Srebrne Ogniwo Sopot, a Lechia Gdańsk nie dała rady

Adam MauksZaktualizowano 
Fot. Przemysław Świderski
Ogniwo Sopot przegrało w Łodzi finał polskiej ligi rugby z Budowlanymi 16:38

Ogniwo Sopot jechało do Łodzi po swój dziesiąty tytuł mistrza Polski. Rok temu się nie udało, o sopocianie przegrali z łodzianami 3:16. Wtedy wydawało się, że sopocka ekipa nie miała tyle argumentów, co teraz. Drużyna trenera Karola Czyża dojrzała pod każdym względem dlatego jechała do Łodzi pewna swoich możliwości. Nie bez znaczenia w małej bitwie psychologicznej było doświadczenie, które we wrześniu przywiózł z Londynu kapitan kadry i Ogniwa Piotr Zeszutek. Był on na prawie miesięcznym stażu w słynnym klubie Harlequins. Rugbiści Ogniw zapowiadali swój plan na rywala, ale to przeciwnik, który bronił tytułu zaczął finałowy mecz znacznie lepiej. Budowlani w ciągu pierwszego kwadransa zdobyli dwa przyłożenia i objęli prowadzenie 12:0. To, że taki wynik w takim czasie nie decyduje o losach meczu w rugby wiadomo nie od dziś. Dwa tygodnie temu udowodnili to sopocianie w meczu z Pogonią, kiedy to dopiero w końcówce meczu objęli prowadzenie i nie oddali go do końca awansując do finału.Sopocianom w pierwszej połowie udało się uszczelnić defensywę i zdobyć sześć punktów z rzutów karnych celnie wykonanych przez Wojciech Piotrowicza. Błąd w obronie kosztował sopocian stratę trzeciego przyłożenia w 52 minucie. Łodzianie po udanym podwyższeniu prowadzili 19:6, a kilka minut później powiększyli je o kolejne przyłożenie. O tym, że łódzki plan Ogniwa nie wypalił było wiadomo jeszcze przed końcem meczu, który zakończył się pewnym zwycięstwem Budowlanych.

Budowlani SA Łódź - Ogniwo Sopot 38:16 (12:6)

Punkty dla Ogniwa: Wojciech Piotrowicz 11, Mateusz Plichta 5

Ogniwo: Wilczuk, Rau, Bysewski - Graban, Anuszkiewicz - Niedźwiecki, Grabowski, Zeszutek - Plichta, Piotrowicz - Mrowca, Przychocki, Szczepański, Burrows - Żuk

W Siedlcach o brązowy medal grała gdańska Lechia, która musiała stawić czoła Pogoni. Przed meczem wydawało się, że Lechia ma niewielkie szanse na sukces w tym starciu. O wyniku zadecydowało jedno przyłożenie, które zdobyli gospodarze i oni mogli cieszyć się z medalu. Biało-zielonym bardzo niewiele zabrakło do zrobienia sensacji, bo gdyby Paweł Boczulak wykorzystał dwa rzuty karne, to Lechia cieszyłaby się z brązu.

Pogoń Siedlce - Lechia Gdańsk 5:0 (0:0)

Lechia: Witoszyński (Plich), Buczek (Olszewski), Kacprzak - Lademann (Krużycki), Pawłowski - Płonka, Smoliński (Kossakowski), Dabkiewicz - Boczulak - Popławski - Wójtowicz, Wesołowski (Piszczek) Minkiewicz, Kwiatkowski - Bracik

Poważny wypadek Ryszarda Szurkowskiego. Potrzebna pomoc
UWAGA! TVN

Wideo

Materiał oryginalny: Srebrne Ogniwo Sopot, a Lechia Gdańsk nie dała rady - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3