Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Słosinko, gmina Miastko: Zamknął psa w domu i się wyprowadził. Szkielet zwierzęcia odkryli sąsiedzi po... 3 latach

Mateusz Węsierski
Makabryczne znalezisko w Słosinku (gm. Miastko). W mieszkaniu znajdującym się w zasobach PKP Nieruchomości znaleziono zwłoki psa. Zwierzę konało w męczarniach... 3 lata temu. Wówczas najemca mieszkania wyprowadził się, a psa zamknął w łazience. Mieszkańcy wsi są zdruzgotani.

- Pracownicy kolei otwierali to mieszkanie. W łazience ujrzeli zwłoki psa. Były już wysuszone - mówi Robert Bezłada, sołtys Słosinka.

Ludzie nie wiedzą, co się stało z byłym lokatorem tej nieruchomości. - Znaliśmy go jako uzdrowiciela, bo zajmował się takimi rzeczami. Przyjmował ludzi u siebie. Podobno robił jakieś masaże. 3 lata temu wyjechał i słuch o nim zaginął. Mieszkanie stało puste - opowiada Bezłada.

Pewien trop podaje właściciel miejscowego sklepu spożywczo-przemysłowego.

- Z tego, co mi wiadomo, to ten mężczyzna mieszka obecnie w Miastku - mówi właściciel sklepu.
Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi do 2 lat pozbawienia wolności. Nie wiadomo jednak, czy sprawcę spotka kara, bo nikt o tym odkryciu policji nie powiadomił.

- Nie mieliśmy żadnego doniesienia w tej sprawie - potwierdza Michał Gawroński, oficer prasowy policji.
Mieszkańcy zapowiadają, że w najbliższym czasie na komisariacie zostanie złożone oficjalne doniesienie.

- Trzeba go ukarać, bo wykazał się bezwzględną brutalnością i najzwyczajniejszą głupotą. Jak by się czuł, gdyby ktoś zamknął go w mieszkaniu bez jedzenia i picia? - pyta mieszkaniec Słosinka, który powiadomił nas o tej sprawie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki