Stara Cukrownia nie zniknie z mapy Pruszcza. Nowy właściciel chce zachować zabytkowe budynki i tchnąć w nie nowe życie.Opowiada prezes firmy

[email protected]
Materiały NDI Development
Udostępnij:
Od kilku miesięcy Cukrownia w Pruszczu Gdańskim jest w rękach nowego właściciela – NDI Development. Grupa NDI jest polską rodzinną firmą z Sopotu, która od trzech dekad zajmuje się budownictwem, nieruchomościami, energetyką i szeroko pojętymi inwestycjami. Jakie mają plany? Co powstanie na terenie Cukrowni? Szerzej o tym opowiedział nam Jarosław Bator, prezes zarządu NDI Development.

Wiemy już, że na terenie Cukrowni ma powstać osiedle mieszkaniowe, sklepy i restauracje. Jak wyjaśnia Jarosław Bator ma to być miks zabudowań nowoczesnych z zabytkowymi.

- W Pruszczu Gdańskim chcielibyśmy stworzyć miejsce podobne do Browarów Warszawskich czy łódzkiej Manufaktury – mówi Jarosław Bator. - Byłem świadkiem powstawania tych inwestycji i początków ich funkcjonowania. Tam stare mieszało się z nowym. Można pogodzić różne funkcje z szacunkiem dla historii i dziedzictwa. Chcemy, żeby w Pruszczu powstało coś podobnego.

Pruszcz Gdański z własną tożsamością

Nowi właściciele Cukrowni zaznaczają, że chcą, aby Pruszczanie zachowali własną tożsamość. Poprzez zagospodarowanie centrum miasta Pruszcz nie będzie podążał w kierunku „ośrodka – sypialni Gdańska”, ale pozostanie samodzielnym miastem, gdzie mieszkańcy mają własne miejsce spotkań.

- Jesteśmy świadomi jak trudnego zadania się podjęliśmy i przykładamy do tej inwestycji szczególną wagę. Dla nas Pruszcz Gdański jest częścią Trójmiasta. Pruszcz tak dynamicznie rośnie także przez to, że jest blisko Gdańska – mówi Prezes Zarządu NDI Development. - Pruszcz jednak nie chce być tylko sypialnią Gdańska. A to jest problem wielu mniejszych miast. Mieszkańcy mają potrzebę budowania własnej tożsamości. Pod względem lokalizacyjnym, Cukrownia może stać się takim nowym landmarkiem, czyli swego rodzaju punktem orientacyjnym dla Pruszczan. Od 2004 roku do dzisiaj tam niewiele się działo. Zabudowa marniała, a ona ma swoją historię, ma potencjał. Po uzgodnieniu z konserwatorem zabytków część zabytkowa zostanie zachowana.

Jednym z najbardziej wyróżniającym się elementem zabudowy zabytkowej jest komin Cukrowni. I on ma zostać. Ma być elementem wyróżniającym tę cześć miasta.

Na 19 hektarach ma powstać miejsce, gdzie mieszkańcy będą robić zakupy, pracować, ale także odpoczywać. Jak zapewnia prezes NDI Development, na tym terenie będzie dużo zieleni. Miejsc, gdzie mieszkańcy będą mogli spotkać się ze znajomymi na świeżym powietrzu.

- Funkcje, które można tam umieścić wydają nam się dość oczywiste. W zabudowie historycznej chcemy stworzyć miejsce, gdzie będziemy się spotykać, załatwiać swoje sprawy, pracować, żyć. To jest ta część komercyjna. Wielkość tej inwestycji i to, że jest ona położony nad rzeką pozwala nam stworzyć sporo terenów zielonych – opowiada Jarosław Bator. - Naszym celem nie jest zbudowanie blokowiska. Lata 90 na szczęście minęły i deweloperzy coraz częściej myślą o przyrodzie. My na pewno chcemy, żeby centrum miasta jakim jest Cukrownia było ładne, estetyczne i przyjazne mieszkańcom.

W planach jest stworzenie także miejsca kultury. Na razie nie wiadomo, czy będzie to galeria sztuki, scena czy małe muzeum. – O aspekcie kulturalnym musimy porozmawiać z władzami miasta, bo bez nich nie jesteśmy w stanie nic stworzyć w tym kierunku. Na pewno nie chcemy wielkiego multipleksu kinowego. Nie idziemy tą drogą.

Latem 2022 roku otworzone mury dla mieszkańców

Czy nazwa Cukrownia pozostanie w użyciu przy budowanym nowym osiedlu, czy centrum kultury również tego na razie nie wiemy, choć właściciele tego nie wykluczają.

- Jesteśmy na początku renowacji tych terenów. Na razie nie myślimy o nazewnictwie. Nie wiemy również czy poprzedni właściciel wyrazi zgodę na użycie tej nazwy. Myślę jednak, że jeśli będziemy mogli, to to zrobimy. Nazwa Cukrownia już bardzo mocno weszła do języka mieszkańców.

O planach NDI Development niedługo osobiście będą mogli przekonać się sami mieszkańcy. Latem 2022 roku planowane jest otworzenie przestrzeni zewnętrznej dla Pruszczan.

- Chcemy, aby mieszkańcy jak najszybciej weszli na teren Cukrowni. Niestety niektóre budynki są w takim stanie, że mogą być niebezpieczne. Musimy najpierw dokonać oceny tych budynków i je zabezpieczyć. Ale mam nadzieję, że już tego lata mieszkańcy wejdą w przestrzeń zewnętrzną Cukrowni. Planujemy przygotowanie ogólnodostępnej strefy z letnimi atrakcjami. Tam również będziemy chcieli pokazać nasze pomysły – zachęca prezes. Chcemy zorganizować także spotkania z mieszkańcami, bo Cukrownia dla Pruszczan, to coś więcej niż tylko teren i nazwa i my to bardzo szanujemy.

2011 rok. Zlikwidowana cukrownia Głogów (województwo dolnośląskie).

Dawne i współczesne cukrownie w Polsce. Opuszczona ruina, no...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

KE akceptuje Krajowy Plan Odbudowy - wizyta Ursuli von der Leyen

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie