskich farm wiatrowych oraz do wszelkiego rodzaju prac pomocniczych na rynku offshore.

Pierwsza informacja o wznowieniu produkcji w Stoczni Gdynia

Będzie całkowicie autonomiczną jednostką pływającą spełniającą wszystkie kryteria bezpieczeństwa, żeglugi i eksploatacji. Crist przekaże armatorowi całkowicie wyposażony statek w pierwszej połowie roku 2012.

Po likwidacji gdyńskiej stoczni duży suchy dok był wynajmowany przez stocznię Crist i gdańską Stocznię Remontowa SA. Na stoczniowe tereny przenoszą się także inni nabywcy majątku. Stocznia Remontowa Nauta i Energomontaż-Północ, który kupił mały suchy dok. Ta druga firma złożyła już wniosek o objęcie Pomorską Specjalną Strefą Ekonomiczną. W Gdyni także chce budować konstrukcje typu offshore.

100 - tyle dodatkowych miejsc pracy zostanie stworzonych dzięki kontraktowi.

5 tys. - ponad tylu stoczniowców straciło pracę w wyniku likwidacji Stoczni Gdynia.

2,5 tys. - około tylu z nich może wrócić do pracy przy budowie statków.

Czy to nowy początek stoczni?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jarek

Jestem monterem od ponad 10 lat,również szkołę mam kierunkową-zaproponowano mi w Crist właśnie 15-20zl ale na działalności.Przy czy trzeba brać pod uwagę,że jeśli ktoś daje stawkę "od do" to dostaniesz najmniejszą-choćbyś się nie wiadomo jak starał.
Kumpel zatrudnił się na terenie byłej stoczni Gdynia w innej spółce nazwy nie wymienie i proponowali mu 20-25zł w zależności od zaangażowania.Robił wszystkie nadgodziny,żadko bywał w domu a jak przyszło do wypłaty to dostał poniżej 15zł.Nie chciał się przyznać ile bo mu wstyd było.Powiedzieli mu,że firma ma lekkie trudności...
To wszystko poniżej krytyki

z
zeus

taka jest nasza polska żeczywistosć,prawda jest taka lepiej kontrakt zabraniczny,lepsza płaca ,atmosfera pracy ,normalne godziny(8 godz pr),wiem za jakie pieniądze pracuje.A w kraju za wolno ,za mało ,i najlepiej zadarmo byś tyrał

b
bezrobotny

chciałbym mieć te 15-20 zł na godzinę !

m
maciek

wroca do pracy,ale na jakich warunkach??dzialalnosc gospodarcza,bezplatne urlopy,marne chorobowe w razie choroby lub wypadku,marne stawki 15-20 zl brutto na godzine,i strach ze w kazdej chwili moga ci podziekowac za prace,bo przeciez jestes tylko podwykonawca na dzialalnosci......lepiej jechac za granice za stawke okolo 10euro netto...i przynajmnie jak sobie zrobisz urlop bezplatny,to i tak zarobisz 2 razy wiecej niz w Polsce

Dodaj ogłoszenie