Śmiertelny wypadek w Chałupach 14.08.2017. Nie żyje 14-latek! [ZDJĘCIA]

mo
Śmiertelny wypadek w Chałupach 14.08.2017 KP PSP PUCK
Do śmiertelnego wypadku doszło w Chałupach, 14 sierpnia 2017 r., około godz. 22, na drodze wojewódzkiej nr 216. Nie żyje 14-letni turysta z powiatu otwockiego.

Do śmiertelnego wypadku w Chałupach doszło w pobliżu pola kempingowego Kaper. 22-letni mieszkaniec Wejherowa potrącił 14-latka gdy ten przechodził przez przejście dla pieszych. Mimo próby reanimacji, chłopiec zmarł - na oczach swojego starszego brata.

Droga wojewódzka 216 została całkowicie zablokowana.
- Ok. godz. 22 dyżurny odebrał zgłoszenie o potrąceniu pieszego na wysokości jednego z pól namiotowych - informuje sierż. szt. Łukasz Brzeziński, rzecznik prasowy KPP Puck. - Natychmiast wysłał tam patrol policji i inne służby ratunkowe.

NADMORSKA KRONIKA POLICYJNA: W Chałupach pociąg dalekobieżny potrącił turystę spacerującego po torowisku

Nastolatek chciał przejść z kempingu na bałtycką część półwyspu. Prawidłowo przechodził przez pasy, jednak w momencie gdy był już w połowie pierwszego pasa jezdni z impetem wjechał w niego volkswagen. Uderzenie było na tyle silne, że chłopiec wylądował na przeciwległym pasie, wpadając wprost pod koła jadącego z naprzeciwka audi, prowadzonego przez wracającą z wakacji 43-letnią turystkę z powiatu limanowskiego.

Mimo podjętej reanimacji, chłopca nie udało się uratować. Tragiczne sceny działy się na oczach starszego brata, 17-latka, który jeszcze nie zdążył wejść na przejście. Winą za wypadek w Chałupach wstępnie obarczono mieszkańca Wejherowa.

- Oboje kierowców zostało przebadanych alkomatem. Byli trzeźwi - tłumaczy sierż. szt. Brzeziński. - 22-latkowi z Wejherowa zabrano prawo jazdy, a jego samochód odholowano na policyjny parking. W chwili obecnej wyjaśniane są szczegóły wypadku.

Więcej informacji o wypadku na puck.naszemiasto.pl

wideo: Echo Ziemi Puckiej

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
iks igrek zet

jw

I
Irondeath

Zawsze Wejherowo, najlepiej sie trzymac w odleglosci 1 km gdy widac rejestracje GWE

J
Jo

Późny wieczór, sezon wakacyjny, tłumy turystów, pijanych, nieuważnych, dzieci, większość ośrodków i campingów tuż przy drodze - czy naprawdę to za mało zeby na tej drodze zwolnić? Tym bardziej podjeżdżając do pasów! Nieważne czy tam sie kogoś widzi czy nie po pierwsze na tej drodze powinno sie jechać wolniej a po drugie zwalniać przy pasach bo wlasnie ktoś na nie moze wejść! Dziwi mnie takie tłumaczenie. Bywamy tam regularnie i bardzo rzadko samochody ustępują pierwszeństwa pieszym na pasach nawet w ciagu dnia jak bardzo dobrze ich widza :(

M
Mialczynsko styjsonowato

Beka GWE w paserami albo gulfie.!

M
Małgorzata

Apeluje do Organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na drodze Władysławowo-Hel o interwencje. Jestem mieszkanką Trojmiasta i od lat spedzam wakacje z Rodzina na Helu. Przywykłam juz do korkow ciagnacych sie w nieskonczonosc w sezonie, ale bezpieczenstwo przejsc dla pieszych budzi nadal grozę. Wielokrotnie zastanawiam sie czy osoba nadjezdzajaca do przejscia zareaguje w ogole na moja obecnosc. Nie wspomne o dzieciach i mlodziezy wchodzacej na pasy . Zamontowanie spowalniaczy , ktore opcjonalnie demontowane bylyby po sezonie (zeby nie utrudniac zycia mieszkancom) nie jest chyb tak duzym wydatkiem? Prosze o poparcie Gazety w tej sprawie.

Z
Z

Racja...zbyt łatwo wydajemy osądy...

A
Angelika

Najlepiej oceniać po pozorach kiedy sytuacja wyglądała zupełnie inaczej... Kierowca "GWE" był autem służbowym i wykonywał swoją pracę. Daleko mu było do "imprezki". Warunki drogowe nie były dobre ponieważ było bardzo ciemno. A doskonale wiemy jak wyglądają przejścia dla pieszych na półwyspie. Są ciemne, nic nie widać i prośby o zamontowanie oświetlenia nie pomagają. Ponad to chłopak był ubrany w ciemne ubrania, z kapturem na głowie i nie miał żadnego odblasku... Zupełnie niewidoczny. Był tam tylko z bratem, bez rodziców... dwójka dzieci... bez opieki. Tym kierowcą mógł być każdy z nas. Tak jak tysiące ludzi, którzy każdego dnia przejeżdżają tam w okresie wakacji. A wiemy doskonale jak zachowują się tam turyści i jak bardzo nie uważają. Stała się wielka tragedia i oby nikomu z nas taka się nie przydarzyła. Ale nie oceniajmy po pozorach i po tym co napisze internet.

l
los

Przyjechało GWE w Paserratti na imprezke....