Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Sklepy i restauracje pod lupą inspekcji handlowej w Gdańsku. Ponad 500 kontroli i kary finansowe na łączną kwotę blisko 96 tys. zł

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Przemyslaw Swiderski
Zamiast soków – napoje i nektary, zamiast fileta z soli – filet z limandy żółtopłetwej lub nilowej, zamiast kebaba z jagnięciny – wyrób wieprzowy. „Fałszowanie” żywności to jeden z głównych grzechów skontrolowanych w 2019 roku przedsiębiorców i gastronomów przez inspekcję handlową w Gdańsku. Na 513 przeprowadzonych kontroli, nieprawidłowości stwierdzono aż w 253 przypadkach.

- W związku z wprowadzeniem do obrotu handlowego towarów o niewłaściwej jakości oraz wyrobów zafałszowanych, kontrolowanym przedsiębiorcom wymierzono w drodze decyzji 110 kar pieniężnych na kwotę 95 560 zł – informuje Waldemar Kołodziejczyk, rzecznik inspekcji handlowej w Gdańsku.

W sprawdzanych przez siebie w zeszłym roku hurtowniach, sklepach wielkopowierzchniowych, targowiskach i zakładach gastronomicznych, inspektorzy handlowi szczególną uwagę zwracali na jakość oferowanych artykułów, prawidłowość oznakowania tych wyrobów, przestrzeganie dat minimalnej trwałości i terminów przydatności do spożycia, a także na kwestię posiadania aktualnych orzeczeń lekarskich do celów sanitarno-epidemiologicznych przez osoby mające kontakt z żywnością. Na sprawdzone 11 673 partie towarów zakwestionowano aż 2 481 z nich.

- Z uwagi na niewłaściwą jakość zakwestionowano 64 partie towarów na 194 zbadane (33 proc.), nieprawidłowe oznakowanie wykryto w 1 738 partiach na 4 123 zbadane (42,2 proc.), upływ dat minimalnej trwałości lub terminów przydatności do spożycia ujawniono w 699 partiach na 7 840 zbadanych (8,9 proc.) - wylicza Waldemar Kołodziejczyk.

Wykryte przez inspektorów handlowych nieprawidłowości dotyczyły przede wszystkim niezgodności z deklaracją producenta na opakowaniach wyrobów z uwagi na niższą lub wyższą zawartość tłuszczu, białka, soli w konserwach rybnych, przetworach mięsnych, drobiowych oraz wyższą zawartość glazury w rybach mrożonych, a także zafałszowania wyrobów.

- Przeprowadzone laboratoryjne badania identyfikacji gatunku wykazały, że próbki mięsa oferowanego jako cielęcina, baranina lub jagnięcina były faktycznie w 100 proc. mięsem wieprzowym – podaje Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Gdańsku.

W czasie kontroli prawidłowości funkcjonowania placówek gastronomicznych nieprawidłowości stwierdzono w 69 proc. z nich.

- Polegały one przede wszystkim na nie podaniu do wiadomości konsumentów informacji o składnikach alergennych występujących w potrawach i wykazu składników oraz stosowaniu tzw. „podmian asortymentowych” tj. w jadłospisach deklarowano inne artykuły spożywcze niż faktycznie sprzedawane lub używane do produkcji, np. zamiast soków podawano napoje lub nektary, do produkcji sałatek użyto ser sałatkowo-kanapkowy „Favita” zamiast deklarowanego sera „Feta”, a zamiast fileta z soli sprzedawano filet z limandy żółtopłetwej lub nilowej – informuje Waldemar Kołodziejczyk.

Ale to jeszcze nie wszystko. W IV kwartale 2019 roku inspektorzy prowadzili też kontrole w zakładach gastronomicznych świadczących usługi cateringowe m.in. dla szpitali, domów opieki społecznej czy domów dziecka. W nich także ujawniono liczne nieprawidłowości.

- W wyniku badań laboratoryjnych zakwestionowano wyprodukowane w kontrolowanej placówce „kotlety mielone pieczone” m.in. ze względu na niższą zawartość tłuszczu (stwierdzono 5,62g, deklarowano w jadłospisie 10,45g), wyższą zawartość białka (stwierdzono 16,16g, deklarowano w jadłospisie 9,87g) oraz niższą wartość energetyczną (stwierdzono 156,46 kcal, deklarowano w jadłospisie 200 kcal), a także „żur koncentrat” ze względu na stwierdzenie obecności niedeklarowanego kwasu sorbowego i jego soli w ilości 699 mg/kg. Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego w sprawie dodatków do żywności, maksymalna zawartość kwasu sorbowego i jego soli może wynosić w zupach i bulionach 500 mg/kg – czytamy w raporcie Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Gdańsku.

W zakresie prawidłowości oznakowania zakwestionowano 35 zestawów posiłków obiadowych z uwagi na brak podania wykazu składników wyrobów kulinarnych (21 zestawów) oraz brak podkreślenia nazwy produktu powodującego alergię lub reakcję nietolerancji (14 zestawów).

Ponadto w jednej placówce zakwestionowano osiem partii artykułów spożywczych przeznaczonych do produkcji (kasza manna i kukurydziana, owoce suszone, sos do hot-dogów, tłuszcz roślinny) o wartości 743 zł, z uwagi na upływ oznaczonych dat minimalnej trwałości.

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki