reklama

Śmierć Agaty z Wejherowa. Morderstwo czy samobójstwo? Prokuratura czeka na opinie ekspertów

Jacek WiercińskiZaktualizowano 
Prokuratura czeka na opinie ekspertów m.in. w sprawie Wiktorii  M.
Prokuratura czeka na opinie ekspertów m.in. w sprawie Wiktorii M. KWP Gdańsk
Śmierć 17-letniej Agaty z Wejherowa wstrząsnęła Pomorzem niemal dokładnie rok temu. Trzy miesiące później śledczy poinformowali, że dziewczyna zginęła „na własną prośbę”, ale - być może kluczowa dla całej sprawy - opinia ekspertów wciąż nie jest gotowa. Pytanie, czy 17-latka mogła sama sobie zadać śmiertelny cios pozostaje bez odpowiedzi.

Agata zginęła najprawdopodobniej ok. godz. 23 w sobotę, 21 lutego 2015 r. w nadmorskim parku im. Haffnera w gdańskim Brzeźnie. Jak ustalili śledczy, przed śmiercią szukała w sieci sposobu błyskawicznego i pewnego zadania śmiertelnego ciosu i „zginęła na własną prośbę”. Prokuratura zakłada, że za pojedyncze pchnięcie nożem odpowiada 17-letnia wówczas Wiktoria M., koleżanka Agaty, która - jak twierdzą biegli - do zbrodni przyznała się w swoim pamiętniku. Na bardzo istotną dla udowodnienia winy nastolatki dokumentację prokuratura czeka od jesieni 2015 r.

Czytaj więcej na temat śmierci Agaty z Wejherowa

- Opinia psychoruchowa ma odpowiedzieć na pytanie, czy Agata była w stanie samodzielnie zadać sobie śmiertelny cios. Oprócz niej czekamy również na profil psychologiczny Wiktorii M. oraz analizę biologiczną z Zakładu Medycyny Sądowej dotyczącą materiału dowodowego - wymienia prok. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Badanie toksykologiczne ciała Agaty wykazało w jej organizmie wysokie stężenie leków, m.in. psychotropowego antydepresantu oraz środków przeciwbólowych i uspokajających. Co więcej, jeden ze śledczych wkrótce po zdarzeniu w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” wskazywał, że właściwie jedynym sposobem na zadanie sobie samemu śmiertelnej rany nożem klatki piersiowej jest upadek na ostrze całym ciężarem ciała.

Czytaj również: Śmierć Agaty z Wejherowa. Młodzi zbrodniarze i ich rodzice [ROZMOWA]

Prokurator jeszcze w tym tygodniu skieruje do sądu wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania Wiktorii M. Lekarze właśnie pracują nad sporządzeniem jej profilu psychologicznego, z wcześniejszych opinii wynika, że w chwili zabójstwa była poczytalna, choć jest osobą „rozchwianą emocjonalnie, wykazującą brak hamulców etycznych, tendencje agresywne i autoagresywne, skłonności do naruszania norm społecznych”, u której „uczucie empatii przeplata się z uczuciem zadawania bólu”.

Wiktorii M., która odmawia składania wyjaśnień, grozić może co najmniej 8 lat więzienia. Z kolei 18-letniej Aleksandrze R., która przyznała się do pomocy w zacieraniu śladów zbrodni i złożyła obszerne zeznania, grozi do 5 lat więzienia.

jacek.wiercinski@polskapress.pl

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

x
x

Ten kto nie choruje nie wie z jakim bólem fizycznym zmaga sie człowiek nie powinni karać tych dziewczyn dla mnie są bohaterkami miały odwage ulżyć drugiemu człowiekowi w cierpieniu.

Dodaj ogłoszenie