Staranował i uciekł

RedakcjaZaktualizowano 
Do więzienia trafić może kierowca samochodu terenowego, który w sobotni wieczór uczestniczył w groźnym wypadku na ul. Kartuskiej w Gdyni Demptowie i uciekł, nie pomagając dwóm ciężko rannym kobietom.

Policja intensywnie poszukuje zbiega, nie udało się go jednak zatrzymać. Policjanci chcą sprawdzić m.in., czy był pod wpływem alkoholu.

Do wypadku doszło krótko po godz. 21.30, czołowo zderzyły się terenowy jeep grand cherokee z volkswagenem lupo. Na skutek silnego uderzenia przód volkswagena został całkowicie zgnieciony.

- Kobietę kierującą samochodem, w wieku około 20 lat, musieliśmy wyciągnąć z wozu za pomocą nożyc i sprzętu hydraulicznego - mówi mł. kpt. Paweł Wójcikiewicz, rzecznik gdyńskich strażaków. - Poszkodowana miała zmiażdżone nogi, natychmiast przekazaliśmy ją lekarzom pogotowia ratunkowego. Poważnie ranna była także młoda pasażerka, jadąca obok kierowcy. Siedzący z tyłu mężczyzna twierdził, że kierowca jeepa przekroczył dozwoloną prędkość i dlatego doszło do zderzenia.

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie