Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 03godz.
  • 57min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Sopot: Polsat Festiwal Giganci 2020. Impreza-wydmuszka z Krzysztofem Ibiszem w roli głównej i solowej na scenie Opery Leśnej

Ryszarda Wojciechowska
Ryszarda Wojciechowska
Polsat Festiwal Giganci w Sopocie, którego pierwszą odsłonę obejrzeliśmy w minioną sobotę, okazał się tylko festiwalową wydmuszką, festiwalem na niby. Bo na scenie Opery Leśnej, przy pustej widowni, pojawił się jedynie Krzysztof Ibisz, zapowiadający fragmenty występów ze starych polsatowskich festiwali w Sopocie.

Polsat Festiwal Giganci w Sopocie 2020 miał na czas pandemii zastąpić Polsat SuperHit Festiwal, który w Operze Leśnej zadomowił się już od pewnego czasu. Jeszcze przed rokiem, podczas tej imprezy "platynowi" artyści (czyli ci, których płyty pokryły się w ciągu roku platyną) mieszali się z jubilatami, a rock z rapem i disco polo.

Czytaj także

Jedno co łączyło ten ubiegłoroczny festiwal i tegoroczną wydmuszkę, to prowadzący Krzysztof Ibisz. Z tym, że w ubiegłym roku na scenie miał wielką konkurencję w postaci muzycznych gwiazd, a w tym wystąpił solo. O ile w ubiegłym roku ten festiwalowy weteran przykuł uwagę wszystkich fotoreporterów tym, co miał na ręce - a była to bransoletka udająca różaniec albo... odwrotnie - to teraz zwracała uwagę pusta Opera Leśna.

Polsat SuperHit Festiwal został, jak wiele imprez masowych w tym roku został odwołany ze względu na pandemię koronawirusa, ale organizatorzy postanowili przygotować alternatywę dla widzów Polsatu. Była to jednak tylko powtórka z muzycznej rozrywki, a przede wszystkim muzyczne wspomnienie nieżyjącego już Zbigniewa Wodeckiego. Powspominaliśmy jego "Chałupy welcome to", "Z Tobą chcę oglądać świat" (w duecie z Natalią Szroeder), "Zacznij od Bacha" czy kultową już dla wielu pokoleń "Pszczółkę Maję". I trzeba przyznać, że w tym przypadku fanom mogła się zakręcić łza w oku. Poza tym przypomniano fragmenty wcześniejszych festiwali z występem Agnieszki Chylińskiej i Beaty Kozidrak z zespołem Bajm. Przypomniano też kilka piosenek Muńka Staszczyka i T.Love.

W tym prawie dwugodzinnym koncercie nie było ani pomysłu, ani emocji. Były jedynie... wspomnienia. A to za mało, żeby nazywać ten koncert festiwalem...

TOP OF THE TOP Sopot Festiwal 2019 czyli... muzyczna podróż ...

Oglądaj nasze studio wyborcze. Start w niedzielę o g. 21:45

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie