Spór o latarnie. Energa bada koszty oświetlenia w gminach

Łukasz Kłos
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Pierwszy krok w stronę porozumienia - spółka Energa Oświetlenie zleci niezależnej kancelarii przeprowadzenie audytu kosztów oświetlenia w gminach Powiśla i Żuław. Audytorzy mają też sprawdzić legalność roszczeń obu stron, czyli spółki oraz gmin.

- Do czasu wykonania audytu proponujemy świadczenie usług po cenach ubiegłorocznych - zapowiedział Andrzej Lange, prezes Energi Oświetlenia podczas poniedziałkowego spotkania w kwidzyńskim Urzędzie Miejskim, na które przybyli wójtowie i burmistrzowie niemal wszystkich gmin Powiśla i Żuław.

Gasną latarnie, bo iskrzy między Energą i gminami

Po ponadtrzymiesięcznych rozmowach stanowisko firmy energetycznej wyraźnie mięknie. Od początku roku trwa impas, bo gminy nie chcą podpisać umów na konserwację oświetlenia na warunkach proponowanych przez Energę Oświetlenie. Szefowie samorządów otwarcie protestują, a lista ich zarzutów pod adresem spółki jest długa.

Wśród najważniejszych wymieniają rażąco zawyżone stawki za konserwację i niedopuszczalny, bo "bezkonkurencyjny" tryb podpisania umowy (do czego miały namawiać władze firmy). Jeszcze przed dwoma tygodniami samorządowcy skarżyli się, że są stawiani pod ścianą, gdyż w miastach i gminach gaśnie oświetlenie. Spółka stanowczo dementowała, by wywierała w ten sposób presję, twierdząc, że naprawia awarie, choć nikt za to nie płaci.

Propozycja przeprowadzenia audytu spotkała się z akceptacją zgromadzonych przedstawicieli gmin. Pojawiły się jednak głosy, że to nie rozwiązuje wszystkich problemów. Obie strony sporu wciąż różnią się w kwestii kto - gmina czy spółka - ma prawo decydować od jakiego dostawcy pobierany będzie prąd do zasilania publicznych latarni.

Zakupy z „dark store” coraz popularniejsze

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zofia Gosz
W tej sprawie najpierw trzeba sięgnąć do uregulowań ustawowych i do ustawy o zadaniach gmin i powiatów? Dawniej wszystko było państwowe czyli "nasze" i nie było problemu. Wydaję mnie się, że tylko powiaty/starostowie mają to zadanie przekazane od administracji rządowej. Ten obowiązek nie dotyczy gmin/ miast nie będących powiatami (na prawach powiatu). Jednak z ustaw o samorządzie wynika, że na zadania zlecone, wykonywane w imieniu rządu muszą być pieniądze z rządu; na powierzone, nie będące zadaniam i własnymi subwencje czy inne formy przekazania pieniędzy na ich finansowanie. Uważam, że władza nie ma co się targować, lecz sięgnąć najpierw do ustawy macierzystej - jak w niej postanowiono. Następnie na podstawie tych ustaw - zawierać umowy, jeśli tak będzie stanowiła ustawa i tylko zgodnie z jej uregulowaniami. Wiadomo, że rząd też ma brak pienikędzy, samorządy również, ale mimo tego nie można być "dobrym wujkiem" dla innej władzy choć wywodzącej się z tej samej partii;chyba "ciemność i tylko ciemność" nam nie grozi, choć na Zaspie już wybudowano drogę bez oświatlenia i dodarkowo bez kanalizacji.
Dodaj ogłoszenie