Sprawa poronienia w redłowskim szpitalu. W opinii konsultanta - nie doszło do nieprawidłowości

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz, wie
Tomasz Bołt/archiwum
Podczas udzielania pomocy pacjentce, która w 16 tygodniu ciąży poroniła w Szpitalu im. PCK w Gdyni-Redłowie nie doszło do nieprawidłowości – informuje Biuro Prasowe Wojewody Pomorskiego powołując się na opinię konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie położnictwa i ginekologii. To jednak nie koniec sprawy. Równolegle bada ją teraz Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, postępowanie wyjaśniające rozpoczął też Rzecznik Prawa Pacjenta.

- Prowadzimy dochodzenie. Zostało ono zainicjowane przez męża kobiety, który zgłosił się do prokuratury 11 stycznia i złożył zawiadomienie. Wynika z niego, że 6 stycznia mężczyzna razem z żoną udał się do szpitala PCK w Gdyni bowiem zaczęły się u niej skurcze i zaczęły odchodzić wody płodowe. Na miejscu musieli czekać na przyjęcie przez lekarza i badanie. W ocenie zawiadamiającego, brak szybkiej reakcji i udzielenia pomocy przez personel medyczny oraz przeprowadzenia w odpowiednim czasie badań, skutkowały poronieniem przez kobietę, która znajdowała się w 16 tygodniu ciąży – relacjonuje prok. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Czytaj też: Incydent w szpitalu w Gdyni Redłowie. Kobieta, która poroniła, oskarża lekarzy. Lekarze mówią o "nieprawdziwych zarzutach"

Jak słyszymy, śledczy wszczęli postępowanie na okoliczność „narażenia kobiety na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężki uszczerbek na zdrowiu”. Do 26 stycznia dochodzenie było prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Gdyni, a później przekazane zostało do „okręgówki” – zgodnie z przepisami, jako dotyczące „błędów w sztuce lekarskiej”. Przestępstwo, którego mogli dopuścić się medycy zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

- Zabezpieczono dokumentację medyczną, ustalono lekarzy, którzy wówczas mieli dyżur. Zabezpieczono również materiały do badań, które będą prowadzone w zakładzie medycyny sądowej. Przesłuchano pokrzywdzoną – wymienia prokurator, która zastrzega, że sprawa wymagała będzie zwolnienia przez sąd z tajemnicy zawodowej lekarzy z gdyńskiej placówki.

Przeczytaj więcej na temat Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni Redłowie >

Z urzędu wszczął natomiast postępowanie wyjaśniające Rzecznik Praw Pacjenta. Jak tłumaczy pracownik biura Rzecznika - ma ono wyjaśnić czy w redłowskim szpitalu doszło do naruszenia praw pacjenta do świadczeń zdrowotnych o których mowa w art. 8 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Właśnie ze względu na tajemnicę lekarską nie udało się nam poznać szczegółów opinii przygotowanej na prośbę wojewody pomorskiego przez prof. Krzysztofa Preisa, konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie położnictwa i ginekologii.

Treści opinii nie możemy upublicznić, niemniej dyrektor Wydziału Zdrowia potwierdza, że otrzymał ją do wiadomości . Wynika z niej, że nie zaszły nieprawidłowości. Dokument został przesłany do Ministerstwa Zdrowia – tłumaczy Małgorzata Sworobowicz, rzeczniczka prasowa wojewody pomorskiego.

Zobacz też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie