Smutek w Dolinie Radości

    Smutek w Dolinie Radości

    Kamila Grzenkowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    - Działalność gdańskich leśników jest sprzeczna z ideą ochrony! - grzmią mieszkańcy Oliwy. Od pewnego czasu drzewa w Lasach Oliwskich są intensywnie wycinane. Okoliczni mieszkańcy mówią wprost - Nie podoba nam się tak drastyczna zmiana krajobrazu, zmiana widoków pięknej Oliwy
    Protesty oliwian nie ustawały, dlatego też Jan Szramka, dyrektor Nadleśnictwa Gdańsk, zaproponował mieszkańcom spotkanie z leśnikami. Mieli oni za zadanie uspokoić nastroje i wyjaśnić, dlaczego wycinają drzewa w Lasach Oliwskich. Mieszkańcy nie dawali za wygraną.

    - Boimy się, że nasze otoczenie za bardzo się zmieni, że polityka prowadzona przez leśników sprawi, że nie będziemy mieli czego pokazywać naszym dzieciom - argumentował Bartłomiej Piaseczny, mieszkaniec Oliwy. - Drażni mnie niska kultura osobista ludzi, którzy są zatrudnieni przy wyrębie, przecież oni zaśmiecają i niszczą te lasy - dodała Ewelina Sobańska, mieszkająca w pobliżu Doliny Radości.

    Właśnie w tej dolinie, będącej częścią Lasów Oliwskich, prowadzona jest tzw. zrywka całkowita - wycinane jest 100 proc. drzew. Według mieszkańców - pracownicy Zakładu Usług Leśnych, zajmujący się wycinką drzew, za nic mają ochronę przyrody - ciężkim sprzętem rozjeżdżają leśne dukty, tworząc głębokie koleiny. W miejscu ich "pracy" można znaleźć ślady palenia niekontrolowanych ognisk i puste butelki po alkoholu.

    Tymczasem zbyt intensywna wycinka drzew - zdaniem przyrodników - prowadzi do zmian mikroklimatycznych, a co za tym idzie - rośnie temperatura i giną rzadkie gatunki roślin.
    A co na to pracownicy gdańskiego Nadleśnictwa? Twierdzą, że działają zgodnie z przepisami. - Odnawiamy las. Musimy wyciąć stare drzewa, bo te nowe potrzebują odpowiednich warunków do rozwoju - tłumaczył Marek Zeman, zastępca leśniczego.

    Jego zdaniem, dyskusja z mieszkańcami opiera się jedynie na emocjach.
    - Mieszkańcy zauważyli, że prowadzone są wycinki i podnieśli alarm, bo myślą, że dzieje się coś niedobrego. Tymczasem drewno jest potrzebne do celów gospodarczych, bo taką funkcję również pełnią lasy - wyjaśnia Zeman.

    Nie zgadza się z nim Marcin Wilga, przyrodnik i emerytowany leśnik.
    - Gospodarka nie powinna dominować nad ochroną środowiska lasu - twierdzi.

    Tomasz Strug, mieszkaniec Oliwy, zauważa, że ...pewne zmiany, wycinki, tak zmieniają krajobraz, że powrót do tego co było będzie możliwy dopiero za kilkadziesiąt lat.
    Dyskusja była gorąca, ale niewiele zmieniła. Drzewa nadal będą wycinane.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo