Spis powszechny - ZKP namawia do deklarowania tożsamości kaszubskiej

K.Miśdzioł, R.Kościelniak, (SEBA, bc)
Ewa Kur będzie rozdawała ulotki w swoich Dębkach
Ewa Kur będzie rozdawała ulotki w swoich Dębkach Roman Kościelniak
Udostępnij:
Działacze Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego zaczynają ofensywę w swoich miejscowościach. Uzbrojeni w plakaty i ulotki zachęcać będą do tego, aby podczas Narodowego Spisu Powszechnego Osób i Mieszkań 2011 podkreślać własną tożsamość.

- Zależy nam oczywiście na tym, aby wyniki spisu były jak najkorzystniejsze dla nas, Kaszubów, aby jak najwięcej osób zechciało podkreślać swoje korzenie - tłumaczy Zygmunt Orzeł z władysławowskiego oddziału zrzeszenia.

W sobotę w Pucku odbyło się spotkanie przedstawicieli północnych oddziałów ZKP z prezesem tej największej pozarządowej organizacji na Pomorzu Łukaszem Grzędzickim.
- To była konkretna rozmowa: jak się spisywać, w którym punkcie deklarować swoją kaszubskość - opowiada nam Ewa Kur, prezes ZKP z Krokowej. - Tę wiedzę chcemy teraz przekazać naszym mieszkańcom.

Wszyscy uczestnicy puckiego spotkania otrzymali ulotki i plakaty. Już zaczynają się one pojawiać na ulicach.
- Nie wykluczamy nawet obchodzenia domów i wręczania ulotek - przyznaje Zygmunt Orzeł.
Ewa Kur zapowiada, że sama odwiedzi w swoich rodzinnych Dębkach wielu sąsiadów z materiałami o spisie.
- Pojadę też do innych wiosek, wierzę, że nasi zrzeszeńcy aktywnie włączą się w akcję promowania wypełniania kwestionariuszy i podkreślania w nich naszych korzeni i języka, którym się posługujemy.

Uczestnicy spotkania przyznawali, że niektórzy mieszkańcy, zwłaszcza w małych wioskach, nawet nie wiedzą, że trwa już spis.
- Chodzi o to, aby dotrzeć do nich z pełną informacją, zanim jeszcze zapuka do ich drzwi lub zadzwoni rachmistrz - mówi nam jeden z członków ZKP. - Pracy jest więc przed nami sporo.

W poniedziałek o godz. 17 w kartuskim Urzędzie Gminy odbędzie się otwarte dla wszystkich mieszkańców spotkanie członków ZKP z prezesem Łukaszem Grzędzickim. Jego głównym tematem będzie spis powszechny, a uczestnicy będą mieli możliwość spisania się przez internet.

Skoro Kaszubi chcą pokazać, że są silną wspólnotą, to i Kociewiacy powinni deklarować swoją przynależność do regionu w Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań - apelują przedstawiciele kociewskich samorządów. Ludwik Kiedrowski, kierownik Biura Promocji Miasta Tczewa, tłumaczy, że dzięki temu będzie można sprawdzić, ile tak naprawdę osób utożsamia się z Kociewiem.

- Nie da się też ukryć, że regiony w Europie mają bardzo duże znaczenie - podkreśla Kiedrowski. - Jest im o wiele łatwiej pozyskiwać środki zewnętrzne, choćby na kluczowe inwestycje, gdyż Bruksela wspiera małe ojczyzny. Dlatego wszyscy mieszkańcy powinni mówić przybyłym do domu rachmistrzom, że czują się Kociewiakami, a co za tym idzie prosić o wpisanie tego do kart spisu.
W katalogu odpowiedzi dotyczących mniejszości narodowych i etnicznych znajduje się wariant "inne". W miejscu tym można wpisać własną odpowiedź, np. kociewską wspólnotę regionalną.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hinc
Ja jestem starym kaszubą i nie czuję się polakiem , tak jak ślązaki .
H
Hinc
Ja jestem starym kaszubą i nie czuję się polakiem , tak jak ślązaki .
H
Hinc
Ja jestem starym kaszubą i nie czuję się polakiem , tak jak ślązaki .
m
m
Wszystkim Kaszubom przypomina się, że Polska jest jedna - a nie kaszubska czy góralska, czy jakaś śląska! Wystarczy, że ten cieplasty "budyń" uczynił Gdańsk "stolcem" Kaszub.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie