reklama

Sopot: Farfał chwalił się cyfrową platformą, a Lis narzekał na polskie media

Barbara SzczepułaZaktualizowano 
Debatę na temat przyszłości mediów zorganizował Narodowy Instytut Audiowizualny
Debatę na temat przyszłości mediów zorganizował Narodowy Instytut Audiowizualny Grzegorz Mehring
Nie ma odwołania, trzeba będzie wyrzucić telewizory! 31 lipca roku 2013 będzie ostatnim dniem nadawania programu w systemie analogowym.

Wymiana odbiornika albo zakup specjalnej przystawki, umożliwiającej odbiór programu cyfrowego, czeka nas wszystkich.

Władze państwowe muszą przygotować zawczasu odpowiednie regulacje prawne, bo przejście na system cyfrowy to gigantyczna operacja, w której zaangażowane będą wszystkie instytucje i firmy związane z nadawaniem i przesyłaniem sygnału. Konieczne będzie stworzenie tzw. multipleksów, czyli platform nadawczych i zbudowanie nowej sieci nadajników.

Kto może na tym skorzystać, a kto stracić? Jakie zyski społeczne może przynieść cyfryzacja?
O tym dyskutowano w piątek na UG w Sopocie podczas publicznej debaty, dla której punktem wyjścia stały się założenia polityki audiowizualnej przygotowane przez resort kultury i dziedzictwa narodowego. W panelowych dyskusjach wzięli udział medioznawcy i dziennikarze, filmowcy i ważne postacie telewizyjnego biznesu. Często iskrzyło, bo interesy telewizji publicznej są wyraźnie inne niż nadawców komercyjnych, a zaniepokojenie kierunkiem ewolucji, jakiej podlega telewizyjny przekaz, a także przyszłością telewizji jako medium coraz wyraźniej zagrożonego przez lawinowy rozwój internetu, przebijało z wielu wypowiedzi.

Znany komentator Maciej Wierzyński zganił stacje informacyjne za uleganie dyktatowi oglądalności, za programy powierzchowne i nieobjaśniające świata, nastawione na kreowanie konfliktów personalnych.
- Łatwiej i taniej wysłać reportera na Wiejską niż do Afganistanu - skonstatował z ironią.

Agnieszka Holland oskarżyła telewizję o "dryf rozwojowy", w którym trwa ona od początku III Rzeczypospolitej. - Edukacja narodowa, kultura narodowa - to w telewizji puste pojęcia - powiedziała, a Tomasz Lis, biadając nad tabloidyzacją polskich mediów, nazwał je "prowincjonalnymi i debilnymi".
Przedstawiciele stacji komercyjnych ubolewali nad skromnymi rozmiarami produkcji programów, a prezes telewizji publicznej Piotr Farfał chwalił się uruchomioną właśnie satelitarną platformą cyfrową TVP.

Jak oceniacie Państwo obecny poziom polskich stacji telewizyjnych? Zapraszamy do komentowania artykułu.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie