Stephane Antiga: Ograliśmy Lotos Trefl, ale nie będę oceniał siatkarzy po jednym meczu [ROZMOWA]

Patryk Kurkowski
Francuz Antiga wciąż gra w PGE Skrze Bełchatów. Naszą reprezentację ma objąć już na poważnie po zakończeniu sezonu.
Francuz Antiga wciąż gra w PGE Skrze Bełchatów. Naszą reprezentację ma objąć już na poważnie po zakończeniu sezonu. Karolina Misztal
Stephane Antiga, nowy selekcjoner siatkarskiej reprezentacji Polski, ograł gdański zespół ze Skrą Bełchatów. Pytaliśmy go m.in. o Lotos Trefl.

Zwycięstwo 3:0 nad Lotosem Treflem przyszło wam bardzo łatwo?

- Zgadza się. Nie mieliśmy dobrego początku, ale później było już lepiej. Przede wszystkim bardzo dobrze spisaliśmy się na zagrywce.

W drugim, trzecim secie wręcz znokautowaliście gdańszczan...

- Kiedy jedna z drużyn zagrywa bardzo dobrze, nie popełnia właściwie błędów, to wyraźnie pomaga w odniesieniu wygranej.

Po tym meczu mam wrażenie, że nikogo nie powołałby Pan do reprezentacji Polski.

- Nie biorę pod uwagę tylko jednego meczu. Będziemy musieli spoglądać przez pryzmat całego sezonu.

Po meczach ma Pan już takie myśli: "Ten zawodnik jest interesujący i przydałby się w kadrze"?

- W czasie meczów kompletnie o tym nie myślę, ale już po spotkaniach się zdarza. Zastanawiam się, ale mamy jeszcze sporo czasu.

Dotychczas z Lotosu Trefla przy pierwszej reprezentacji znajdowali się Jakub Jarosz i Grzegorz Łomacz. Widzi Pan w tym zespole innych?

- Tak, widzę. Nie mogę jednak jeszcze na ten temat rozmawiać.

Jak pogodzi Pan obowiązki trenera i aktywnego zawodnika?

- To jest dla mnie nowa sytuacja, ale mam jeszcze pięć, sześć miesięcy, aby przygotować się do roli selekcjonera.

Jakie nadzieje wiąże Pan z polską reprezentacją?

- Jeżeli w przyszłym roku na mistrzostwach świata uda nam się zdobyć medal, to będzie to naprawdę dobry wynik.

W reprezentacji zobaczymy nowe twarze?

- Jeszcze nie wiem. Mamy sporo czasu.

Jeszcze nigdy nie pracował Pan jako trener. Przed Panem wielkie wyzwanie.

- Rzeczywiście, jeszcze nigdy nie pracowałem w charakterze trenera. Niemniej mój kolega i drugi trener Philippe Blain ma już ogromne doświadczenie. Razem pracowaliśmy przez 10 lat, choć ja oczywiście byłem zawodnikiem. Myślę, że razem stworzymy dobry zespół.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie