Spędził dwa dni w zamkniętym Kauflandzie. Zasnął w sobotę w ubikacji. Wyszedł z niej w poniedziałek rano [05.09.2019]

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Zaktualizowano 
Tak wygląda Kaufland przy ul. Boh. Monte Cassino 12. Materiały prasowe
W poniedziałek rano z toalety w białostockim Kauflandzie wyszedł mężczyzna, który przebywał tam od soboty. Okazało się, że tuż przed zamknięciem sklepu wszedł do ubikacji, by wypić alkohol. Zasnął i obudził się w niedzielę, gdy market był zamknięty. Wstydził się wyjść, więc czekał do poniedziałku.

Klient wszedł do toalety tuż przed zamknięciem sklepu w sobotę, ponieważ chciał wypić alkohol, który kupił wcześniej w markecie, po czym zasnął w ubikacji. Toalety są sprawdzane przed zamknięciem sklepów, co oznacza, że wszedł do toalety już po kontroli - mówi Daria Tworek z biura prasowego Kaufland Polska.

Czytaj też: Poszedł odwiedzić dziewczynę, ale był tak pijany, że zasnął pod drzwiami!

Klient tłumaczył, że gdy obudził się w niedzielę i przez uchylone drzwi zobaczył, że sklep jest zamknięty, z obawy przed konsekwencjami postanowił pozostać w ubikacji do czasu otwarcia sklepu.

- Niestety nie miał przy sobie telefonu komórkowego, aby powiadomić kogokolwiek o sytuacji. Mężczyzna opuścił sklep w poniedziałek o 5 rano, gdy do toalety weszli pracownicy sanitarni - opowiada Tworek.

Czytaj też: Sejm. Krzysztof Jurgiel przyłapany na śnie (wideo)

Zapewnił, że klient mógł w prosty i bezpieczny sposób opuścić sklep wyjściem ewakuacyjnym, które jest dobrze oznakowane i od środka da się otworzyć w każdej chwili. Otwarcie drzwi od ubikacji i ruch na sali sprzedażowej uruchomiłyby alarm i spowodowały przyjazd ochrony.

Czytaj też: Kaufland Białystok oficjalnie otwarty. Tak wygląda w środku (zdjęcia)

- W takiej sytuacji klient nie zostałby pociągnięty do odpowiedzialności, ponieważ nie miała miejsca ani kradzież ani zniszczenie mienia. Nie skorzystał z tego rozwiązania, ponieważ jak przyznał pracownikowi sklepu, wstydził się zaistniałej sytuacji, za spowodowanie której przeprosił - podkreśla rzeczniczka.

Podlaskie absurdy. Oto dziwne, absurdalne i śmieszne sytuacj...

polecane: Flesz - Ukraińcy chcą więcej zarabiać

Wideo

Materiał oryginalny: Spędził dwa dni w zamkniętym Kauflandzie. Zasnął w sobotę w ubikacji. Wyszedł z niej w poniedziałek rano [05.09.2019] - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 52

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wstydził się wyjść?? Nie sądzę by miał w sobie taką cechę jak wstyd.....

G
Gość

Piepszycie glupoty. A fakt jeat taki ze ludzie sa zaszczuci i boja sie wszystkiego przez to siedzial w smrodzie bo bal sie odpowiedzialnoci. Tylko ze to brak odpowiedzialnosci obslugi sklepu wydarla mu dzien z zyci!!!

V
Voytii
5 września, 21:24, Gość:

to widzę że tam toalety sprzątają dobrze jak go nikt tam nie zauważył

7 września, 03:34, Gość:

Czytaj ze zrozumieniem jełopie.

Czemu obrażasz ?

V
Voytii

Zawsze wydawało mi się że toaletę myje się po zamknięciu sklepu ;)

E
Ewa

Bzdura..... Wyszedł by na hol i alarm by się załączyłem...

G
Gość

To był Major(◔‿◔)

G
Gosc

Ale zmarnowal sobie weekend...czekajac na poniedzialek.

J
Jaśko.

Jaki kulturalny.

G
Gość
5 września, 21:24, Gość:

to widzę że tam toalety sprzątają dobrze jak go nikt tam nie zauważył

Czytaj ze zrozumieniem jełopie.

m
mietek

Wina Tuska i Zdanowskiej Susze

G
Gość
5 września, 13:27, Gość:

Jak on wytrzymał dwa dni w takim smrodzie, brudzie.

W ubiegły piątek robiłam zakupy w kauflandzie w Tczewie. Musiał mieć spory zapas alkoholu.

Czy ten przybytek można było nazwać toaletą. Może lepiej pod sklepem ustawić toi toi a?

Czy w Tczewie nie ma sanepidu, a może w tym mieście to normalność?

5 września, 14:04, gosc:

za taką jałmużnę jaką dostają pracownicy sanepidu to myślisz, że będą się głupią ubikacją zajmować. Podejrzewam, że ci pracownicy Kauflandu więcej zarabiają

6 września, 10:57, Gość:

za to dorabiają sutymi kopertami z takich jak Kaufland

w mojej przychodni to norma, że jak przyjdą z sanepidu to koperta musi byś.

jakoś nikt tam się nie zwalnia z powodu nadmiaru pracy, albo niskich zarobków -wiadomo państwówka. Osiem godzin, sobota niedziela wolna ....... wiadro wypitej kawy , wiadro herbaty a potem wiadro moczu i do domku....

Zawsze się znajdzie osoby skłonna zaryzykować i wziąć łapówkę ale nie generalizowała bym. Takie rzeczy to raczej w małych placówkach, w dużych sieciowych sklepach nikt by nie ryzykował skandalu za parę groszy.

G
Gość

Takie rzeczy tylko w Białymstoku...

G
Gość
5 września, 13:27, Gość:

Jak on wytrzymał dwa dni w takim smrodzie, brudzie.

W ubiegły piątek robiłam zakupy w kauflandzie w Tczewie. Musiał mieć spory zapas alkoholu.

Czy ten przybytek można było nazwać toaletą. Może lepiej pod sklepem ustawić toi toi a?

Czy w Tczewie nie ma sanepidu, a może w tym mieście to normalność?

5 września, 14:04, gosc:

za taką jałmużnę jaką dostają pracownicy sanepidu to myślisz, że będą się głupią ubikacją zajmować. Podejrzewam, że ci pracownicy Kauflandu więcej zarabiają

za to dorabiają sutymi kopertami z takich jak Kaufland

w mojej przychodni to norma, że jak przyjdą z sanepidu to koperta musi byś.

jakoś nikt tam się nie zwalnia z powodu nadmiaru pracy, albo niskich zarobków -wiadomo państwówka. Osiem godzin, sobota niedziela wolna ....... wiadro wypitej kawy , wiadro herbaty a potem wiadro moczu i do domku....

G
Gość
5 września, 20:41, Łodzianin:

W życia łódzkich żuli odcinek 2307. Jestem poruszony tą opowieścią.

Ty debilu, to nie było w Łodzi

G
Gość

Tak właśnie ludzie sprzątają

Żałosneeeeee

Dodaj ogłoszenie