Sportowe Pomorze budzi się z pandemicznego snu. Niektórzy zawodnicy czekali na tę chwilę aż 54 dni

Adam Mauks
Adam Mauks
Tęsknota za treningiem na boisku jest ogromna. Żaden indywidualny trening jej nie zgasi. Z powrotu do zajęć na powietrzu cieszą się wszyscy sportowcy.

W związku ze stopniowym rozluźnianiem obostrzeń możliwe są już treningi na boiskach, choć w ograniczonej liczbie korzystających z obiektu i przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności. Powrót do zajęć mają za sobą m.in. młodzi piłkarze Cartusii 1923 z grupy Junior B.

Od 4 maja obowiązują nowe zasady korzystania z obiektów sportowych. Na boiskach może przebywać do sześciu osób plus prowadzący zajęcia. Dla piłkarzy Cartusii 1923 Kartuzy oznacza to już częściowy powrót do treningów. Zajęcia rozpoczęły tu sześcioosobowe grupy młodych zawodników Junior B, prowadzone przez trenerów Karola Cichonia i Apoloniusza Hary.

CZYTAJ TAKŻE: Boiska otwarte od 4 maja 2020 roku. Jak korzystać z obiektów sportowych? Ministerstwo sportu objaśnia nowe zasady

Zaczyna się trening, rośnie serce
- Po tak długiej przerwie i trenowaniu w domach widać było wielką chęć do gry i duże zaangażowanie młodych piłkarzy. Miejmy nadzieję, że od tej pory wszystko małymi kroczkami będzie wracało do normy - mówią szkoleniowcy.

Są ograniczenia, ale w Czarnej Dąbrówce piłkarze mają komfortową sytuację. Jeden obiekt podzielony został na cztery części. Każdy ma osobne wejścia. W Miastku także ruszyły treningi w reżimie sanitarnym. - Pierwsze minuty treningów sprawiły, że serce rosło. Każdy, zwłaszcza młodsi, nie ukrywali radości ze spotkania. Trenerzy mieli początkowo mały kłopot, bo zawodnicy zamiast na treningu, skupiali się na rozmowach. Wszyscy bardzo tęsknili za sobą. Nie mogli się nacieszyć spotkaniem – mówi Tadeusz Gralak, instruktor sportu w Gminnym Centrum Kultury i Biblioteki w Czarnej Dąbrówce i zaznacza, że treningi zostały wznowione zgodnie ze wszystkimi wytycznymi, takimi jak np. sześć osób na jednym obiekcie czy osobne ciągi komunikacyjne.

Po niespełna dwumiesięcznej przerwie seniorzy Startu Miastko także wrócili do treningów. Zespół został podzielony na trzy grupy, a jednostka treningowa trwała 70 minut i odbyła się zgodnie z obowiązującymi przepisami i reżimem sanitarnym.

Już pierwszego dnia, gdy restrykcje w sporcie rozluźniono, treningi na orliku rozpoczęło Olimpico Malbork. Od tygodnia z zajęciami ruszała MOP Pomezania Malbork. Pytań było mnóstwo, ale praktycznie już na drugi dzień po wystąpieniu premiera wszystko poukładane miał Jerzy Wnuk-Lipiński, trener i prezes Olimpico Malbork. Uzyskał zgodę dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 5 na treningi na tamtejszym orliku.

- Na pierwszym treningu mieliśmy też kontrolę z Sanepidu - mówi Jerzy Wnuk-Lipiński. - W związku z tym, iż w powiecie malborskim pojawił się pierwszy przypadek zachorowania na COVID-19, a narzucone przez rząd kryteria byłyby trudne do wyegzekwowania w naszych grupach dziecięcych i młodzieżowych, pomimo "odmrażania" ze strony rządu sportowej sfery życia, przerwa w zajęciach treningowych zostaje podtrzymana do odwołania – poinformował zarząd KS Grom Nowy Staw.

Piłkarze nożni mają chociaż tyle szczęścia, że w ogóle mogą rozpocząć zajęcia w bardzo ograniczonej formule. Cały czas na większe „odmrożenie" sportu czekają reprezentanci dyscyplin halowych, m.in. malborskie siatkarki.

Rozwiąż quiz: Jak dobrze znasz piłkarskie kluby z Pomorza? [QUIZ]

54 długie dni
Z możliwości wyjścia na boisko skorzystali już trenerzy i młodzi piłkarze GOSRiT Luzino. Jak informuje GOSRiT Luzino pomału wracają również zajęcia na boisku Orlik w Luzinie i Kębłowie.

W treningach II-ligowej Bytovii mogą brać udział wszyscy piłkarze, ponieważ po przeprowadzonych testach, wszyscy okazali się zdrowi. Na obecnym etapie piłkarze bytowskiego klubu będą mogli trenować w grupach – taką decyzję podjął zespół medyczny PZPN-u na podstawie analizy wyników badań.

– Skrupulatnie wypełniamy specjalne zalecenia przygotowane przez PZPN – mówi trener Adrian Stawski. - Zawodnicy trenują indywidualnie na dwóch boiskach – głównym i lekkoatletycznym. Na każdym wydzielone są cztery sektory – jeden dla piłkarza. Jednocześnie trenuje więc ośmiu graczy, po czterech na boisku.

Na początku maja treningi wznowił zespół seniorów GTS Czarna Dąbrówka (słupska klasa okręgowa) i juniorów D1 GTS. Szczególnie dla najmłodszych pojawienie się na murawie było wielkim świętem. Nie tylko z powodu powrotu na boisko, ale przede wszystkim z okazji spotkania się z kolegami. Pierwsze treningi mają też za sobą juniorzy Kaszubii Kościerzyna z rocznika 2009. Młodzi piłkarze wrócili do treningów po 54 dniach przerwy. Na murawę powrócili również młodzi piłkarze Ceramika Łubiana.

Poczuć wiatr we włosach
Koronawirus w powiecie puckim dał się we znaki sportowcom, którzy - jeśli była taka możliwość - natychmiast wrócili do intensywniejszego trenowania swoich dyscyplin. Wśród nich są też żeglarze z gminy Kosakowo. Stowarzyszenie Port Mechelinki właśnie zakończyło pierwszy tydzień treningów na wodach zatoki. Jak było? - Przeprowadziliśmy aż 11 sesji treningowych, które objęły wszystkie grupy wyliczają w Mechelinkach. - Optimist, Katamaran, a nawet Puck prowadzony przez Andrzeja Hoszko. Większość zeszła na wodę i poczuła wiatr we włosach, a Ci, co się nie załapali, na pewno zrobią to w nadchodzącym tygodniu.
Młodzi wybrali szybsze - i dające większą dawkę żeglarskiej adrenaliny - katamarany, które momentami potrafiły fiknąć koziołka...- Wiaterek w sam raz, aby poczuć moc prędkości i przypomnieć sobie, jaki power daje ta łódka. Na rozgrzewkę przewrotka i trochę wysiłku przy stawianiu. Pogoda idealna. Słonko, wiatr i piękne widoki. Na koniec czysty wypoczęty umysł - relacjonuje ekipa Mechelinki Catamaran Team SPM i zachęca do wspólnego żeglowania.

Od ubiegłego tygodnia rozpoczęliśmy treningi w grupach młodzieżowych - informuje Krzysztof Mamczarz, dyrektor piłkarskiego klubu Powiśle Dzierzgoń. - Chłopcy ćwiczą oczywiście w grupach sześcioosobowych, z zachowaniem wszystkich wymogów bezpieczeństwa. Kiedy jedna grupa kończy trening, wchodzi następna, trenerzy wszystko szczegółowo rozpisali. A seniorzy? - Jeśli start ligi miałby nastąpić w sierpniu, zaczniemy trenować w czerwcu, ale przy dużej liczbie drużyn możliwe jest rozpoczęcie ligi już w lipcu i w takim przypadku pierwszy trening mielibyśmy już w przyszłym tygodniu - wyjaśnia Krzysztof Mamczarz. Jak będzie wyglądać zespół Powiśla Dzierzgoń w kolejnym sezonie? Piłkarze mają w tej chwili przerwę od zajęć, lecz prowadzą rozmowy z działaczami nt. swojej przyszłości. Prawdopodobnie trzech, czterech graczy pożegna się z Powiślem, zwłaszcza, że z powodu epidemii koronawirusa wielu sponsorów ograniczyło swoje wsparcie dla klubu. Krzysztof Mamczarz ocenia, że pozostanie około 80 procent zespołu, zapewne pojawią się nowi zawodnicy. Nie doszło natomiast do żadnych zmian w gronie szkoleniowców, trenerem czwartoligowego zespołu pozostaje Piotr Ruciński.

- Na razie mamy chwilę przerwy. Czekamy, aż będą możliwe treningi w grupach większych niż sześć osób. To będzie najważniejszy powód, żeby wrócić do treningów – mówi Tomasz Górski, trener Czarnych Przemysław. - Są trzy czynniki mające wpływ na to, kiedy wrócimy do treningów. Przede wszystkim czekamy na ponowne otwarcie naszego obiektu treningowego. Drugi czynnik to zgoda na trenowanie w grupach większych niż 6 osób. Trzecim czynnikiem jest informacja, kiedy rozpocznie się nowy sezon. Nie wiadomo jeszcze, czy tak jak zawsze ruszy on w drugim tygodniu sierpnia, czy stanie się to na przykład na przełomie lipca i sierpnia – dodaje trener Tomasz Górski.

Andrzej Głowacki, trener LKS-u Żuławy Nowy Dwór Gdański, zauważa, że drużyny muszą dostosować się do decyzji rządu i władz samorządowych. - Trwają rozmowy z władzami lokalnymi w sprawie wszczęcia treningów. Na razie jesteśmy na dobrej drodze. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to być może w przyszłym tygodniu zaczniemy trenować – mówi Andrzej Głowacki. Przyznaje też, że decyzja o zakończeniu rozgrywek nie jest zaskoczeniem. - Niewielu wierzyło w to, że w piłce amatorskiej jest możliwość kontynuowania sezonu. Nie jesteśmy w stanie rozgrywać dwóch meczów w tygodniu, tak jak to będzie pewnie realizowane w piłce zawodowej.

Współpraca: Maciej Krajewski, Maria Sowisło, Radosław Konczyński, Tomasz Smuga, Maciej Wajer, Tomasz Turczyn, Piotr Niemkiewicz, Piotr Piesik, Kamil Kucharski

Bieganie w maseczce budzi kontrowersje. Bardziej niszczy czy wzmacnia organizm?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie