SOR w Lęborku. Czy personel szykanuje Polaków urodzonych za granicą?

Robert Gębuś
archiwum DB
Czy w Lęborku szykanuje się Polaków urodzonych w Niemczech? Do takiego wniosku mogła dojść Ewa Gaffke, która razem z córką zjawiła się w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Według niej pielęgniarka dopuściła się obcesowych uwag w stosunku do jej córki Julii, która umie mówić, ale nie umie pisać po polsku.

Julia Gaffke trafiła na lęborski SOR z urazem kolana. Jej matka chciała wejść z nią do gabinetu, ale, jak mówi, pielęgniarka ją wyprosiła. - Córka urodziła się w Niemczech. Posługuje się na co dzień językiem niemieckim, mówi po polsku, ale brakuje jej słów i nie umie czytać ani pisać w tym języku - zaznacza pani Ewa.

Według niej pielęgniarka dopuściła się obcesowych uwag w stosunku do Julii. - Pielęgniarka zapytała Julię, kogo ma informować o jej stanie zdrowia. Córka odpowiedziała, że nikogo, bo mama czeka na zewnątrz - mówi Ewa Gaffke. - Pielęgniarka kazała jej napisać słowo "nikogo". Córka nie umie pisać po polsku, więc powiedziała, że nie potrafi. Pielęgniarka skomentowała to: "Ledwo wyjechała z Polski, a już zapomniała języka".

Zdaniem Gaffke, zakrawało to na szykanowanie Polaków urodzonych w Niemczech.
- Sama jestem pielęgniarką, pracuję w Niemczech, byłam w wielu europejskich szpitalach, ale z takim zachowaniem jeszcze się nie spotkałam - mówi oburzona kobieta, która złożyła oficjalną skargę do dyrekcji szpitala.

Dyrekcja placówki nie potwierdza tych zarzutów.

- Z przedłożonych przez pielęgniarkę SOR wyjaśnień, kierownika pracowni RTG oraz kierownika SOR wynika, że komunikacja słowna z panią Julią Gaffke była w języku polskim całkowicie zrozumiała i poprawna, o czym świadczy wywiad, zebrany od pacjentki - tłumaczy Damian Sendrowski, naczelny lekarz SPZOZ w Lęborku.
Zdaniem Sendrowskiego, Julia Gaffke w "Karcie świadomej zgody pacjenta na leczenie w SOR" nie zaproponowała matki jako osoby, którą należałoby informować o jej stanie zdrowia. - Pani Julia Gaffke, będąc osobą pełnoletnią, nie tylko nie zaproponowała pani Ewy Gaffke jako osoby do otrzymywania powyższych informacji o stanie zdrowia, ale także nie zażyczyła sobie obecności osoby trzeciej w chwili otrzymywania świadczenia medycznego - informuje Sendrowski.

- To bzdura. Nie wiedziała, że musi sobie tego specjalnie życzyć - ripostuje Ewa Gaffke, która twierdzi także, że podczas badania rentgenowskiego nikt nie zatroszczył się o to, czy Julia jest w ciąży. - Nie została zabezpieczona płachtą ochronną - mówi.
Dyrekcja szpitala uważa, że badanie RTG również przeprowadzono zgodnie z procedurami. - Według oświadczenia wykonującego pracownika zastosowano półfartuch ochrony radiologicznej na okolicę brzucha i narządów płciowych - wyjaśnia Damian Sendrowski.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Muoa

Dwa dni temu byłam na tym oddziale SOR w Leborku. Jak widac negacja patologii nie pomaga z uporaniem sie z nia. A jest to patologia na tym oddziale. Nie wiem kto szerzy tam strach i brak humanitaryzmu, ale jest ktos za to odpowiedzialny. Pielęgniarki szepczą miedzy soba: "zmieńcie sale bo wpadnie w szał". Kto wpadnie w szał? Kogo sie boja? Kto jest zaburzony? Brak tam zwykłej ludzkiej empatii. Zaczyna sie juz przy rejestracji. Nieukrywaną złość, recepcjonistki, ze obudzono ja o trzeciej w nocy. Pytania: "Dlaczego teraz Pani przyszła?"Zero kontaktu wzrokowego z pacjentem, który cierpi. Totalnie nieukrywany "wkurw", ze cierpiący z bólu pacjent pobudził ich na oddziale. Pytania: "Dlaczego nie przyszła Pani w dzien tylko teraz?". Dlatego, ze juz nie mogłam wytrzymać z bólu strach odpowiedzieć, bo cyborg, wkurzony cyborg, wyprany kompletnie z ludzkich odruchów, budzi strach. Na oddziale siedział tez pobity, krwawiący, ze spuchnięta głowa młody mężczyzna. Kompletnie zignorowany. Do pokoju zabiegowego nie zapraszano go jakieś pol godziny. Krew lala mu sie z ran na podłogę. Pewnie uznano, ze jak podpity to juz nie człowiek. Ogólne wrażenie: trzeci swiat bądź co najmniej ciężki PRL. to nie sa jednostkowe przypadki. Cos tam nie gra, a ludzie nie maja czasu skarżyć. Zeby było sprawiedliwie. Starszy lekarz, który tam pracuje i wcześniej pomagał przy naym ataku bólu był w porządku. Najgorsi sa młodzi lekarze i lekarki. Jakieś niedowartościowane, sfrustrowane, wyzywają sie na pacjentach.

M
Muoa

Dwa dni temu byłam na tym oddziale SOR w Leborku. Jak widac negacja patologii nie pomaga z uporaniem sie z nia. A jest to patologia na tym oddziale. Nie wiem kto szerzy tam strach i brak humanitaryzmu, ale jest ktos za to odpowiedzialny. Pielęgniarki szepczą miedzy soba: "zmieńcie sale bo wpadnie w szał". Kto wpadnie w szał? Kogo sie boja? Kto jest zaburzony? Brak tam zwykłej ludzkiej empatii. Zaczyna sie juz przy rejestracji. Nieukrywaną złość, recepcjonistki, ze obudzono ja o trzeciej w nocy. Pytania: "Dlaczego teraz Pani przyszła?"Zero kontaktu wzrokowego z pacjentem, który cierpi. Totalnie nieukrywany "wkurw", ze cierpiący z bólu pacjent pobudził ich na oddziale. Pytania: "Dlaczego nie przyszła Pani w dzien tylko teraz?". Dlatego, ze juz nie mogłam wytrzymać z bólu strach odpowiedzieć, bo cyborg, wkurzony cyborg, wyprany kompletnie z ludzkich odruchów, budzi strach. Na oddziale siedział tez pobity, krwawiący, ze spuchnięta głowa młody mężczyzna. Kompletnie zignorowany. Do pokoju zabiegowego nie zapraszano go jakieś pol godziny. Krew lala mu sie z ran na podłogę. Pewnie uznano, ze jak podpity to juz nie człowiek. Ogólne wrażenie: trzeci swiat bądź co najmniej ciężki PRL. Aparatura na poziomie, wyremontowane pomieszczenia. Niestety ludzie nie nadążają za postępem cywilizacyjnym. Upodlenie pacjenta, pogarda i brak zrozumienia co to szacunek, etyka pracy. Z rozmów ze znajomymi okazuje sie, ze to nie sa jednostkowe przypadki. Cos tam nie gra, a ludzie nie maja czasu skarżyć. Zeby było sprawiedliwie. Starszy lekarz, który tam pracuje i wcześniej pomagał przy naym ataku bólu był w porządku. Najgorsi sa młodzi lekarze i lekarki. Jakieś niedowartościowane, sfrustrowane, wyzywają sie na pacjentach.

M
Muoa

Dwa dni temu byłam na tym oddziale SOR w Leborku. Jak widac negacja patologii nie pomaga z uporaniem sie z nia. A jest to patologia na tym oddziale. Nie wiem kto szerzy tam strach i brak humanitaryzmu, ale jest ktos za to odpowiedzialny. Pielęgniarki szepczą miedzy soba: "zmieńcie sale bo wpadnie w szał". Kto wpadnie w szał? Kogo sie boja? Kto jest zaburzony? Brak tam zwykłej ludzkiej empatii. Zaczyna sie juz przy rejestracji. Nieukrywaną złość, recepcjonistki, ze obudzono ja o trzeciej w nocy. Pytania: "Dlaczego teraz Pani przyszła?"Zero kontaktu wzrokowego z pacjentem, który cierpi. Totalnie nieukrywany "wkurw", ze cierpiący z bólu pacjent pobudził ich na oddziale. Pytania: "Dlaczego nie przyszła Pani w dzien tylko teraz?". Dlatego, ze juz nie mogłam wytrzymać z bólu strach odpowiedzieć, bo cyborg, wkurzony cyborg, wyprany kompletnie z ludzkich odruchów, budzi strach. Na oddziale siedział tez pobity, krwawiący, ze spuchnięta głowa młody mężczyzna. Kompletnie zignorowany. Do pokoju zabiegowego nie zapraszano go jakieś pol godziny. Krew lala mu sie z ran na podłogę. Pewnie uznano, ze jak podpity to juz nie człowiek. Ogólne wrażenie: trzeci swiat bądź co najmniej ciężki PRL. Aparatura na poziomie, wyremontowane pomieszczenia. Niestety ludzie nie nadążają za postępem cywilizacyjnym. Upodlenie pacjenta, pogarda i brak zrozumienia co to szacunek, etyka pracy. Z rozmów ze znajomymi okazuje sie, ze to nie sa jednostkowe przypadki. Cos tam nie gra, a ludzie nie maja czasu skarżyć. Zeby było sprawiedliwie. Starszy lekarz, który tam pracuje i wcześniej pomagał przy naym ataku bólu był w porządku. Najgorsi sa młodzi lekarze i lekarki. Jakieś niedowartościowane, sfrustrowane, wyzywają sie na pacjentach.

K
Krzyzak

A czego mozna zadac od slowianskiego Buraka??????? To PROSTAKI ZA BUGA NA ZIEMIACH ODZYSKANYCH!!!!

k
kaczka

nei będzie niemiec ...

Dodaj ogłoszenie