18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Słaba płeć

Jarek Janiszewski, felietonista
"Za zdrowie pań, za zdrowie! Szampany pijmy aż do dna, panowie!" - tak niegdyś śpiewał PRL-owski zapiewajło, Edward Hulewicz. Kto nie widział, niech sięgnie po kultowy film Feliksa Falka pt. "Wodzirej".

Z okazji niedawnego Dnia Kobiet pewnie ktoś otworzył prawdziwego szampana, ale przeważnie kończyło się na tulipanku. Panowie w dobie kryzysu stają się istnymi skąpiradłami, a ponadto tracą fantazję. Nie przychodzi im do głowy, by partnerkę obdarować lutownicą bądź płetwami. Nie pomyślą o komplecie nowych garnków albo suszarce do włosów. Nie wpadną na szalony pomysł, by zaprosić pod balkon Don Vasyla i zespół cygański Roma. Panie w ciężkich czasach też stają się coraz bardziej konkretne. W wielu przypadkach wolałyby dostać materiał na sukienkę lub karnet do SPA niż skromnego kwiatka, po którym zostanie tylko wspomnienie. Na szczęście dla panów tulipanek kosztuje tylko kilka złotych i przychodzi z pomocą jak Zorro.
Marcowe święto bywało często wykpiwane. Mówiono o instrumentalnym traktowaniu płci pięknej, która cały rok ciężko "zasuwa" i niczym kwiat jednej nocy ma tylko jeden dzień, gdy staje się obiektem powszechnego i zarazem nieco sztucznego uwielbienia. Pomimo krytycznych głosów tradycja pozostała. Niektóre kobiety przynajmniej raz w roku coś dostaną, choćby zwiędłego kwiatka.

Czytaj inne felietony Jarka Janiszewskiego.

Moc 8 Marca maleje z roku na rok. Ta tendencja jest wprost proporcjonalna do deprecjacji pojęcia "płeć piękna". Ostatnimi laty panie oraz dziewczęta robią wszystko, by ich piękno przeszło do historii. Dawno po ulicach nie chodziło tyle damskich grubasów. Ja też nie jestem szczupły, ale mam już trochę lat, nie jestem kobietą i nie ubieram się w dramatycznie obcisłe legginsy.
Opiewana niegdyś przez poetów słaba płeć dzisiaj obżera się w fast foodach i siedzi w inernecie zamiast pójść na spacer. Zdarza się, że nawet dziesięcioletnie dziewczynki mają już bardzo poważną nadwagę.
Niestety, za chwilę będzie jeszcze gorzej. Wiem, bo miałem okazję grać koncerty w legendarnych Stanach Zjednoczonych, gdzie stopień otłuszczenia kobiet jest wręcz galaktyczny. Widziałem tam panie noszące spodnie, z których można by wykonać profesjonalny spadochron. Niestety, nie trzeba filozofa, by stwierdzić, że te tłuściutkie tendencje przywędrują do nas niczym Facebook czy Twitter.

Jak znam polskie realia, w odpowiedzi na moje wynurzenia odezwą się lokalni mądrale i przytoczą chorą prawdę, że kochanego ciałka nigdy dosyć. I będą mieli rację, pod warunkiem że dla transportu swojej ukochanej kupią sztaplarkę i pas transmisyjny z kopalni węgla kamiennego.

Kobiety XXI wieku postrzegane są mało romantycznie. Trudno pisać o nich poematy, gdy uprawiają boks i podnoszą ciężary. Konsekwentnie dążą, by określenie "słaba płeć" niekoniecznie odnosiło się do jednostek noszących biustonosze. Za słabych zaczynają uważać mężczyzn, którzy - sfrustrowani marnymi zarobkami - nie potrafią nocą skupić się na wykonaniu kilku głupich ruchów w łóżku.

Kto wie, czy za kilka lat dzień 8 Marca nie będzie oznaczać święta słabej płci, czyli mężczyzn. Nie wiem, jak inni panowie, ale ja chętnie przyjmę kilka tulipanków. Przecież to takie sympatyczne.

Jarek Janiszewski na antenie Radia Gdańsk co wtorek o godz. 23 prowadzi autorski program "Czego".

Możesz wiedzieć więcej!Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dziennikarka starej daty.

Całkiem nieszanowny panie prowincjonalny skrybo (pozwolę sobie przejąć Twój styl w nazywaniu ludzi, ktorych lekcewazysz, bo ich nie znasz), ten "PRL-owski zapiewajło", jak pogardliwie go nazywasz jest do dzis aktywnym artystą z powodzeniem koncertującym, nagrywajacym nowe utwory, nowe płyty (niedawno wydany CD z rockowym repertuarem pt.: "Rock Cafe", a ostatnio, w zeszłym roku ukazał sie singiel z ariami operowymi w wykonaniu tego artysty). A że nie ma go w mediach, nie bryluje na pierwszych stronach gazet, bo taka jest polityka dzisiejszych publikatorów - nie zauważac artystów starszego pokolenia, skazywać ich na zawodowy niebyt w przeciwieństwie do bardziej cywilizowanych krajów, gdzie kazdy artysta ma swoje miejsce w mediach. Jesli traktowałbyś profesjonalnie swój zawód, przygotowałbyś się jak to nakazuje solidność zawodowa i przesledził jego artystyczne działania, zeby nie kompromitowac sie podobnymi okresleniami. No ale to może takie czasy, gdzie amatorstwo wypiera profesjonalizm.

A
AJB

Szału nie ma. Na kolana ten tekst nie powala. Ale jedno trzeba Panu Jarkowi przyznać. Odważny się zrobił ostatnio. Aż do BULU! Tak się First Lady Annie Żyrandolowej narazić? I ta aluzja do spadochronu? Toż z kreacji Pani Prezydentowej autorstwa Tomasza Jacykowa można by plandekę do Żuka wykroić! I jeszcze by na miniówkę dla znanej dyktatorki mody, premierówny Tuskówny, zostało!

N
Nairam
Można by powiedzieć:
"Nie ma tego dobrego co by na złe nie wyszło". Tym dobrym to są antykoncepcyjne chemikalia, które gwarantują wiadomy komfort ale
"owocują" przyrostem kochanego ciałka. Jedno z nich w ciągu 5 lat używania gwarantuje 14 kg przyrost "kochanego ciałka" no i z czasem konieczność zakupu sztaplerki o której autor felietonu pisze. Ale w życiu już tak jest, że mamy coś za coś!
Dodaj ogłoszenie