Sopot: Prokuratura bada adaptację Domu Zdrojowego

Jacek Klein
Dom Zdrojowy otwarty kilka miesięcy temu jest reprezentacyjną inwestycją Sopotu
Dom Zdrojowy otwarty kilka miesięcy temu jest reprezentacyjną inwestycją Sopotu Tomasz Bołt
We wrześniu prezydent Jacek Karnowski zawiadomił sopocką prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przy realizacji adaptacji części Domu Zdrojowego na m.in. siedzibę Państwowej Galerii Sztuki.

Przetarg na adaptację wygrała firma Warbud SA z Warszawy. Prace polegały m.in. na montażu i dostarczeniu sprzętu audio-wideo. Miejscy urzędnicy dopatrzyli się, że projekt wykonał pracownik sopockiej firmy Mega Music sp. z o.o. Co więcej, ten sam pracownik był współautorem kosztorysów, doradcą technicznym, biegłym, sprawującym nadzór oraz wykonawcą robót. Według miasta, zataił on informację, że jest pracownikiem spółki Mega Music, która jest dystrybutorem wskazanego przez niego w projekcie sprzętu audio-wideo i jako drugi podwykonawca (firmy wybranej przez Warbud) dostarczyła go.

- Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją i po konsultacji z prawnikami zawiadomiłem prokuraturę - mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, ubiegający się o reelekcję.
Miasto chce także, aby prokuratura zbadała, czy i jakie powiązania łączyły firmy zaangażowane w wykonanie adaptacji. Śledczy wszczęli śledztwo pod koniec października. Prezesem Mega Music jest Dariusz Adamowicz, biznesmen ubiegający się z kolei o fotel prezydenta Gdańska.

- To absurdalne zarzuty, nie było żadnych powiązań - mówi Dariusz Adamowicz. - Zatrudniona u nas osoba jako ekspert wykonała projekt zupełnie prywatnie na zlecenie innej firmy. Nasza firma z przetargiem nie miała nic wspólnego.

Według Dariusza Adamowicza zawiadomienie do prokuratury jest ripostą na jego skargę na zachowanie Renaty Czajkowskiej, odpowiadającej za strategiczne inwestycje Sopotu, wystosowaną do prezydenta Karnowskiego. - Na spotkaniu w czerwcu ta pani zachowała się arogancko - mówi Adamowicz. - Powiedziała, że z takimi jak ja walczyła całe życie i ich wykańcza. - To już nie pierwszy raz, kiedy bezzasadnie dyskryminowała naszą firmę.
Czajkowska odpiera zarzuty.

- Faktycznie, robocze spotkanie w dniu 8 czerwca od momentu wystąpienia pana Adamowicza przebiegało w bardzo burzliwej atmosferze, jednak takich słów nie wypowiedziałam. Zostały mocno przekręcone - mówi Czajkowska. - To na tym spotkaniu okazało się, że pracownik firmy Mega Music w przetargu występował w kilku odsłonach. Stwierdziłam, że jest to dla mnie sytuacja niedopuszczalna. Świadkowie w trakcie przeprowadzonej przez prezydenta wewnętrznej kontroli zaprzeczyli, że użyłam sformułowań przytoczonych przez pana Adamowicza w skardze.
- Doskonale pamiętam, jakie słowa padły, od razu je zapisałem - ripostuje Dariusz Adamowicz. - Miasto nie chce zapłacić za wykonane prace i dostarczony sprzęt i stąd zawiadomienie do prokuratury.
Swojej podwładnej broni Karnowski.
- Na moje polecenie pani Czajkowska przejęła sprawę adaptacji Domu Zdrojowego w lutym tego roku i z zadania wywiązuje się bardzo dobrze - mówi prezydent.
Mega Music złożyła pozew wobec Sopotu o solidarną zapłatę ponad 1,7 mln zł. Miasto go jednak odrzuciło.

- Umowa zawarta została z generalnym wykonawcą - firmą Warbud. Przewidywała, że Warbud otrzyma 100 proc. wynagrodzenia w chwili podpisania protokołu bezusterkowego wykonania robót. Według umowy miało to nastąpić 30 sierpnia. Niestety, termin nie został przez firmę Warbud dotrzymany, ponieważ firma Mega Music dopiero 13 września wykonała swój zakres prac bezusterkowo - tłumaczy Czajkowska.

Według niej Warbud otrzymał 80 proc. wynagrodzenia, a Mega Music znalazła się w tych 20 proc. niezapłaconych płatności, ponieważ przez prawie dwa miesiące nie potrafiła przedstawić wiarygodnych certyfikatów dopuszczających zainstalowany sprzęt audio-wideo na rynek UE. - To prawda, że miasto wstrzymało część płatności za zrealizowane zamówienie, ponieważ inżynier wskazał, że część prac nie została należycie wykonana. Nie ma to jednak żadnego związku z zawiadomieniem prokuratury przez miasto - dodaje Karnowski

- To bzdury. Ten sprzęt nie wymaga żadnych certyfikatów ani atestów budowlanych i nie ma żadnych ograniczeń jego stosowania na rynku UE - mówi Dariusz Adamowicz. - Prace zostały wykonane należycie, zgodnie z zamówieniem. Odbiór robót nastąpił 22 lipca, sprzęt działa. A skoro, jak twierdzi miasto, odbiór nastąpił dopiero we wrześniu, to na jakiej podstawie pierwsze wystawy w galerii odbyły się już w sierpniu. Bez odbioru budowlanego?
Całkowita wartość przetargu wynosiła 3,5 mln zł. Karnowski w wyniku kontroli wstrzymał drugi etap wyposażenia w sprzęt audio-wideo o wartości około 1 mln zł.

Generalny wykonawca adaptacji - firma Warbud SA poinformowała, że nie miał wiedzy o udziale jakichkolwiek osób, w tym Mega Music w przygotowaniu przetargu na adaptację Domu Zdrojowego na siedzibę Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie.

- Złożona przez naszą firmę oferta była przygotowana w oparciu o wyceny własne i była najkorzystniejsza cenowo - wyjaśnia Agnieszka Wąsowska, kierownik działu PR spółki. W okresie realizacji ww. zamówienia spółka Mega Music nie była podwykonawcą Warbudu. Ponadto zamawiający - gmina miasta Sopot - nie miał w okresie realizacji inwestycji zastrzeżeń do sposobu wykonywania zamówienia przez Warbud SA.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zuza

A czy nie jest to inwestycja którą chwali się Pan Fułek, że ją tak pieknie całym sercem nadzorował? To na czym polegał jego nadzór? No raczej się nie wykazał. Biedak, nie tylko na budżecie się nie zna, na inwestycjach również!

j
juk

jak mam w Sopocie do wyboru: wierzyć uzrzędnikom i Karnowskiemu, czy wierzyć przedsiębiorcom - to wiem co wybrać. W tym mieście urząd jest prawie w całości do przewietrzenia.

s
skonsternowany

Interesującą taktykę stosuje Pan Karnowski w swoim mieście - jak nie może się dogadać i nie chce płacić to od razu prokuraturę nasyła i do sądu. Ciekawe, czy ktoś sprawdzi tą Czajkowską i czy wina nie stoi przypadkiem po stronie miasta, chyba że wystarczy zaświadczenie Karnowskiego, że jest ok. Powinien posłom udzielać takich zaświadczeń - wszyscy by wierzyli wtedy w uczciwość polityki

Dodaj ogłoszenie