reklama

Stanowczy sprzeciw mieszkańców wobec likwidacji Szkoły Podstawowej nr 2 w Gniewie - petycję podpisało 537 osób [ZDJĘCIA]

Krystyna Paszkowska
Burza wokół prac nad reorganizacją sieci placówek oświatowych w gm. Gniew. Jedna z koncepcji zakłada połączenie dwóch miejskich podstawówek. Wywołało to niezadowolenie wśród rodziców dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej nr 2 oraz kadry tej placówki oświatowej. Do Rady Miejskiej wpłynęła petycja wyrażająca sprzeciw wobec likwidacji gniewskiej dwójki. Podpisało ją 537 osób. Władze dementują zamiar likwidacji, niepokój jednak pozostał.

O planowanej reformie oświaty w gminie Gniew zrobiło się głośno po wspólnym posiedzeniu trzech komisji Rady Miejskiej w Gniewie: społecznej, gospodarczej oraz finansów. Na facebooku zawrzało, kiedy pojawiła się informacja o tym, że jedna z koncepcji reorganizacji sieci placówek oświatowych w gminie dotyczy połączenia miejskich szkół.

Mieszkańcy odebrali, to jako zakusy na likwidację gniewskiej “dwójki”. Na sesji Rady Miejskiej pojawili się mieszkańcy, rodzice dzieci uczęszczających do “dwójki”, którzy na ręce Rady złożyli petycję sprzeciwiającą się likwidacji szkoły oraz reprezentacja grona pedagogicznego tej szkoły.

- W trosce o wychowanie i edukację naszych dzieci przeciwstawiamy się likwidacji SP2 - czytamy w petycji. - Prosimy o zachowanie dotychczasowego rozwiązania, jakim jest funkcjonowanie dwóch szkół na terenie miasta Gniew. Jednocześnie opowiadamy się za otwartym dialogiem z rodzicami i mieszkańcami w celu wypracowania najlepszego modelu funkcjonowania dla oświaty w naszym mieście.

Decyzją radnych zmieniono porządek obrad, aby mieszkańcy, którzy przyszli, przyjechali na sesję nie musieli siedzieć kilku godzin, by wyrazić swoje zdanie w sprawie oświaty.
- Jako rodzice chcemy uzyskać jasną deklarację co do przyszłości SP2 - mówił Wiesław Ślizewski z Gniewa. - Nawet chwilowe odstąpienie od tego zamiaru nie gwarantuje, że znikną zakusy. Połączenie szkół nie przyniesie żadnych oszczędności ani żadnego pożytku. Zależy nam, rodzicom, mieszkańcom na utrzymaniu status quo wypracowanego podczas poprzedniej awantury o “dwójkę” w 2016 roku. Likwidacja spowoduje jedynie podział społeczeństwa.

Emocje na sali przez cały czas omawiania reformy oświaty były ogromne.
- Żadna uchwała w tej sprawie nie została podjęta ani przygotowana - podkreślił Maciej Czarnecki, burmistrz Gniewa. - Nie zaopiniowały takiej uchwały komisje. W sprawach szczególnie ważnych dla mieszkańców będą konsultacje. Dobro naszych dzieci jest najważniejsze.
Władze gminy odniosły się do dyskusji prowadzonych na forach internetowych podkreślając, że to nie miejsce na rozpowszechnianie nie do końca prawdziwych informacji, który nakręcają lawinę hejtu.
Joanna Kamińska, wiceburmistrz Gniewa złożyła formalny wniosek do Komisji Rewizyjnej, aby ta przeanalizowała, kto i w jakim zakresie odpowiedzialny jest za przekłamanie informacji w sprawie reformy oświaty.

Zarówno burmistrz, jak i przewodniczący Rady zachęcali mieszkańców do kontaktu. - Burmistrz, ale i Rada ma swoje dyżury - mówił Dariusz Kowalewski, przew. RM w Gniewie. - Można przyjść i porozmawiać o sprawach, które Państwa niepokoją. Facebook nie jest po to żeby kogoś obrażać.
- Otwarte rozmowy z mieszkańcami? Tak - mówił radny Damian Szmyt. - Radni są od tego żeby pewne decyzje podejmować. Po to są komisje, sesje żeby takie decyzje zapadały. Ale, jeżeli radni nie mają pełnej wiedzy na dany temat, to proszą również o konsultacje z mieszkańcami, w przypadku szkoły z rodzicami, gronem pedagogicznym. To było posiedzenie wspólne trzech komisji Rady. Został nam przedstawiony temat reorganizacji szkół. Zostały nam przedstawione różne opcje. Od razu wypowiedziałem się na ten temat, że nie mam dostatecznej ilości danych i nie mam możliwości porozmawiania z mieszkańcami, rodzicami, gronem pedagogicznym. I nie podejmę na tym spotkaniu żadnej decyzji. Usłyszałem, że jesteśmy na tej komisji po to żeby podjąć decyzję, ponieważ jesteśmy radnymi. Reprezentujemy mieszkańców i taką decyzję mamy podjąć. Jako radny zamierzam zadawać pytania na komisjach i sesjach. Nie zamierzam dzwonić do burmistrza, nie tędy droga.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie