Sławomir Peszko surowo ukarany! Piłkarza Lechii Gdańsk czeka dłuższy odpoczynek od futbolu

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Sławomir Peszko z Lechii Gdańsk odpocznie od futbolu Fot. Anatol Chomicz
Sławomir Peszko nie zagra w pikę przez trzy miesiące! Taką karę nałożyła Komisja Ligi na piłkarza Lechii Gdańsk za kopnięcie Arvydasa Novikovasa z Jagiellonii Białystok, za co otrzymał czerwoną kartkę.

Peszko nie zagra przez trzy miesiące, a to oznacza, że do gry będzie mógł wrócić dopiero na mecz 13 kolejki Lotto Ekstraklasy, w którym biało-zieloni podejmą Arkę Gdynia w derbach Trójmiasta. Dodatkowo musi zapłacić 30 tysięcy złotych kary.

- Zachowanie piłkarza odbiegało od przyjętych norm i reguł. Nie miało sportowego charakteru, a przede wszystkim nosiło znamiona działania umyślnego i nie związanego z grą w piłkę nożną. Z materiału dowodowego zgromadzonego przez Komisję Ligi wynikało, że zawodnik pozbawiony był realnej szansy na odbiór piłki - powiedział Jarosław Poturnicki, nowy przewodniczący Komisji Ligi Ekstraklasy SA.

Komisja Ligi wysłuchała wyjaśnień Peszki przed podjęciem decyzji.

- Komisja podkreśla, że takie działanie nie ma nic wspólnego z rywalizacją sportową. Konsekwencje tego zachowania mogły być drastyczne dla faulowanego i narazić go na długotrwałą kontuzję. W ocenie Komisji nałożona kara jest adekwatna do przewinienia, zaś wysokość kary została ustalona po analizie sytuacji i wysłuchania wyjaśnień piłkarza Lechii – dodał Poturnicki.

Peszko wcześniej został ukarany przez Lechię.

- Pomocnik Lechii Gdańsk Sławomir Peszko, który w spotkaniu z Jagiellonią Białystok został ukarany przez sędziego czerwoną kartką za faul na Arvydasie Novikovasie, otrzymał od klubu dotkliwą karę finansową. Poczynione zostały także formalne kroki, aby takie zachowanie nie powtórzyło się w przyszłości. W ten sposób Klub wyraża swój brak akceptacji dla zaistniałej sytuacji - taki komunikat wystosowała Lechia.

Przypomnijmy, że Sławomir Peszko znowu nie wytrzymał. W końcówce meczu Lechii Gdańsk w Białymstoku z Jagiellonią, kiedy jego drużyna prowadziła 1:0, kopnął bez piłki Arvydasa Novikovasa i dostał czerwoną kartkę.

- Zachowanie Sławka było nieodpowiedzialne i osłabiło nas w końcówce meczu - nie miał wątpliwości Patryk Lipski.

- Co do wydarzeń w końcówce, nie chciałbym tego komentować. Nie pochwalam takich zachowań, zdecydowanie potępiam je. Było to zupełnie niepotrzebne. Czy jestem tym rozczarowany? To bardzo delikatne określenie. Użyłbym mocniejszych słów, ale na sali są kobiety i dzieci, więc zostańmy przy tym rozczarowaniu - powiedział trener Stokowiec. Piłkarz narobił problemów szkoleniowcowi, bo widać, że Michał Mak i Lukas Haraslin nie są jeszcze gotowi, aby rozegrać całe spotkanie.

Jak całą sytuację skomentował po meczu pomocnik Jagiellonii?

- Swoim zachowaniem udowodnił, że nie jest normalnym gościem. Nie wiem, co chciał dzisiaj udowodnić, ale obecnie czeka go kilka tygodni urlopu. Na miejscu trenera osobiście wyrzuciłbym jego z drużyny. Być może podczas spotkania Peszko chciał odegrać mi się za zaczepne wpisy na Instagramie. Nie wiem i nie rozumiem, skąd to się wzięło. Żałuję tylko straconych punktów, bo byliśmy przynajmniej dwa razy lepsi od Lechii. Oni stworzyli jedną okazję i ją wykorzystali - ocenił Novikovas.

Do zdarzenia odniósł się także trener Jagiellonii.

- Nie chcę ani krytykować, ani bronić tego zawodnika. Moje odczucie takie jest, że na tego chłopaka spadła taka fala krytyki, że ta frustracja wzięła górę. Mimo że przegrałem, być może powinienem mieć pretensje, bo mógł zrobić krzywdę naszemu zawodnikowi, i nie powiem, że go rozumiem, bo takich zachowań nie będę tolerował, to jednak widać było, że presja na tym zawodniku jest duża - ocenił Ireneusz Mamrot.

Dla Peszki to nie pierwszy taki incydent w barwach Lechii. Czerwoną kartkę otrzymał za brutalny faul w meczu z Legią Warszawa na Vadisie Odjidji-Ofoe. Biało-zieloni walczyli wtedy o mistrzostwo Polski, a koledzy z drużyny w szatni po meczu mieli żal do Sławka, że osłabił zespół w takim momencie. Skrzydłowy przeprosił piłkarza Legii, ale dostał trzy mecze kary plus jeden za nadmiar żółtych kartek. Czerwoną kartką ukarany został także w spotkaniu z Lechem w Poznaniu, kiedy łokciem uderzył Tomasza Kędziorę. Wówczas otrzymał cztery mecze kary.

Peszko przeprosił Novikovasa i obiecał pracować nad sobą. Litwin przeprosiny przyjął, a Sławek ma teraz trzy miesiące, by przemyśleć dokładnie swoje zachowanie i pracować nad utrzymaniem formy.

Trzy Wrzuty: Cenny punkt Arki i walka o zaufanie kibiców Lechii

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Co najmniej pol roku powinno byc !!!

G
Gość

Nie przerywajcie teraz Peszce kiedy polewa....A swoja droga,to dobrze ze chociaz troche odpoczniemy od tego psychola i bandyty boiskowego,o twarzy sprawnego intelektualnie innaczej.Moze krotka kuracja,w dobrej klinice psychiatrycznej

A
Alex40

Za mało!

Dodaj ogłoszenie