Sławno. Płacą, jak za mieszkanie, a mieszkają w baraku

Robert Gębuś
Mieszkańcy baraków przy ulicy Koszalińskiej w Sławnie  twierdzą, że zmuszeni są mieszkać w uwłaczających warunkach
Mieszkańcy baraków przy ulicy Koszalińskiej w Sławnie twierdzą, że zmuszeni są mieszkać w uwłaczających warunkach Ryszard Pietrasz
W koszmarnych warunkach żyją ludzie przy ul.Koszalińskiej w Sławnie. Wilgoć, szczury, popękane ściany, zapadająca się podłoga, uszkodzony dach i zepsuta kanalizacja. Burmistrz przyznaje, że baraki nie nadają się do zamieszkania.

Jednocześnie zapewnia, że lokatorzy zainteresowani zmianą lokali dostali już propozycje, ale z nich nie skorzystali.

- Owszem, otrzymałam propozycję lokalu, ale to było pomieszczenie około 30 metrów kwadratowych. Tam po prostu nie dało się zamieszkać - mówi Alicja Krycka, która mieszka w barakach wraz z ojcem, mężem i sześciorgiem dzieci. - Domagam się godnych warunków mieszkania. Za mieszkanie płacę 450 złotych miesięcznie. Nie zalegam z opłatami. I za co płacę? Kanalizacja wybija. Ściany są zawilgocone tak, że kupiłam już trzeci komplet mebli. Na ogrzanie tego mieszkania wydajemy blisko dwa tysiące złotych miesięcznie.

Oprócz Alicji Kryckiej, o zamianę lokalu stara się również jej sąsiad Lesław Ochmański.
- Szczury biegają w pustej przestrzeni pod podłogą - mówi i pokazuje wyrwę, w którą można włożyć nogę. W jednym z pokoi czuć smród. - Kanalizacja wybiła - tłumaczy.
Ochmański zaprzecza również, że otrzymał od burmistrza propozycję zamiany mieszkania. Urzędnik twierdzi, że Ochmański mija się z prawdą. - Otrzymał propozycję dwupokojowego mieszkania, ale pan Ochmański z niej nie skorzystał. Stwierdził, że jest ono dla niego za małe - mówi Frankenstein.

Ochmańscy i Kryccy to jedyne rodziny, które nie zalegają z czynszem. Długi pozostałych lokatorów sięgają 75 tys. zł. - Ten budynek nie został wybudowany do celów mieszkalnych. To były pomieszczenia biurowe pobliskiego zakładu Sławodrzew - tłumaczy Krzysztof Frankenstein.

Lokale zajmowane są tam od kilkudziesięciu lat, a on sam nie ponosi odpowiedzialności za te decyzje.- Przydzielenie tych lokali było ewidentnym błędem, jednak lokatorzy świadomie zgodzili się na te warunki. Dlatego płacą najniższe z możliwych czynsze - mówi Frankenstein i zapewnia, że prędzej czy później mieszkańcy baraków zostaną przesiedleni.

TU kupisz e-wydanie "Dziennika Bałtyckiego"!

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
piotrek

Hans nie poddawaj sie tym urzednikiom.wez sie naoij i idz do burmistrza to zrobisz porzadek jak w czarnem z ryfa.

p
piotrek

Hans nie poddawaj sie tym urzednikiom.wez sie naoij i idz do burmistrza to zrobisz porzadek jak w czarnem z ryfa.

Dodaj ogłoszenie