Śledztwo ws. rzekomych malwersacji w Szkole Podstawowej 55 w Gdańsku

Szymon ZiębaZaktualizowano 
Wszczęto śledztwo w sprawie rzekomych malwersacji finansowych w Szkole Podstawowej 55 w Gdańsku
Wszczęto śledztwo w sprawie rzekomych malwersacji finansowych w Szkole Podstawowej 55 w Gdańsku google.pl/maps
Karą nawet do 10 lat więzienia zagrożone jest przestępstwo, pod kątem którego Prokuratura Rejonowa w Oliwie prowadzi właśnie rozpoczęte śledztwo dotyczące Szkoły Podstawowej numer 55 w Nowym Porcie. To pokłosie rzekomych malwersacji finansowych, do których miało dochodzić w placówce w ostatnich latach. Straty wstępnie szacowano na około 370 tysięcy złotych. Śledczy zapowiadają jednak, że kwota może się zmienić.

- Z zawiadomienia, które złożyła do prokuratury dyrektor szkoły, wynika, że główna księgowa, która wówczas pracowała w placówce, w latach 2014-2016 miała wykonywać przelewy na niewłaściwe konta bankowe - mówi prok. Maciej Chełstowski, szef Prokuratury Rejonowej w Oliwie. - W związku z tym zawiadomieniem wszczęte zostało śledztwo dotyczące kradzieży znacznej wartości, dokonywanej w krótkim odstępie czasu i z powziętym z góry zamiarem - dodaje.

Setki tysięcy złotych trafiały na złe konta? Prokuratura zajmuje się gdańską szkołą w Nowym Porcie

Chełstowski tłumaczy, że jest to tzw. typ kwalifikowany kradzieży, zaostrzający odpowiedzialność karną. Za „zwykłą kradzież” bowiem za kratki trafić można maksymalnie na 5 lat.

To jednak nie wszystko. Jak zapowiada prok. Chełstowski, śledztwo obejmie cały okres, w którym kobieta pracowała w gdańskiej podstawówce. Właśnie dlatego wskazana w zawiadomieniu kwota może nie być ostateczna.

- Niewykluczone, że okaże się, iż część pieniędzy trafiała jednak tam, gdzie powinna. Może się zdarzyć jednak tak, że rozmiary szkód będą większe. To jest przedmiotem naszej analizy - mówi.

Śledczy jak na razie wiedzą o trzech kontach, na które trafiać miały pieniądze. Wiadomo, że wystąpili już do sądu o zwolnienie z tajemnicy bankowej. Gromadzona jest także dokumentacja. Sukcesywnie przesłuchiwani będą też świadkowie. Dotychczas przesłuchana została dyrektorka Szkoły Podstawowej numer 55, która składała zawiadomienie.

Potwierdziła je, rozszerzając przy tym zakres udzielonych informacji - mówi gdański śledczy. Zaznacza, że księgowa nie została jeszcze przesłuchana i jak do tej pory nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów w tej sprawie.

Treść zawiadomienia dotyczy także innej osoby, która zatwierdzać miała przelewy.

- Udział tej osoby w ewentualnym czynie zabronionym również będzie przedmiotem postępowania i przedmiotem weryfikacji - mówi prok. Chełstowski.

Tymczasem wiceprezydent Piotr Kowalczuk po pojawieniu się informacji o możliwych nieprawidłowościach w szkole zaapelował do dyrektorów placówek oświatowych, aby zweryfikowali procedury wykonywania przelewów wychodzących z kont bankowych, gdyż - jak zaznaczał - „to właśnie oni odpowiadają za sprawy finansowe”.


szymon.zieba@polskapress.pl

polecane: Wybory 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
PO w formie

"Niewykluczone, że okaże się, iż część pieniędzy trafiała jednak tam, gdzie powinna."

No o co wam chodzi? Grzeczni byli, część pieniędzy trafiła tam gdzie powinna. Rzekomo tylko część mogła domniemanie się zawieruszyć? Tak wynika z artykułu.

Tego nie można sądzić w ten sposób. Dlatego musimy mieć trybunał i Rzeplińskiego

Dodaj ogłoszenie