Sopocki szpital o krok od budowlanej katastrofy

Jolanta Gromadzka -AnzelewiczZaktualizowano 
Budowa tunelu poważnie uszkodziła szpital - twierdzi Barbara Gierak-Pilarczyk
Budowa tunelu poważnie uszkodziła szpital - twierdzi Barbara Gierak-Pilarczyk Tomasz Bołt
Popękane ściany, opadający tynk z sufitu, lekarze uwięzieni w dyżurce, do której nie dało się otworzyć drzwi.

Mało brakowało, by z powodu budowy tunelu pod ul. Boh. Monte Cassino nie zawalił się jeden z dwóch pawilonów Wojewódzkiego Szpitala Reumatologicznego. Teraz budynek jest gruntownie remontowany. Etapami, tak by uciążliwości z tym związanych nie odczuli pacjenci, których ze względu na stan zdrowia nie da się wypisać do domu.

Choć nawet w Zakładzie Balneologicznym pękały szyby w oknach, najbardziej ucierpiał liczący ponad 100 lat pawilon nr II przy ul. Grunwaldzkiej 1/3 (dawny Park Hotel). Obiekt nie jest wpisany na listę zabytków, ale objęty jest ochroną konserwatorską. Od wjazdu do tunelu dzieli go... 2,5 metra. Prowadzone tu roboty budowlane z użyciem ciężkiego sprzętu nadwątliły jego konstrukcję.

- Wpierw zauważyliśmy wyraźne pęknięcia ściany w pracowni RTG, tydzień później - kolejnej, co mogło wskazywać na obsuwanie się całego kwartału budynku - relacjonuje Zbigniew Kunikowski, główny specjalista ds. technicznych sopockiego szpitala. Natychmiast powiadomiono spółkę NDI - wykonawcę tunelu. Dr Barbara Gierak-Pilarczyk, dyrektor szpitala, żądała pilnego powołania niezależnego zespołu rzeczoznawców, by sprawdzili, czy niebezpieczeństwo nie zagraża pacjentom i pracownikom. Na dwóch oddziałach przebywa tam równocześcnie 66 ciężko chorych ludzi, głównie z reumatoidalnym zapaleniem stawów. Trudno się im samodzielnie poruszać.

Firma Bud-Ekspert zakwalifikowała stan techniczny pawilonu do III kategorii zagrożenia i określiła jako niebezpieczny. Wykonawca tunelu, spółka NDI, wzmocniła podłoże gruntowe pod fundamentami budynku za pomocą tzw. iniekcji cementowych. Szkody, do których doszło w szpitalu wskutek budowy tunelu, wyceniono na ponad 600 tys. zł. NDI zwróciło połowę (313 tys. zł). Departament Majątki Urzędu Marszałkowskiego, właściciela sopockiego szpitala, zamierza domagać się od NDI zwrotu całej szkody na drodze sądowej. Remont szpitala rozpoczął się dwa tygodnie temu.

- W pierwszym etapie musieliśmy wyłączyć z ekspoloatacji parter i pierwsze piętro - tłumaczy dyrektor Gierak-Pilarczyk. Część chorych przeniesiono do pawilonu nr I, część na II piętro. Chorzy dzielnie znoszą te niedogodności, bo z uwagi na przewlekłe choroby często tu wracają. Znają i lubią swój szpital.

- Ponosimy coraz to nowe koszty związane z budową tunelu - dodaje dr Pilarczyk. - Z pieniędzy z NFZ, czyli nas wszystkich.

Wszystkich unijnych norm nie uda się nam spełnić

Dr Barbara Gierak-Pilarczyk - dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Reumatologicznego w Sopocie:
- Mimo ogromnych wysiłków nie uda się nam do 2012 roku dostosować szpitala do wymogów UE oraz Ministerstwa Zdrowia, w tym wygospodarować na oddziałach dla dorosłych sal dwułóżkowych z łazienkami. Od dwóch lat mamy gotową koncepcję budowy takiego pawilonu na działce przy ul. 23 Marca, gdzie znajdują się nasze oddziały dziecięce, ale na jego budowę brakuje pieniędzy. Możemy liczyć tylko, że ministerstwo naszego szpitala nie zlikwiduje.

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie