reklama

Sprawdź 7 mitów o alkoholu i chorobie alkoholowej

redZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (12 zdjęć)
Polska należy do krajów, w których najszybciej rośnie spożycie alkoholu. Tymczasem wokół tematu choroby alkoholowej narosło wiele fałszywych wyobrażeń. Warto je zweryfikować.

MIT 1: Alkoholik równa się „menel”, „łajza”, „obibok”

Sprawdź 7 mitów o alkoholu i chorobie alkoholowej

Wśród osób, korzystających z pomocy specjalistów w ośrodku terapeutycznym są prezesi firm, lekarze, księża czy nauczyciele. – Alkoholizm to problem demokratyczny, może dotknąć każdego – mówi Tomasz Wachowiak, specjalista psychoterapii uzależnień, twórca Ośrodka Terapii Uzależnień FOREST w Sępólnie Krajeńskim. – Ja w swojej codziennej pracy spotykam osoby reprezentujące pełny przekrój społeczny. Bywa, że na terapię przychodzą pracownik niższego szczebla i prezes tej samej firmy.

Tomasz Wachowiak, specjalista psychoterapii uzależnień, twórca Ośrodka Terapii Uzależnień FOREST w Sępólnie Krajeńskim
Tomasz Wachowiak, specjalista psychoterapii uzależnień, twórca Ośrodka Terapii Uzależnień FOREST w Sępólnie Krajeńskim Tomasz Czachorowski

Problemy z alkoholem mieli wspaniali pisarze i poeci, w tym niektórzy spośród laureatów literackiej Nagrody Nobla. Do pobytów w ośrodkach leczenia uzależnień przyznawały się gwiazdy światowego teatru i filmu.

Także wśród znanych polskich aktorek i aktorów oraz innych osób publicznie znanych są takie, które nie kryją, że miały w przeszłości problem alkoholowy.

Warto dodać, że nikt nie rodzi się alkoholikiem. W myśl dzisiejszych poglądów – na powstawanie alkoholizmu składają się nie tylko czynniki biologiczne, ale także czynniki psychologiczne, duchowe i społeczne.

MIT 2: Nie jestem uzależniony, bo się nie upijam

Sprawdź 7 mitów o alkoholu i chorobie alkoholowej

Każdy z nas ma limit tzw. jednostek alkoholu, które może spożyć w określonym czasie i w określonych warunkach bez uszczerbku na zdrowiu i bez najbardziej przykrej konsekwencji, czyli uzależnienia. Jedna jednostka to w przybliżeniu 250 ml piwa, 125 ml wina lub 25 ml wódki. Limit zależy od indywidualnych predyspozycji każdego człowieka i powinien być ustalany z pomocą specjalisty.

Wielu osobom uzależnionym tylko sporadycznie zdarza się być pijanym, bowiem piją alkohol w niewielkich dawkach i tylko w takiej ilości, by uzyskać stan lekkiego oszołomienia. Z drugiej strony stwierdzenie, że ktoś jest pijany nie upoważnia do postawienia diagnozy uzależnienia od alkoholu.

Coraz częściej spotykanym zjawiskiem są alkoholicy wysokofunkcjonujący. Wspomniani wcześniej prezesi firm, menadżerowie wysokiego szczebla, lekarze, dziennikarze potrafią alkoholu nadużywać, a jednocześnie początkowo nie „zawalać” życia zawodowego i prywatnego, na spotkania stawiać się punktualnie, pamiętać o złożonych obietnicach. Do czasu. Po pomoc zgłaszają się wtedy, gdy z powodu alkoholu zaniedbują obowiązki.

Zorganizowane życie wcale nie oznacza, że nie mamy problemu alkoholowego

– mówi Tomasz Wachowiak. - Przeciwnie: znam mężczyznę, który alkohol traktował jako tabletkę nasenną. Z czasem potrzebował do zaśnięcia coraz więcej i więcej alkoholu. Ta „tabletka” zaczęła mu w końcu bardzo przeszkadzać. Codziennie przed wyjazdem do pracy badał się alkomatem. Początkowo mógł jechać nawet o 5-6 rano. Potem wyjeżdżał o 10 i z wszystkim się spóźniał.

MIT 3: Alkohol nie jest narkotykiem

W Polsce rozdziela się uzależnienie od alkoholu i od narkotyków. Tak naprawdę nie powinno być między nimi wyraźnego rozróżnienia. – Alkohol także jest substancją psychoaktywną, zmieniającą naszą świadomość. Bardzo szkodliwym i mocno uzależniającym, zarówno fizycznie, jak i psychicznie – tłumaczy Tomasz Wachowiak. – Wiele osób uzależnionych od alkoholu próbuje się usprawiedliwiać: „Przecież nie biorę narkotyków”. Nie wiedząc, że alkohol bywa bardziej „podstępny” i zdradliwy, a także bardziej śmiercionośny, niż np. marihuana.

Ciągle jednak istnieje rozdźwięk między postrzeganiem alkoholu, a realnymi konsekwencjami jego spożycia. Pewna grupa społeczna wskazała, że najbardziej szkodliwymi substancjami są m.in. heroina, amfetamina i marihuana. Alkohol w tej klasyfikacji zajmuje niskie miejsce. Tymczasem badania naukowe wyraźnie wskazują, że substancją najgroźniejszą dla zdrowia przy długotrwałym stosowaniu, jest właśnie alkohol.

Sprawdź 7 mitów o alkoholu i chorobie alkoholowej

MIT 4: Alkohol w małych ilościach służy zdrowiu

Rzeczywistość jest dużo bardziej złożona.

Mówi się czasem, że alkohol zapobiega chorobie wieńcowej i zawałom serca. Najnowsze badania wykazały, że u osób z dolegliwościami sercowymi subiektywna poprawa samopoczucia następująca po spożyciu przysłowiowej lampki koniaku jest wynikiem uspokajającego i znieczulającego działania alkoholu, a nie poprawy w ukrwieniu mięśnia sercowego. Naczynia wieńcowe, które dotleniają mięsień sercowy nie ulegają bowiem rozszerzeniu, a tym samym dopływ krwi do mięśnia nie zwiększa się.

„Ochronne” działanie alkoholu ma polegać na jego wpływie na gospodarkę tłuszczową i opóźnianie procesu miażdżycowego. Jednak osoby, których organizmy są mniej odporne na działanie alkoholu mogą nieświadomie bardzo szybko uszkodzić układ nerwowy, wątrobę czy trzustkę.

Wbrew temu, co czasem się powtarza, alkohol nie jest też sposobem na lepsze trawienie. Prawda jest taka, że alkohol drażni i uszkadza śluzówki, zaburza pracę jelit, utrudnia wchłanianie pokarmów, a także upośledza funkcje narządów, jak wątroba czy trzustka, które są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesu trawienia.

Sprawdź 7 mitów o alkoholu i chorobie alkoholowej

MIT 5: Nie jestem alkoholikiem, bo nie tracę nad sobą kontroli

- To dużo bardziej złożone zjawisko – tłumaczy terapeuta Tomasz Wachowiak. - Dla jednych utrata kontroli nad własnym zachowaniem oznacza picie „do odcięcia”. Dla innych będzie to delikatne zwrócenie uwagi przez znajomych, że pijemy za dużo. Wtedy uznajemy, że rzeczywiście straciliśmy kontrolę i wychodząc na spotkanie towarzyskie zakładamy: dzisiaj wypijam 2 piwa. Tak naprawdę upośledzenie kontroli zaczyna się już wtedy, gdy zaczynamy o tej kontroli myśleć. Gdy układamy się sami ze sobą i sami wyznaczamy sobie granice.

Terapeuta podkreśla: problem jest już wtedy, gdy myślimy o piciu i planujemy je.

Kolejne ciekawe zjawisko to abstynencja. Z moich doświadczeń wynika, że całkowita abstynencja nie musi być lecznicza. Całkowite odstawienie alkoholu oznacza cierpienie fizyczne i psychiczne, ciągły głód alkoholowy i oczekiwania na to, że kiedyś ten etap się skończy. To dlatego nie sprawdziły się powszechne kiedyś „wszywki” preparatu esperal. Ludzie przetrzymywali, bo musieli. Alkoholik może wytrzymać bez picia miesiąc, a nawet dłużej. Ale dla wielu oznacza to, że miesiąc wcześniej i miesiąc później będzie pił dwa, trzy razy więcej

– mówi Tomasz Wachowiak.

MIT 6: Alkoholikiem jest się do końca życia

Sprawdź 7 mitów o alkoholu i chorobie alkoholowej

Terapeuta podkreśla: abstynencja to nie to samo, co trzeźwość. - Tak naprawdę najważniejsza jest zmiana nawyków, całkowite przewartościowanie i zmiana stylu życia. Osoba uzależniona musi w pełni zaakceptować stan trzeźwości i przede wszystkim zrobić to dla samego siebie. Rzucanie picia dla żony, matki, znajomych ostatecznie nie będzie skuteczne. Liczy się moje osobiste pragnienie skończenia z tym, co było – tłumaczy Wachowiak.

– W środowisku terapeutów trwa dyskusja. Czy można mówić: „byłem alkoholikiem”, „byłem narkomanem”? – mówi terapeuta. – W środowisku AA mówi się, że alkoholikiem jest się całe życie. Ja mądrość czerpię od moich pacjentów, a wśród nich spotykam osoby, które pytają: dlaczego ciągle mam mówić o sobie w ten sposób? Są ludzie, którzy utrzymują trzeźwość, zaakceptowali nowych siebie i nie są już osobami uzależnionymi, zwłaszcza, że ciągle pokutuje stereotyp alkoholika-degenerata. Ludzie, którzy rzucają palenie, chwalą się tym całemu światu. Byli alkoholicy o tym milczą. Dlaczego? Przecież w obu przypadkach pokonaliśmy uzależnienie.

Zawsze podkreślam: każdy ma prawo do bycia nowym człowiekiem. Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie problemu i podjęcie decyzji o poszukaniu dla siebie pomocy. Tę można znaleźć w ośrodkach leczenia uzależnień.

MIT 7: Terapia uzależnień oznacza odcięcie od świata i bliskich

Sprawdź 7 mitów o alkoholu i chorobie alkoholowej

Tak naprawdę terapia jest czasem poznawania siebie i nauki radzenia sobie z własnymi problemami. Dziś istnieją miejsca, w których ten trudny proces odbywa się w bardzo komfortowych warunkach. Są to także miejsca, w których praca nad rozwiązaniem problemów odbywa się nie w oparciu o powszechne wyobrażenia i mity, ale wyłącznie o fakty.

Takim miejscem jest Ośrodek Leczenia Uzależnień FOREST, który powstał w Sępólnie Krajeńskim, 60 km od Bydgoszczy. Mieści się on w budynku hotelu w urokliwym miejscu nad Jeziorem Sępoleńskim.

W ośrodku zatrudnieni są wykwalifikowani i doświadczeni psychoterapeuci, lekarze oraz pozostały personel medyczny. Ośrodek posiada komfortowe 1- oraz 2-osobowe pokoje z łazienkami. Ponadto dysponuje przepiękną przeszkloną przestrzenią wspólną, która zagospodarowana jest na sale terapeutyczne, sale rekreacyjne, stołówkę, bibliotekę oraz chillout room. Oferuje też wycieczki krajoznawcze, jazdę konną, łowienie ryb oraz basen.

- Oferujemy autorską metodę terapeutyczną „Forest Point” – mówi Tomasz Wachowiak, szef nowopowstałego ośrodka. - Wierzymy, że pobyt spędzony w naszym ośrodku zagwarantuje uczestnikom psychoterapii powrót do pełnego, zadowalającego życia bez potrzeby wspomagania się substancjami psychoaktywnymi, czy też nałogowymi zachowaniami, wpływającymi na pogorszenie jakości życia.

Ośrodek Leczenia Uzależnień Forest

www.osrodek-uzaleznien.pl

Leśna 1, 89-400 Sępólno Krajeńskie
Telefon: 500 010 760

Ośrodek Leczenia Uzależnień FOREST powstał w Sępólnie Krajeńskim, 60 km od Bydgoszczy. Mieści się on w budynku hotelu w urokliwym miejscu nad Jeziorem
Ośrodek Leczenia Uzależnień FOREST powstał w Sępólnie Krajeńskim, 60 km od Bydgoszczy. Mieści się on w budynku hotelu w urokliwym miejscu nad Jeziorem Sępoleńskim.
W ośrodku zatrudnieni są wykwalifikowani i doświadczeni psychoterapeuci, lekarze oraz pozostały personel medyczny. Ośrodek posiada komfortowe 1- oraz
W ośrodku zatrudnieni są wykwalifikowani i doświadczeni psychoterapeuci, lekarze oraz pozostały personel medyczny. Ośrodek posiada komfortowe 1- oraz 2-osobowe pokoje z łazienkami. Ponadto dysponuje przepiękną przeszkloną przestrzenią wspólną, która zagospodarowana jest na sale terapeutyczne, sale rekreacyjne, stołówkę, bibliotekę oraz chillout room.
Ośrodek Leczenia Uzależnień Forest, www.osrodek-uzaleznien.pl
Ośrodek Leczenia Uzależnień Forest, www.osrodek-uzaleznien.pl

Materiał oryginalny: Sprawdź 7 mitów o alkoholu i chorobie alkoholowej - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie