Sprawa pobicia gimnazjalistki w Gdańsku. Dyrektor do RPD: "To medialna przemoc"

nie
screen z youtube.com
Po pobiciu gimnazjalistki w gimnazjum na Chełmie, głos zabrał dyrektor placówki Marcin Hintz. W liście do Rzecznika Praw Dziecka, dyrektor pisze, że "uczniowie są obiektem nachalnej medialnej przemocy".

Trzy nastolatki skatowały gimnazjalistkę – kopały ją po głowie, biły po całym ciele. Do agresji podjudzał je chłopak, który całość nagrał. Szokujące nagranie obiegło i zbulwersowało całą Polskę. Dwie najbardziej agresywne dziewczyny sąd umieścił już w ośrodkach wychowawczych.

Kolejne bulwersujące nagranie dręczenia nastolatki w Gdańsku. Policja: To te same napastniczki
Dwie szkoły objęto kontrolą kuratorium. ZSO nr 7 – do, którego chodziła ofiara pobicia i pod którą do niego doszło oraz ZKPiG nr 5, gdzie uczęszczały sprawczynie. Przez trzy dni pracownicy kuratorium analizowali dokumentację uczennic i placówek, dzienniki lekcyjne, brali udział w nadzwyczajnych posiedzeniach rad pedagogicznych, rozmawiali z nauczycielami, pedagogami szkolnymi i dyrekcją.

-W związku ze stwierdzonym stanem faktycznym oraz treścią wniosków sformułowanych przez wizytatorów podczas przeprowadzonych kontroli, przekażę dziś pismo do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, o rozważenie zasadności wszczęcia postępowania odwołującego dyrektora ZSO nr 7 z pełnionej funkcji w związku z poważnymi zaniedbaniami - mówiła podczas konferencji prasowej pomorska kurator oświaty Monika Kończyk.

Pobicie pod szkołą. Kurator oświaty chce odwołania dyrekcji

Tymczasem dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 7 w Gdańsku wystosował list do Rzecznika Praw Dziecka.

" W imieniu społeczności Gimnazjum nr 3 im. Jana Pawła II oraz VII Liceum Ogólnokształcącego im. Józefa Wybickiego w Gdańsku zwracamy się do Pana z uprzejmą prośbą o udzielenie pomocy naszej wspólnocie szkolnej w sytuacji, która zaistniała po wydarzeniu z dn. 11 maja 2017 r. – czyli pobiciu uczennicy gimnazjum przez osoby z innych szkół, a do którego doszło poza terenem naszej szkoły. Opinia publiczna została wprowadzona w błąd poprzez podawanie fałszywych informacji. Napastnicy uczęszczają do innych szkół, natomiast nasi uczniowie udzielili pomocy poszkodowanej. Ich interwencja przerwała agresję. Uczniowie naszej szkoły udzielili pierwszej pomocy do momentu przekazania poszkodowanej właściwym służbom.

Prosimy Pana Rzecznika Praw Dziecka o przybycie do naszej szkoły w celu udzielenia wsparcia uczniom, którzy czują, że są naruszane ich prawa i dobre imię, są krzywdzeni niesprawiedliwymi ocenami. Uczniowie są przedmiotem medialnej przemocy ze strony telewizji, radia, prasy, Internetu, w tym portali społecznościowych, zarówno trójmiejskich jak i ogólnopolskich. Dziennikarze od godziny 7.00 rano do późnych godzin popołudniowych znajdowali się na terenach otaczających szkołę bez zgody dyrekcji, nauczycieli, rodziców oraz uczniów. Wymuszali udzielanie wywiadów, robili zdjęcia, filmowali. Nie reagowali na prośby, by uszanować trudny moment rozwiązywania problemu, który wymaga spokoju i refleksji. Siłą chcieli przedostać się do budynku, szarpali drzwi, znieważyli panią woźną, która nie chciała dopuścić do wtargnięcia ich do środka. Obydwa wejścia do budynku były blokowane przez dziennikarzy, a uczniowie bali się ich nachalnej obecności. W związku z tą sytuacją dyrektor szkoły był zmuszony prosić o interwencję Policję. Miało to związek z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa uczniów z gimnazjum i liceum.

Dziennikarze podawali niepotwierdzone informacje nt. wydarzeń, np. pisząc, że nikt nie udzielił poszkodowanej pomocy. W sposób nierzetelny i tendencyjny informują o sytuacji w naszej szkole, naruszając tym samym dobre imię uczniów, ich rodzin i nauczycieli. W Internecie wywołali falę nienawistnego hejtu, przyczyniając się do eskalacji agresji na naszą społeczność.

W imię zapewnienia bezpieczeństwa naszym uczniom zdecydowaliśmy, że nie upublicznimy informacji o osobach, które udzieliły pomocy, by i one nie stały się obiektem medialnej sensacji.

Zwracamy się do Pana jako Rzecznika Praw Dziecka o przybycie do szkoły, aby wysłuchać uczniów i ich rodziców i pomóc w zapewnieniu bezpieczeństwa. Wierzymy, że Pana obecność wśród nas w tak trudnej chwili i zapoznanie się z faktami pomoże przerwać falę nienawiści i krzywd, jakich doznaje nasza społeczność. "

W imieniu społeczności szkolnej

Marcin Hintz

Dyrektor

Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 7

w Gdańsku

Brutalnie pobiły koleżankę. W sądzie płakały i przepraszały

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
H.k
Gdyby człowiek wiedział ze coś takiego urodzi to by wyskrobal lub Poronil i wyrzucił ścierwo do smietnika
K
Krol KiK
Uczniow spotykala nie medialna lecz calkowicie realna, fizyczna przemoc, ktora pana dyrektora nijak nie obchodzila. Obecne naglosnienie problemu lezy w interesie uczniow tej i podobnych patologicznie zarzadzanych szkol, zeby zlych dyrektorow dyscyplinarnie zwolnic i o to chodzi w relacjonowaniu sprawy przez media. Nieladnie zaslaniac sie dobrem mlodziezy kiedy rzecz idzie o zachowanie wlasnego stolka.
W
Whaaaat
Biedactwo.. Wszyscy maja lecieć mu pomoc
J
Jozef z Bazin
Panie dyrektorze czy wczesniej zwracal pan uwage ze w niektorych mediach isnieje przyzwolenie na medialna przemoc, powinien pan wiedziec ze lze media wykorzystuja kazda okazje by ponizyc narod, niektore media zachowuja sie jak gadzinowki niemieckie z okresu okupacji 1939-1945, niech pan przypomni sobie jak media niszczyly poslanke ktora w sejmie jadla salatke, a jakiez to przestepstwo.
Dodaj ogłoszenie