Sopot: Radni wyróżnili abp. Tadeusza Gocłowskiego

Kamila Grzenkowska
Duchowny służy mieszkańcom Wybrzeża od prawie 50 lat
Duchowny służy mieszkańcom Wybrzeża od prawie 50 lat Grzegorz Mehring
Tytuł Honorowego Obywatela Sopotu odbierze w niedzielę ks. arcybiskup Tadeusz Gocłowski.

Uroczystość zostanie połączona z obchodami 108 rocznicy nadania Sopotowi praw miejskich.

Z inicjatywą przyznania tego tytułu wystąpili w zeszłym roku sopoccy radni.

- Ksiądz arcybiskup jest wiodącą postacią we wszystkich wydarzeniach społecznych ostatniego 25-lecia. Określenie jego zasług w kilku słowach jest bardzo trudne - przyznaje Wieczesław Augustyniak, przewodniczący Rady Miasta Sopotu. - To wyróżnienie za cały okres jego działalności i zarządzania archidiecezją gdańską, jego pracy na rzecz integracji całego społeczeństwa.

Tytuł Honorowego Obywatela sopoccy radni przyznali duchownemu już w marcu 2008 roku.

- Czekaliśmy jednak na odpowiednią okazję i miejsce, aby móc uroczyście nadać to wyróżnienie. Niedawno został otwarty Dom Zdrojowy i tam właśnie odbędzie się ceremonia - tłumaczy Augustyniak.
Ks. arcybiskup Tadeusz Gocłowski cieszy się z nadania honorowego obywatelstwa.

- Jeżeli miasto występuje z taką propozycją, to z radością ją przyjmuję - mówi abp Gocłowski.
Czy duchowny czuje się, po części, sopocianinem?

- To miasto przyjazne człowiekowi. Marzeniem większości Polaków jest, aby móc odpocząć w czasie urlopu właśnie w kurorcie. Dla mnie Sopot to radość z rozwoju życia religijnego w tym mieście. W czasie, kiedy zarządzałem archidiecezją gdańską, tutaj powstały aż trzy kościoły, m.in. św. Michała - przypomina ks. abp Gocłowski.

W przyszłym roku duchowny będzie obchodził rocznicę 50-lecia pracy kapłańskiej na Wybrzeżu.

- Co prawda miałem pięcioletnią przerwę, w latach 1973 - 78, kiedy to służyłem w Krakowie. Dobrze się jednak stało. To tam nawiązałem kontakt z ówczesnym kardynałem Karolem Wojtyłą. Wspólnie interesowaliśmy się walką o wolność, a tu na Wybrzeżu dużo się wówczas działo - wspomina abp Gocłowski.

Dlatego też, z okazji rocznicy 1000-lecia (w 1999 roku) kanonizacji św. Wojciecha, duchowni zdecydowali, aby w ramach pielgrzymki Papieża Jana Pawła II spotkanie z wiernymi odbyło się w Sopocie. Wcześniej spotkania papieskie odbyły się w Gdańsku i Gdyni.

Ks. abp Tadeusz Gocłowski jest już Honorowym Obywatelem Gdyni i Wejherowa. Przed trzema laty odmówił przyjęcia tego tytułu w Gdańsku. Stało się tak, kiedy jeden z gdańskich radnych PiS zarzucił, iż wyróżnienie zostało nadane w ramach zbliżającej się kampanii wyborczej do wyborów samorządowych.

- Uważałem, że nie można robić przykrości radnemu PiS - ucina duchowny.

Ks. Tadeusz Gocłowski jest czternastym Honorowym Obywatelem Sopotu.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Brunon

Abp Gocłowski umoczony w aferę Stella Maris.
Jaki Prezydent Sopotu taki honorowy obywatel miasta.

111

Popieram sopocian. To godny tego tytułu człowiek. Tylko mam pytanie, dlaczego nie uznali za takiego słynnego z mocnej głowy flachy Głodzia? On tak strasznie lubi takie imprezy. Może go nie lubicie,bo ja nie mogę na niego paatrzeć.

k
kartofel

prawdziwy pobozny chrześcijanin, nagrodzony przez katolików

b
budda

Chyba podrzucą mu kwity do domku, gdyż jest ciężko chory (jak np. dla sądu).

K
Krytyk

to też jakaś "zasługa" abp. Gocłowskiego. Ciekawe, że sopocka Rada Miasta honoruje osobę o dalece wątpliwej reputacji. Wcześniej stanęła murem za swoim prezydentem obciążonym poważnymi zarzutami
korupcyjnymi. No cóż zwykle ryba psuje się od głowy!

Dodaj ogłoszenie