Sopot: Krzysztof Klenczon będzie miał swoją ulicę

    Sopot: Krzysztof Klenczon będzie miał swoją ulicę

    red.

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    W czwartek, 28 kwietnia br. o godz. 16:10 przy wejściu na Targowisko Miejskie w Sopot Wyścigach, gdzie przez lata funkcjonował Non-Stop, odbędą się oficjalne uroczystości nadania ulicy imienia Krzysztofa Klenczona.
    Decyzja o nadaniu imienia K. Klenczona sopockiej ulicy zapadła w 30 rocznicę śmierci tego popularnego do dzisiaj muzyka, który wiele lat działał i mieszkał w Sopocie, a zmarł w 1981 roku w Chicago. Uchwała Rady Miasta Sopotu była jednogłośna.

    Tego samego dnia również w Sopocie odbędą się jeszcze dwa wydarzenia poświęcone pamięci tego gitarzysty, wokalisty i kompozytora, lidera grup Czerwone Gitary i Trzy Korony.

    O godz. 16:45 na ul. Drzymały (róg al. Wojska Polskiego)
    odsłonięty zostanie mural z wizerunkiem Klenczona. Będzie on częścią większego dzieła, które ukończone zostanie w lipcu br., dokładnie w 50-tą rocznicę otwarcia Non-Stopu.

    O 18:15 w Krzywym Domku (ul. Boh. Monte Cassiono 52) odbędzie się przedpremierowy pokaz filmu dokumentalnego "10 w skali Beuforta" w reżyserii Heleny Giersz. Wystąpi też wieloletni współpracownik Klenczona, Bernard Dornowski (Czerwone Gitary) z zespołem.

    Poza tym, 28 kwietnia br. odbędzie się premiera przygotowanego przez Polskie Nagrania albumu z największymi przebojami Krzysztofa Klenczona.

    Inicjatorem i koordynatorem wszystkich tych zdarzeń jest Fundacja "Sopockie Korzenie"

    Krzysztof Klenczon ur. 14 stycznia 1942 w Pułtusku - kompozytor, gitarzysta i wokalista, nazywany polskim Lennonem. Studiował na Politechnice i Studium Wychowania Fizycznego (AWF) w Gdańsku. Laureat Festiwalu Młodych Talentów '62 w Szczecinie. W latach 1962-64 był gitarzystą Niebiesko-Czarnych po czym współtworzył Pięciolinie (1964) i Czerwone Gitary (1965). W 1970 roku, będąc u szczytu popularności, założył własny zespół Trzy Korony, a w dwa lata później emigrował do USA, gdzie występował sporadycznie. W 1978 roku pod pseudonimem Christoper wydał album i odbył dwie duże trasy koncertowe po Polsce. Zmarł 8 kwietnia 1981 roku w Chicago w wyniku ran odniesionych z wypadku samochodowego.

    Czytaj więcej o muzyku i wokaliście zwanym polskim Lennonem

    Krzysztof Klenczon nagrał siedem płyt długogrających - 3 (Czerwone Gitary), 1 Trzy Korony, 3 solo - "The Show Never Ends" (w USA) oraz "Powiedz Stary gdzieś ty był" i "Polesia czar" (w Polsce) . Napisał kilkanaście przebojów - "Biały Krzyż", "10 w Skali Beauforta", " Historia jednej znajomości", "Jesień idzie przez park", "Kamienne niebo", "Kwiaty we włosach", "Licz do stu", "Mały miś", "Matura", "Nie licz dni", "Nie przejdziemy do historii", "Nikt na świecie nie wie", "Port", "Powiedz stary gdzieś ty był", "Rok z kapryśną dziewczyną", "Spotkanie z diabłem", "Taka jak ty", "Wróćmy na jeziora" i wiele, wiele innych.





    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wreszcie

    Seawolf (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 81 / 70

    @artysta: Swieta racja, Klenczon jak najbardziej na to zasluzyl, bardzo bardzo szkoda ze musielismy tak dlugo na to czekac. Fajnie by bylo gdyby powstala gdzies w Trojmiescie laweczka Krzysztofa...rozwiń całość

    @artysta: Swieta racja, Klenczon jak najbardziej na to zasluzyl, bardzo bardzo szkoda ze musielismy tak dlugo na to czekac. Fajnie by bylo gdyby powstala gdzies w Trojmiescie laweczka Krzysztofa Klenczona. Z drugiej strony strasznie mi szkoda Wawelu to nasza narodowa nekropolia, gdy moje dzieci dorosna nie bede wiedzial jak im to wytlumaczyc ze leza tam osoby ktore w sumie dla Polski nic nie zrobily.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    po 30latach

    artysta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 74 / 60

    I to dopiero po 30 latach będzie miał swoją ulicę. I bez dwóch zdań zasłużył na to. A prezydent ,który przypadkiem zginął w katastrofie lotniczej od razu ulice skwery itp.Czy to nie jest...rozwiń całość

    I to dopiero po 30 latach będzie miał swoją ulicę. I bez dwóch zdań zasłużył na to. A prezydent ,który przypadkiem zginął w katastrofie lotniczej od razu ulice skwery itp.Czy to nie jest śmieszne?Przynajmniej żenujące.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo