Statek Greenpeace ostrzelany przez Rosjan. Na pokładzie był aktywista z Gdańska [FILM]

Kamila Grzenkowska
Dwóch aktywistów Greenpeace zostało dziś aresztowanych przez rosyjską straż przybrzeżną na Morzu Peczorskim, na wysokości północno - wschodniego wybrzeża Rosji. Aktywiści protestowali tam, chcąc powstrzymać rosyjskiego giganta paliwowego, firmę Gazprom, przed wydobyciem złoż ropy w Arktyce. Wśród nich był gdańszczanin, Tomasz Dziemiańczuk.

Kiedy dwóch członków Greenpeace wspięło się na platformę wiertniczą Gazpromu, zostało aresztowanych.

- Załoga znajdującego się w pobliżu statku Greenpeace "Arctic Sunrise" doniosła również, że rosyjska straż przybrzeżna oddała w kierunku jednostki 11 strzałów ostrzegawczych i zagroziła otworzeniem ognia do statku, jeśli ten nie odpłynie - informuje Jacek Winiarski, rzecznik Greenpeace Polska.

Rosyjscy strażnicy chcieli także wejść na pokład "Arctic Sunrise", ale kapitan jednostki nie zgodził się na to. Jacek Winiarski tłumaczy, że takie żądanie jest "nieusprawiedliwione i nielegalne".

- Gdańszczanin nie został aresztowany, jest bezpieczny, przebywa na statku Greenpeace - zaznacza rzecznik.

Protest aktywistów był związany z planami Gazpromu, który rozpocznie wydobycie ropy w tamtym rejonie na początku 2014 r.

- Ze względu na ekstremalne warunki pogodowe w tym regionie (niskie temperatury, sztormy, góry lodowe) naukowcy oceniają prawdopodobieństwo wypadku i wycieku ropy jako bardzo wysokie, a skutki takiej katastrofy w Arktyce jako o wiele cięższe do usunięcia niż miało to miejsce w Zatoce Meksykańskiej, podczas wypadku na platformie BP w 2010 r. - tłumaczy Winiarski.

Tomasz Dziemiańczuk ma 37 lat. Pracuje w Akademickim Centrum Kultury Uniwersytetu Gdańskiego. Jest wiceprezesem Gdańskiego Towarzystwa Promocji Kultury Akademickiej, a od 2004 r. - członkiem polskiego biura Greenpeace, czynnie zaangażowanym w kampanie prowadzone przez Greenpeace na terenie Polski i w innych częściach świata.

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
walker45

kolejny raz w ostatnim czasie Rosjanie mi zaimponowali. Widać że są chyba jako ostatni w europie w pełni władz umysłowych czego o zachodzie Europy nie można powiedzieć. Generalnie szkoda że ich nie zatopili.

c
carlos

Rosjanie ich nie zatopili ?. To dziadostwo wszędzie się panoszy.

k
kalasanty

Zielono pokojowi terroryści potrzebni na Morzu Peczorskim jak koszula w d....Chamów
gonić.A ten nasz to też należy do grona naciągaczy na duże pieniądze.Ekologia w ich
czynach to szastanie pieniędzmi.

m
m

ruscy mogli tych zielonych terrorystów pogonić, a jeżeli naruszyli wody terytorialne to aresztować. W Polsce niestety pewne grupy im uległy ważniejsze okazały się ptaszki, niż życie ludzkie

e
egs

bardzo dobrze, że ruskie pogoniły tych cweeeli!! powinni im jaja odstrzelić!!

p
precz z Tuskiem i PO

jw

B
Birbor

Takie działanie Rosjan powinno stanowić przykład skutecznej walki z zielonym terroryzmem! Gdyby polski rząd miał jaja to by tak samo się z nimi rozprawił w Rospudzie.

i
ideologista greenpeace

dość tego zielonego lewactwa!

Dodaj ogłoszenie