Sopot. "Tak" dla kampanii referendalnej

Piotr WeltrowskiZaktualizowano 
Sopocki PiS chce namawiać mieszkańców kurortu do odwołania w referendum Jacka Karnowskiego za pomocą... ekologicznych toreb zakupowych rozdawanych mieszkańcom.

Wykonane z materiału ulegającego biodegradacji, referendalne torby sopockiej opozycji, z pozoru wyglądają niewinnie. Znajduje się na nich jedynie napis "Referendum Sopot 2009. Tak dla Sopotu".

Obok zaś widać charakterystyczny krzyżyk, jak stawia się na kartach do głosowania. O samym prezydencie ani słowa.

- Prowadzimy kampanię pozytywną. O Jacku Karnowskim wszystko zostało już powiedziane. My chcemy, aby mieszkańcy skupili się na Sopocie i na jego przyszłości - mówi Michał Rachoń, rzecznik sopockiego PiS.

Podobnymi hasłami szafują też zwolennicy Karnowskiego. Oni mają jednak problem, bo muszą przekonać mieszkańców miasta, że - w ich mniemaniu - powiedzenie "tak dla Sopotu"oznacza zakreślenie odpowiedzi "nie" na karcie do głosowania. - Na spotkaniach z mieszkańcami miasta będziemy chcieli dokładnie wytłumaczyć im, co oznacza zakreślenie konkretnej odpowiedzi na karcie do głosowania - mówi dyplomatycznie Anna Łukasiak, pełnomocnik popierającej prezydenta grupy inicjatywnej, która złożyła wcześniej wniosek o zwołanie referendum.

Odbędzie się ono 17 maja. Sopocianie będą musieli odpowiedzieć w nim na pytanie, czy Jacek Karnowski powinien odejść ze stanowiska.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie