Sprawdzą, czy tornistry nie są za ciężkie

Tomasz Smuga
fot. Jarosław Ziarek
Udostępnij:
W 36 szkołach w naszym województwie sanepid sprawdzi, ile ważą tornistry uczniów. Badania są przeprowadzane na zlecenie głównego inspektora sanitarnego. Sanepid ma nadzieję, że dzięki temu zmienią się niektóre złe nawyki dzieci oraz rodziców. Zaś lekarze ortopedzi podkreślają, że ciężki tornister oznacza ciężkie wady postawy.

Inspektorzy z 18 powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych przeprowadzą do maja badania w 18 szkołach podstawowych i w 18 szkołach gimnazjalnych (w dwóch klasach w każdym roczniku). Ich wyniki posłużą następnie do analizy problemu na szczeblu krajowym. Warto dodać, że w polskim prawie nie ma norm, które konkretnie wskazywałyby, ile powinien ważyć szkolny plecak.

- Przyjmuje się jednak, zgodnie z zaleceniami głównego inspektora sanitarnego, że stosunek ciężaru tornistra do ciężaru osoby, który go nosi, powinien wynosić od 10 do 15 procent. Na potrzeby bieżącej analizy ustalono dwie normy: niską (10 proc.) i wysoką (15 proc.) - wyjaśnia Anna Obuchowska, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku.

Ortopedzi od lat biją na alarm, że noszenie ciężkich plecaków grozi bocznym skrzywieniem kręgosłupa oraz zmianami w stawach kolanowych czy skokowych. Aby ulżyć uczniom, od 2009 roku obowiązuje rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej nakładające na szkoły obowiązek zapewnienia miejsca na podręczniki i przybory szkolne.- Nie określa ono formy realizacji tego obowiązku - zastrzega Łukasz Trawiński z MEN. - Do dyrektora szkoły należy decyzja, czy miejscem do przechowywania rzeczy szkolnych będą szafki zakupione specjalnie w tym celu, czy też zostanie zagospodarowane już istniejące wyposażenie szkoły.

- Szafki zamontowaliśmy w ferie. Nasi uczniowie w swoich klasach mają również półki, gdzie mogą zostawiać książki - mówi Danuta Czernewska, dyrektor Zespołu Szkół nr 3 w Wejherowie.

Dlatego badania badaniami, ale zdaniem wielu rodziców - problemu przeładowanych tornistrów to nie rozwiąże. W części europejskich krajów lekcje odrabia się w szkole, po lekcjach i pod opieką nauczyciela. Wszystkie książki zostają w szkole. W Polsce nikt nad takim rozwiązaniem nie myśli.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie