18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Sprzedaż pieczywa spada. Piekarnie na krawędzi opłacalności?

Jacek Sieński
W czasach PRL chleb i ziemniaki były najważniejszymi produktami żywnościowymi. Dzisiaj, pieczywo stało się drugorzędnym wyrobem spożywczym. Drastycznie spada jego konsumpcja - alarmują piekarze. O ile w 1990 roku spożycie chleba na 1 osobę wynosiło średnio rocznie około 100 kg, to na początku obecnego stulecia zmniejszyło się do 70 kg. Ten spadek, pieczywo mrożone i rosnące koszty zagrażają pomorskiej branży piekarniczej.

Instytut Polskie Pieczywo określa liczbę niedużych zakładów piekarniczych na niecałe 9 tys. Ale tylko w ubiegłym roku upadło około 400 z nich. Na Pomorzu najwięcej piekarni zlikwidowano w latach 90., bo nie były one w stanie dostosować swojej działalności do warunków wolnorynkowych. Wciąż jednak funkcjonuje ich na terenie województwa kilkaset. Teraz piekarzom zagraża utrata opłacalności produkcji.

- W dużych aglomeracjach miejskich, takich jak Trójmiasto, piekarze mogą jeszcze liczyć na zbyt pieczywa, choć wciąż malejący - twierdzi Piotr Gotowała, starszy Cechu Piekarzy i Cukierników w Gdańsku. - W najgorszej sytuacji są piekarnie w mniejszych miastach i miejscowościach. Zagrożenie dla nich stanowią supermarkety dużych sieci handlowych, oferujące pieczywo odpiekane na miejscu. Piekarze tracą zarówno klientów kupujących u nich chleb, jak i wielu odbiorców, jakimi są małe sklepy, zamykane, bo nie są w stanie podołać konkurencji placówek wielkopowierzchniowych. Nie wiem, czy klienci supermarketów wiedzą o tym, że sprzedawane tam chleb i bułki są wypiekane z mrożonego, podpieczonego ciasta.
Nie bez znaczenia jest to, iż w czasach PRL chleb i ziemniaki były najważniejszymi produktami żywnościowymi. Dziś pieczywo stało się drugorzędnym wyrobem spożywczym.

Starszy cechu Gotowała zaznacza, że w naszym kraju zbyt mało mówi się o prozdrowotnych walorach chleba m. in. na zakwasie, wypiekanego przy wykorzystaniu tradycyjnych technologii i bez ulepszaczy, stosownych w piekarnictwie przemysłowym. Gdy we Francji spożycie takiego pieczywa spadło do poziomu poniżej 50 kg na osobę rocznie, alarm podnieśli tamtejsi kardiolodzy. Wskazywali oni na negatywne skutki zmniejszonej konsumpcji chleba dla zdrowia człowieka.
Według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej jednym z powodów obniżania się poziomu spożycia chleba są jego zwiększające się ceny. W ostatnich latach rosły one dwa razy szybciej niż stopa inflacji.

Grzegorz Pellowski, członek zarządu Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Gdańsku, nie zgadza się z oceną instytutu. Pieczywo wciąż należy do najtańszych artykułów spożywczych(...)

Dlaczego piekarze boją się upadłości i nie potrafią wspólnie podjąć działań na rzecz promocji zdrowego pieczywa, takich jakie przeprowadziły branże mięsna, mleczarska czy tłuszczy roślinnych - CZYTAJ więcej w piątkowym (7.02.2014) papierowym wydaniu Dziennika Bałtyckiego albo w jego wersji internetowej.

TU kupisz e-wydanie "Dziennika Bałtyckiego"!

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Konsument

Coraz więcej jest pieczywa tzw dmuchanego, bez smaku. Piekarze myślą/jeśli?/ "nadmuchają" pieczywo, wrzucą tam różne tzw ziarna to klient da się nabrać na cenę.Zapewniam,że tylko raz.

K
Kaz Gdańsk

Razowe powinno być tańsze od tego żytnio-pszennego bo jest i z łuskami i mniej mielone. PRAWDZIWE razowe jadłem kiedyś w Związku Radzieckim na wycieczce i w stanie wojennym, tfu. tfu gdy trafiłem na dołek za "krzywe" spojrzenie na przedstawiciela "wadzy" czyli zomola. Razowe jest zdrowsze a nie dmuchana chemia w marketach na poczekaniu.

Dodaj ogłoszenie