Stocznia Gdynia sprzedana

Jacek Klein, Robert KiewliczZaktualizowano 
Majątek produkcyjny Stoczni Gdynia trafił w ręce jednego inwestora
Majątek produkcyjny Stoczni Gdynia trafił w ręce jednego inwestora Grzegorz Mehring
Spełniły się oczekiwania gdyńskich stoczniowców. Główne składniki majątku produkcyjnego stoczni trafiły w ręce funduszu United International Trust, który zaoferował najwyższą cenę i wygrał w czwartek zakończone przetargi.

Aktywa nabył za pośrednictwem firmy Stichting Particulier Fonds Greenrights. - Inwestor, który zakupił kluczowe składniki majątku, niezbędne do produkcji stoczniowej, wyraził wolę i gotowość kontynuowania produkcji statków w Stoczni Gdynia - powiedział minister skarbu Aleksander Grad. W ciągu najbliższych dwóch tygodni resort skarbu i inwestor ustalą szczegóły harmonogramu kontynuowania produkcji stoczniowej.

- Na takim inwestorze nam najbardziej zależało, ponieważ daje nadzieję na kontynuowanie produkcji stoczniowej i pracę dla załogi - zapewnia Jan Gumiński, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Morskiej w Stoczni Gdynia. - To bardzo dobra wiadomość.
- Dziś czujemy ogromną radość. O to się modliliśmy. Liczyliśmy na inwestora, który kupi zasadniczą, produkcyjną część stoczni - mówi Marek Lewandowski, rzecznik Solidarności Stoczni Gdynia. - Teraz czekamy na informację, jakie statki będziemy budować i ile osób zostanie zatrudnionych.

Teraz czekamy na informację, jakie statki będziemy budować i ile osób zostanie zatrudnionych

United International Trust kupił pakiety zbywane w przetargach od nr. 1 do 3 i 5 do 8, czyli oba suche doki, wydziały prefabrykacji i wyposażenia statków.
- To się zdecydowanie składa w ciąg produkcyjny umożliwiający budowę statków - twierdzi Mateusz Filipp, prezes Stoczni Gdynia. - Teraz czekamy na spotkanie z inwestorem. Najważniejsze jest znalezienie dla zakładu kontraktów na budowę kolejnych statków.

Stocznia kończy teraz budowę dwóch ostatnich statków.
Związkowcy się cieszą, ale oczekują więcej informacji o inwestorze.
- Z resortu skarbu należą nam się jak najszybciej takie informacje - podkreśla Lewandowski.
- Przypuszczam, że inwestor został dokładnie sprawdzony przez ministerstwo, kiedy składał ofertę - dodaje Gumiński.
Jak się dowiedzieliśmy w resorcie, inwestor został prześwietlony, jednak ze względu na tajemnicę handlową szczegóły na razie nie są ujawniane.
- Jestem przekonany, że za parę lat będziemy się cieszyć tak samo jak dzisiaj - mówi Maciej Wewiór, rzecznik prasowy Ministerstwa Skarbu.

Jak nam się udało ustalić, United International Trust N.V. to holding o zasięgu globalnym, zarejestrowany na Antylach Holenderskich, które są rajem podatkowym. Jest notowany m.in. na nowojorskim rynku NASDAQ. Prawdopodobnie powiązany jest z kapitałem z Kataru. Wcześniej nieoficjalnie ten kraj wskazywany był jako potencjalny nabywca majątku stoczni.
UIT inwestuje m.in. w transport morski, sektor energetyczny i finansowy.

Teraz czekamy na informację, jakie statki będziemy budować i ile osób zostanie zatrudnionych

Według analityków, tego rodzaju inwestorzy specjalizują się w zakupie upadających przedsiębiorstw, stawianiu ich na nogi, aby później sprzedać z zyskiem. - To że może być to fundusz inwestycyjny, mnie akurat nie przeraża - zapewnia Filipp. - Najważniejsze jest to, co powiedział minister Grad, czyli deklaracja o kontynuowaniu budowy statków.

United International Trust nie jest jedyną firmą, która weszła w posiadanie majątku stoczni.
Mniejsi inwestorzy kupili pakiety majątku służące do prefabrykacji, parkingi samochodowe i udziały w kilku spółkach zależnych od stoczni, takich jak m.in. Europlazma Serwis , Euro Guard czy Euromal. Łącznie do kasy ARP wpłynęło 288 mln zł. Z 31 pakietów majątku udało się sprzedać 25. Pozostałe będą sprzedane w drodze aukcji, 21 maja.

W czwartkowych przetargach wystawiono majątek stoczni, wyceniony łącznie na 308 mln zł. Pod młotek poszło 130 ha stoczniowych gruntów, setki budynków, tysiące maszyn oraz kilometry dróg i torów kolejowych. Majątek podzielono na 31 pakietów, z czego 22 stanowiły nieruchomości na terenie stoczni w Gdyni.

Najwyżej, bo na prawie 100 mln zł, wyceniony został tzw. rejon montażu statków, obejmujący największy stoczniowy suchy dok, wraz z suwnicą i przyległymi halami. Mniejszy dok wyceniony został na 31 mln zł. Na oficjalne wyniki przetargów czeka też port w Gdyni, który posiada prawo pierwokupu przylegających do niego stoczniowych nieruchomości. Jak się dowiedzieliśmy, z prawa nie skorzysta, jeśli stocznię przejmie inwestor, który będzie kontynuował produkcję stoczniową.
Dzisiaj i jutro odbędą się przetargi na majątek Stoczni Szczecińskiej Nowa. Został on także podzielony na składniki i wyceniony łącznie na ponad 100 mln zł.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie