Sopot. Płomienie sięgały dachu kamienicy

Agata Grzegorczyk
Pożar przy ul. Sobieskiego to już czwarty w ciągu ostatnich czterech miesięcy, jaki strażacy musieli gasić w sopockich kamienicach.
Pożar przy ul. Sobieskiego to już czwarty w ciągu ostatnich czterech miesięcy, jaki strażacy musieli gasić w sopockich kamienicach. Tomasz Bołt
Choć paliło się mieszkanie na drugim - przedostatnim - piętrze, ogień sięgał dachu. W niedzielę w jednej z kamienic przy ul. Sobieskiego w Sopocie wybuchł pożar. Strażacy ewakuowali kilkunastu mieszkańców. Na szczęście nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń. Dwie osoby trafiły wprawdzie do szpitala, ale jedynie lekko zatrute dymem i ze wstępnie ocenionymi jako niezbyt ciężkie oparzeniami.

Strażacy odebrali wezwanie o pożarze o godz. 12.34.
- Żona wyjrzała przez okno i woła mnie, że pełno dymu idzie od tych z boku - opowiada Piotr Majka, mieszkaniec sąsiedniego lokalu. - Zadzwoniliśmy po straż, ale chyba nie byliśmy pierwsi, prawie wszyscy sąsiedzi złapali za telefony.

- Płomienie buchały na pół ogródka, tam wkoło wszystko drewniane, paliło się jak w ognisku - dodaje Krzysztof Szuba, inny lokator kamienicy.

Do pożaru doszło w mieszkaniu na drugim piętrze, wynajmowanym przez czterech studentów. Właśnie dwaj z nich są najmocniej poszkodowani. Sanitariusze zabrali ich do szpitala - lekko podtrutych dymem i z powierzchownymi oparzeniami. Pozostali dwaj do czasu zakończenia akcji pozostawali pod obserwacją w karetkach pogotowia.

Ogień udało się opanować na tyle szybko, że wszyscy ewakuowani po akcji mogli wrócić do swoich mieszkań.
- Najprawdopodobniej przepalony jest strop mieszkania, w którym wybuchł pożar i do użytku nie nadawałoby się to znajdujące się bezpośrednio nad nim, ale akurat tam nikt nie mieszkał - mówi st. asp. Mirosław Młyński z sopockiej straży pożarnej.

Natomiast mieszkanie wynajmowane przez studentów ogień strawił doszczętnie. Jakie są straty, jeszcze nie wiadomo.
- Ale co chciałbym tu podkreślić i co stanowi chlubny wyjątek, mieszkanie było ubezpieczone - twierdzi Bartosz Piotrusiewicz, wiceprezydent Sopotu, który wczoraj także był na miejscu akcji. - To niestety pierwszy taki przypadek. Ale niech będzie przykładem dla innych sopocian. Mieszkanie jest spalone, ale za remont zapłaci ubezpieczyciel, a nie właściciel. Co do lokatorów, to oczywiście do spalonego mieszkania wrócić nie mogą. Umożliwione im zostanie wejście do środka, by ocenili, czy coś nadaje się jeszcze do użytku, ewentualnie ubrania czy inne tego typu rzeczy będą mogli wyprać czy oczyścić w Domu Seniora, a najbliższy nocleg zarezerwowaliśmy im w hotelu Maryla. Potem chcą przenieść się do znajomych - mówił na ul. Sobieskiego wiceprezydent. - Co z pozostałymi mieszkańcami? Wracają do swoich domów. Żadne sąsiednie mieszkanie nie ucierpiało na tyle, by nie można było z niego korzystać.

Mieszkańcy wrócili do swoich domów, ale skutki pożaru odczuwać będą jeszcze przez jakiś czas. Między innymi radząc sobie bez elektryczności i gazu.
- Na miejscu było pogotowie energetyczne oraz gazowe, które jak zawsze w takich przypadkach odcięło cały budynek od sieci - dodaje st. asp. Mirosław Młyński. - Jak szybko prąd i gaz zostaną ponownie podłączone, zależeć będzie już tylko od administracji budynku.

Jakie są przyczyny pożaru, jeszcze nie wiadomo.
- Przypuszczalnie mogło to być nieumyślne zaprószenie ognia, ale na pewno jeszcze tego stwierdzić nie możemy. Miejsce bada ekipa dochodzeniowo-śledcza. Dopiero po przeanalizowaniu wszystkich zebranych danych będziemy mogli powiedzieć coś więcej - tłumaczy sierżant Mirosław Zdziarski z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.
W akcji pomagali też strażacy z Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Gdańsku.

Najnowsze oferty na Black Friday

miejsce #19

Promocja

AMICA DFM436ACSH

Szerokość [cm]: 44.8Kolor: SrebrnyOkres gwarancji:…

1 559,00 zł1 179,00 zł-24%
Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.