Słoneczne dachy nie dla Powiśla

    Słoneczne dachy nie dla Powiśla

    Łukasz Bartosiak

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Pod znakiem zapytania stanęła realizacja projektu "Słoneczne dachy dla Powiśla". Samorządy gminne z powiatów kwidzyńskiego i sztumskiego liczyły bowiem, że przedsięwzięcie uda się sfinansować ze środków unijnych. Tymczasem w unijnej kasie znalazło się zaledwie 20 proc. potrzebnej kwoty. Przy blisko 47 mln zł, o które starały się samorządy, to kropla w morzu.
    Urzędnicy zapowiadają, że projekt nie trafi do kosza, a zostanie złożony do dwóch innych źródeł finansowania. Pewności jednak nie mają, że zyska on ich uznanie.

    Projekt "Słoneczne dachy dla Powiśla" zrodził się dwa lata temu w głowie burmistrza Dzierzgonia Kazimierza Szewczuna. Chciał on rozpropagować coś, co w jego gospodarstwie domowym sprawdzało się od kilku lat, czyli kolektory słoneczne służące głównie do podgrzewania wody użytkowej. Szewczun do swojego pomysłu przekonał 11 gmin z terenu dwóch powiatów: sztumskiego i kwidzyńskiego.

    Projekt zakładał, że zainteresowani kolektorami mieszkańcy otrzymają dofinansowanie na zakup i instalację na poziomie 70 proc. Pieniądze te miały pochodzić ze środków unijnych. Mieszkańcy zaczęli lawinowo zgłaszać się do programu. Łącznie samorządy zebrały ok. 2,5 tys. deklaracji i wg wyliczeń z kolektorów skorzystałoby w sumie 13 tys. osób.

    Niestety, na początku stycznia okazało się, że wspomnianych środków unijnych będzie zbyt mało, by ruszyć z montażem solarów. - Otrzymaliśmy propozycję, by z pieniędzy zewnętrznych pokryć 20 proc. inwestycji. To dla nas nie do przyjęcia - mówi Andrzej Krzysztofiak, burmistrz Kwidzyna.
    Samorządowcy nie zamierzają składać broni i będą walczyć o pieniądze z innych źródeł. Tymi źródłami są Regionalny Program Operacyjny, który ruszy we wrześniu, oraz "Program Współpracy Polsko-Szwajcarskiej", który ruszy w ciągu najbliższych kilku dni. Tylko że w obu przypadkach pewności nie ma żadnej, że projekt nie zostanie odrzucony. - Jesteśmy optymistami. Według naszych przewidywań, w październiku ruszy inwestycja - mówi Grażyna Szester, koordynator projektu.

    Wiara w pomyślne zakończenie programu opiera się na trzech założeniach. - Są to korzyści, jakie przyniesie instalacja kolektorów, mianowicie większa efektywność energetyczna, obniżenie kosztów wytwarzania energii i korzystny wpływ na środowisko - mówi dr inż. Tadeusz Żurek, prezes Fundacji Poszanowania Energii w Gdańsku, która objęła patronat nad "Słonecznymi dachami".
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo