SLOW z poprawkami

    SLOW z poprawkami

    Katarzyna Szcześniak

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Biuro Rozwoju Gdańska zakończyło prace nad projektem SLOW, czyli Studium Lokalizacji Obiektów Wysokościowych.
    Jego twórcy uwzględnili zmiany zaproponowane przez ekspertów biorących udział w międzynarodowej konferencji na temat wysokościowców INTA, uwagi mieszkańców i Miejskiej Komisji Urbanistów. W poniedziałek zmiany zostaną pokazane prezydentowi do akceptacji. A zmian jest kilka.

    - Chcemy, by lokalizacje obiektów wysokościowych określano w ramach miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a nie decyzji o warunkach zabudowy - tłumaczy Marek Piskorski, dyrektor BRG. - Gdańsk jest pokryty planami w dosyć dużym stopniu, więc będziemy musieli zrobić ich analizę, bo w niektórych nie ma limitów wysokościowych. Drugim etapem byłoby przeprowadzenie w miejscach zalecanych i wybranych do stawiania wysokościowców analiz dotyczących oddziaływania tych obiektów na środowisko, krajobraz kulturowy - dodaje dyrektor.


    Planiści nieco zmodyfikowali obszary, w których zalecane jest budowanie wysokościowców. - Zgodnie z sugestią ekspertów z INTY powiększyliśmy nieco obszar w pasie przykolejowym we Wrzeszczu, a w Oliwie wycofaliśmy się z tego - mówi Piskorski. - Zrezygnowaliśmy z obszaru na terenie campusu Uniwersytetu Gdańskiego wzdłuż alei Grunwaldzkiej, ale po drugiej stronie ulicy, między Grunwaldzką a koleją wyznaczyliśmy miejsca, w których stawianie wysokościowców jest wskazane. To np. skrzyżowania Grunwaldzkiej z Nową Abrahama, z Kołobrzeską, z Chopina.

    Obszar przy ul. Heweliusza, gdzie znajduje się budynek Organika Trade, hotel Mercure Hevelius i NOT oraz słynna "dziura w ziemi", która od lat czeka na zagospodarowanie, był przez planistów nazwany obszarem problemowym. Teraz ma zyskać status miejsca wybranego do lokalizacji obiektów wysokościowych. Zwolennicy drapaczy chmur jednak nie mogą się przedwcześnie cieszyć, a z kolei przeciwnicy nie muszą się też zbytnio martwić z tego powodu.

    - To, że jest to miejsce wybrane nie znaczy, że tam rzeczywiście stanie wysokościowiec, czy nawet cały klaster takich obiektów - zastrzega Piskorski. - Trzeba pamiętać, że SLOW nie jest dokumentem o randze prawnej, który mógłby przeszkodzić konserwatorowi zabytków w wydaniu decyzji zabraniającej stawiania wysokościowców w tym miejscu.

    Co to za program


    Studium Lokalizacji Obiektów Wysokościowych powstało, by określić miejsca w mieście, w których wysokościowce (zdefiniowane jako budynki o minimalnej wysokości 40 m, szerokości od 5 do 50 m) mogłyby stanąć, a w jakich miejscach to zupełnie niedopuszczalne. SLOW uwzględnia zasadę rozwoju miasta do wewnątrz (by przeciwdziałać pustoszeniu centrum, przy rozwoju obrzeży miasta), a także podkreśla walory Centralnego Pasma Usługowego ciągnącego się wzdłuż głównej osi komunikacyjnej.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo