Średniowieczne zabudowania na Przedzamczu malborskiego zamku z szansą na odbudowę [ZDJĘCIA]

Radosław Konczyński
Radosław Konczyński
Na 19 mln zł szacuje Muzeum Zamkowe w Malborku odbudowę średniowiecznych zabudowań gospodarczych na Przedzamczu. W przyszłości mają tam powstać centrum badań nad dziedzictwem zakonu i pracownia digitalizacji zbiorów. Przeniesione zostaną zamkowa biblioteka i pracownia konserwatorska. Powodzenie tych planów zależy od dotacji z funduszy norweskich.

Muzeum Zamkowe w Malborku przygotowuje się do złożenia do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wniosku o dotację ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Pierwotnie zakres prac miał być dużo większy.

- W latach 2017-2018 firma zewnętrzna na zlecenie muzeum przygotowała projekt odbudowy, przebudowy, remontu i inwestycji terenu całego Przedzamcza. Projekt ten obejmował olbrzymi teren i był wyceniony na koszt ok. 100 mln zł. Oczekiwaliśmy, że może kolejne rozdanie „pieniędzy norweskich” będzie pozwalało na taką aplikację, ale okazało się, że życie jest inne. Trzecie rozdanie sprowadza możliwość aplikowania do kwoty maksymalnie 16 mln zł. W związku z tym z tego olbrzymiego projektu odbudowy i przebudowy Przedzamcza wybraliśmy fragment po stronie zachodniej, tzw. C i D w ciągu gospodarczym – wyjaśnia Beata Stawarska, wicedyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku, podczas konsultacji społecznych zorganizowanych przez tę instytucję.
Pierwotny projekt dotyczący Przedzamcza obejmował kilka hektarów terenu i kilkanaście budowli. Obecnie realizacja w całości jest niewykonalna z powodu ogromnych kosztów.

Czytaj także

- Na podstawie tego, jak zachowane są poszczególne części i na ile możliwe jest wprowadzanie i realizowanie nowych funkcji, wytypowaliśmy budynki gospodarcze, tzw. C i D (czyli ruiny, bez dawnego Hotelu Zamek i kościoła św. Wawrzyńca, przyp. red.), do przygotowania do wniosku o dofinansowanie – mówi Agnieszka Kowalska, kurator ds. konserwacji zamku. - Są to chyba najgorzej zachowane obiekty na terenie zespołu zamkowego, ostatni tak poważny ślad zniszczeń z okresu II wojny światowej.

Jak wyjaśnia kurator, Muzeum Zamkowe kilka lat temu przygotowało analizę możliwości wykorzystania tych ruin. Pomysły były bardzo różne, nawet pozostawienie trwałej ruiny z niewielkim zadaszeniem. Pod uwagę brano też różne formy odbudowy.

Ostatecznie „wygrał” wariant powrotu do historycznej formy. Zachowane historyczne mury i sklepienia piwniczne pozostaną. Będą poddane pracom konserwatorskim i naprawie. We wnętrzu tych budynków powstanie zupełnie niezależna konstrukcja, która będzie dźwigać dach i stropy. Obrazowo ujmuje to Agnieszka Kowalska: „w relikty historycznych budynków wstawione będą nowe wnętrza”, nowoczesne, funkcjonalne, dostosowane dzięki windom do potrzeb osób niepełnosprawnych.

- Nadbudujemy fragmenty ścian pierwszej kondygnacji, zbudujemy formę poddasza w bardzo neutralnej, zakładamy, historycznej bryle. Jeżeli chodzi o wysokość, odnosiliśmy się do zdjęć przedwojennych i starszej ikonografii, pokazującej wysokość tych budynków. Sąsiedni budynek hotelowy też ma formę prostą z wysokim dachem, która będzie przechodzić w te niższe budynki gospodarcze – tłumaczy Agnieszka Kowalska.

W środku będzie ok. 2,5 tys. m kw. powierzchni użytkowych. Tutaj przeniesione zostaną zamkowa biblioteka i pracownia konserwatorska, które nie mieszczą się w obecnych pomieszczeniach, ale powstaną też nowe jednostki w strukturze muzeum: pracownia digitalizacji i centrum badań nad dziedzictwem pokrzyżackim.

Jeśli chodzi o bibliotekę, w nowych pomieszczeniach zyskałaby ona czytelnię, co ważne, otwartą na osoby spoza muzeum. Zbiory będzie można przeglądać także z domu.

- Przewidujemy utworzenie biblioteki cyfrowej, do której przede wszystkim mają trafić najcenniejsze egzemplarze, czyli starodruki. Pewnie mało kto się orientuje, że w tym momencie w zbiorach mamy ok. 150 starodruków i one są mało dostępne również ze względów konserwatorskich, ze względu na warunki, w których muszą być przechowywane. Zakładamy, że będziemy mogli te zbiory udostępniać online. Ma w tym nam pomóc pracownia digitalizacji, gdzie możliwe będzie zeskanowanie obiektów – wyjaśnia Kowalska.

Czytaj także

W pracowni digitalizacji, której obecnie w Muzeum Zamkowym brakuje, ale nawet nie ma na nią miejsca, powstanie platforma cyfrowa dla prezentacji muzealiów.

- Tego rodzaju platformy, niekiedy nazywane e-zabytek, niektóre muzea w Polsce mają już zbudowane. Obiekty będące w kolekcjach muzealnych sfotografowane, również niekiedy w 3D, można oglądać online. Myślę, że to może być źródło wiedzy dla badaczy zajmujących się różnego rodzaju dziedzinami historii sztuki, ale też dla osób, które są tych zbiorów ciekawe, a nie zawsze są one dostępne na wystawach i nie każdy może przyjechać je obejrzeć – mówi kurator.

Odbudowa zniszczonych zabudowań to jedna strona medalu. Drugą są liczne działania edukacyjne, które we wszystkich czterech jednostkach zamierza prowadzić Muzeum Zamkowe: wystawy, dni otwarte, warsztaty różnego rodzaju, konferencje popularnonaukowe.

- Oferta w niektórych miejscach jest bardzo różna, dużo szersza od tego, co dotychczas muzeum oferowało. Zakładamy trochę większe otworzenie się z naszym zapleczem badawczo-naukowym na mieszkańców Malborka i okolic, a także gości, którzy poza zwiedzeniem zamku, naszych stałych i czasowych ekspozycji, będą zaciekawieni tym, jak to przygotowanie, zabezpieczenie obiektów muzealnych na co dzień funkcjonuje - wyjaśnia Agnieszka Kowalska. - Ofertę kierujemy do różnych grup. Niekiedy bardziej do specjalistów, niekiedy bardziej do młodzieży, do dzieci, niekiedy do osób starszych.

Oferta miałaby ruszyć od 2024 r. Wszystko oczywiście zależy od tego, czy uda się zdobyć dotację z funduszy norweskich. Termin składania wniosków mija 16 marca. Na rozstrzygnięcia trzeba będzie poczekać kilka miesięcy.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

M
Malborczyk

Po pierwsze to CBA jest pisoskie tak jak i zamek, to nikt tam niczego nie będzie szukać. A po drugie to gdzie są pieniądze z turystyki?? 600 tys. Odwiedzających....

G
Gosc

Żeby coś ruszyło w zamku trzeba rozproszyć tą klikę co tyle lat siedzi w zamku,wszystko po układach jedna wielką klika robota dla CBA nie które zeczy powinny być dawno zrobione,a żeby coś załatwić trzeba mieć znajomości w zamku.

W
Wielki Mistrz

Dziwne ze fundacja skandynawska a nie brandenburska!?

Dodaj ogłoszenie