Spór muzyków z dyrektorem Opery Bałtyckiej w Gdańsku [ODPOWIEDŹ NA LIST ORKIESTRY]

GA
Piątkowa debata w Operze Bałtyckiej Piotr Hukało
W piątek w Operze Bałtyckiej odbyła się kolejna debata z cyklu "Kultura na nowe czasy". Jej temat "Teraźniejszość i przyszłość Opery Bałtyckiej i Bałtyckiego Teatru Tańca" został zdominowany przez ostatnie wydarzenie, takie jak list Orkiestry Opery Bałtyckiej do marszałka woj. pomorskiego Mieczysława Struka, w którym muzycy informują, że nie chcą już współpracować z obecnym dyrektorem Markiem Weissem i jego zastępcą Danutą Grochowską.

Na debacie zjawili się muzycy, związkowcy, śpiewacy oraz inni pracownicy instytucji, ale przyszły też osoby zainteresowane przyszłością opery.

Czytaj więcej na temat wotum nieufności dla dyrektora Opery Bałtyckiej w Gdańsku, Marka Weissa

Do wzięcia udziału w debacie zaproszono Beatę Jaworowską - zastępcę dyrektora Departamentu Kultury w Urzędzie Marszałkowskim, Joannę Czajkowską tancerkę, choreografa, Jerzego Snakowskiego popularyzatora teatru muzycznego oraz dyrektora Opery Bałtyckiej Marka Weissa. Moderatorem spotkania był dziennikarz z "Gazety Świętojańskiej" Piotr Wyszomirski.

Zobacz:

Dyrektor Beata Jaworowska odpowiadała m.in. na pytania: jakie są intencje władz, czy i kiedy powstanie nowy gmach Opery Bałtyckiej?

Dyrektora Weisa pytano m.in. dlaczego nie są grane spektakle dla dzieci, dlaczego muzycy nie towarzyszą spektaklom BTT.

Joanna Czajkowska mówiła o tym, że Bałtycki Teatr Tańca jest hermetycznie zamknięty na środowisko trójmiejskich tancerzy.

Pytania, jakiej opery chcemy i na jaką operę nas stać zniknęły w tle. Dyskusja rozmyła się. Dyrektor Weiss merytorycznie i z wdziękiem odpowiadał na zarzuty. Ciekawie wypowiadał się przedstawiciel orkiestry. Tylko pani wicedyrektor Danuta Grochowska zaprezentowała niemiły poziom zacietrzewienia.

Nie udało się odpowiedzieć na pytanie, jakie oczekiwania powinna spełniać ta instytucja i jak powinna być zarządzana.

Organizatorem debaty była Fundacja Pomysłodalnia.

Debata pokazała, że w operze jest wiele problemów do rozwiązania. Więcej na ten temat napiszemy w poniedziałkowym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" z 30.12.2015 r.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AZOt

Jeśli prawdziwe są pretensje muzyków, to wystarczy rzetelna kontrola z PIP, ZUS, Urzędu Skarbowego i Urzędu Marszałkowskiego. Pan dyrektor straci stanowisko i pewnie będzie miał kłopoty. A gdyby to nie pomogło, to Orkiestra może rozstać się z p. dyrektorem w podobny sposób jak rozstała się parę lat temu z dyrygentem Florenciem, który okazał się tyranem niczym "pamiętny Leoncio".

a
anpama

Uwolnić artystów od pieniędzy podatnika!

B
Byly skrzypek tej opery

Witam !!! Zawsze i wszedzie na swiecie ten sam
problem , dyrektorzy nie muzycy, a jeszcze gorzej politycy
nie maja zielonego pojecia o pracy orkiestry , w szczegolnosci
operowej, dziwie sie ze to trwa juz 8 lat, jedyne wyjscie przestac grac !!!!!
Moze " zagrac" w otwarte karty ?
Zycze powodzenia i smialo do przodu !!!!!

w
wildfemale

Prawdopodobnie chodzi o poniedziałek 31.11.2015, a nie grudnia.
Szkoda także, że w materiale nie pojawiły się absolutnie żadne konkrety na temat tego, co mówili muzycy czy dyrektor. Weszłam po to,by się tego dowiedzieć i niestety moje oczekiwanie nie zostało spełnione.

Dodaj ogłoszenie