Sprzedaż nowych traktorów na bardzo wysokim poziomie. Rolnik: Nie wiem, kogo stać na taki zakup

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Udostępnij:
O 43 proc. wzrosła w roku 2021, w porównaniu do 2020, rejestracja nowych ciągników rolniczych – jak wynika z analizy danych sprzedaży, które przeprowadziła Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych. Rolnicy studzą jednak optymizm wynikający z tej analizy. - Sytuacja w branży nie wskazuje na możliwości takich zakupów – mówi część z nich.

Według wyliczeń Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych, w grudniu br. zarejestrowano rekordową ilość 1731 szt. nowych ciągników.

- To o 76 proc. więcej niż w grudniu 2020 roku. W sumie w ciągu całego 2021 roku zarejestrowano 14 tys. 178 szt. nowych ciągników czyli o 4241 szt. więcej niż przed rokiem. Mówimy zatem o wzroście o 42,7 proc. rok do roku – czytamy w analizie PIGMiUR.

Według Izby, ostatnim rokiem, kiedy ilość rejestracji traktorów przekroczyła w Polsce 14 tys. sztuk, był rok 2014. Z danych tych można wysnuć więc wniosek, że w rolnictwie nie jest tak źle, o czym alarmują przedstawiciele tej branży. Średni model nowego ciągnika marki New Holland kosztuje niemal 300 tys. zł (używane, blisko 20-letnie traktory kosztują nieco ponad 40 tys. zł), a niektóre kombajny 600 tys. zł. Wydatek zatem znaczny.

- Skąd się wzięła sprzedaż niemal 15 tys. sztuk nowego sprzętu? Moim zdaniem należy spojrzeć na to przez pryzmat dofinansowania w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014-2021 – tłumaczy Andrzej Sobociński, żuławski rolnik, przedstawiciel Pomorskiej Izby Rolniczej. - Realizacja umów miały tu spore opóźnienie, o czym rolnicy wielokrotnie informowali. Były długo w „biurokratycznej procedurze”. Mieliśmy zresztą słynne słowa ministra Ardanowskiego na ten temat (były szef resortu rolnictwa mówił po objęciu teki, że „niektórzy rolnicy zapomnieli już, na co składali wnioski o dofinansowanie”). Być może wzrosty rejestracji nowego sprzętu wynikają z kumulacji realizowanych umów w ramach PROW a także innych form dofinansowań.

Andrzej Sobociński przyznaje, że nowoczesny sprzęt jest jak najbardziej w gospodarstwach przydatny, wpływa na efektywność pracy i ograniczanie kosztów produkcji. Może być zatem solidną lokatą kapitału.

- Nie wykluczam, że są rolnicy dysponujący oszczędnościami, którzy w obliczu inflacji zdecydowali się na inwestycje, np. w sprzęt – podkreśla Sobociński. - Na pewno jednak nie jest to powszechne zjawisko. Trudno mi uwierzyć, że w Polsce 15 tys. rolników stać było w ubiegłym roku na zakup nowego ciągnika z salonu, skoro wielu nie miało środków na zakup drożejących gwałtownie nawozów. Większość polskich rolników opiera produkcję na kredytach, których raty rosną gwałtownie.

Zdaniem Sobocińskiego park maszynowy w polskich gospodarstwach jest zróżnicowany.

- Jest kilka wybijających się gospodarstw mających nowe traktory, maszyny. Ale jednocześnie mają one ogromne zobowiązania finansowe w bankach. Większość wykorzystuje sprzęt starszego typu, wyremontowany, zmodernizowany, a zobowiązania bankowe mają względem środków produkcji – mówi rolnik.

Należy również przyznać, że nowy sprzęt nie musi być kupowany jedynie przez rolników. Ciągniki wykorzystywane są również w firmach innych branż, choćby budowlanej.

Branżowy portal Farmer.pl wskazuje na jeszcze inną, możliwą przyczynę wzrostów sprzedaży traktorów i innego sprzętu (m.in. przyczep czy kombajnów). To opóźnienia w dostawach zamówionego w poprzednim roku sprzętu.

- Wynikało to z opóźnień w produkcji, ponieważ brakowało niektórych komponentów, co było i jest w dalszym ciągu problemem nie tylko producentów maszyn rolniczych, ale i chociażby w branży automotive – informował Karol Hołownia z Farmer.pl.

PIGMiUR wskazuje natomiast, jakie marki traktorów kupują polscy rolnicy. - Liderem rynku w roku 2021 jest marka New Holland z 2511 rejestracjami. To 694 szt. więcej niż rok wcześniej. Udziały marki New Holland za cały 2021 rok to 17,7 proc. Drugie miejsce utrzymuje marka Kubota. 1669 szt. zarejestrowanych ciągników, to 445 szt. więcej niż przed rokiem. Marka John Deere z ilością 1387 szt. zajmuje trzecie miejsce. To o 196 szt. więcej niż w 2020 roku – czytamy w informacji Izby.

Marka Deutz Fahr (do której należy m.in. odnoga brandu Lamborghini produkująca rolnicze traktory) zajmuje czwarte miejsce (1312 szt. ciągników tej marki - 333 szt. więcej niż w 2020 r.) Case IH zajmuje piąta pozycję z ilością 982 szt. (209 szt. więcej niż w 2020 r). Zetor jest na szóstym miejscu z ilością 955 szt. zarejestrowanych maszyn (116 szt. więcej niż przed rokiem).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie