Skarb znaleziony w gdyńskim lesie. Relacja z poszukiwań...

    Skarb znaleziony w gdyńskim lesie. Relacja z poszukiwań [ZDJĘCIA]

    Dorota Abramowicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Skarb znaleziony w gdyńskim lesie. Relacja z poszukiwań [ZDJĘCIA]
    1/11
    przejdź do galerii

    ©T.Bołt

    Skarb przetrwał w nienaruszonym stanie przez 2500 lat na ziemiach, gdzie przetaczały się kolejne wojny. Odnalezienie bransolet było mniej prawdopodobne niż główna wygrana w totolotku. W gdyńskim lesie odnaleziono unikatowe artefakty w epoki żelaza. Znalezisko trafi do Muzeum Archeologicznego w Gdańsku.
    Sobota, godzina 9 rano. W gdyńskim lesie zbiera się dwadzieścia osób - pasjonaci historii z trójmiejskiej Fundacji "Invenire - Salvum" i członkowie stowarzyszenia Denar z Elbląga. Doktor Anna Longa, archeolog, która ma nadzorować tzw. badania sondażowe przestrzega, by w opisie miejsca nie znalazły się szczegóły, pozwalające na jego identyfikację. Rozpoczyna się żmudne, kawałek po kawałku, odkrywanie wykopu o powierzchni 25 metrów kwadratowych.

    To właśnie tutaj pod koniec tegorocznej zimy poszukiwacz pamiątek z okresu II wojny światowej natrafił na o wiele starsze, unikatowe znalezisko - trzy bezcenne, świetnie zachowane bransolety z wczesnej epoki żelaza.

    - Leżały w tym miejscu, bardzo płytko pod powierzchnią ziemi, na kamieniach, ułożone jedna na drugiej - pokazuje Marcin Tomaszewski, wiceprezes Fundacji "Invenire - Salvum". - Zaledwie pięć metrów dzieliło je od okopów niemieckiej baterii artyleryjskiej!

    Ktoś dodaje, że można mówić o potrójnym szczęściu. To, że skarb przetrwał w nienaruszonym stanie przez 2500 lat na ziemiach, gdzie przetaczały się kolejne wojny jest absolutnie wyjątkowe. Odnalezienie bransolet było mniej prawdopodobne niż główna wygrana w totolotku. I na koniec - nie zawsze znalazcy gotowi są oddać odkopane przedmioty. Gdyński skarb trafi do Muzeum Archeologicznego w Gdańsku jedynie dzięki pasjonatom z fundacji.

    Już przed godziną 14 wiadomo jest, że znajdujemy się w miejscu, gdzie przed tysiącami lat żyli ludzie.
    - Mamy fragment osady z epoki żelaza - oznajmia z szerokim uśmiechem dr Anna Longa. - To sensacyjne odkrycie!
    Z ziemi wydobywane są skorupy naczyń ceramicznych, niektóre z nich są całkiem spore. Składane w plastikowych workach będą przez następne tygodnie dokładnie badane. Z niektórych fragmentów na pewno uda się "wykleić" misy, garnki lub urny. W jednym z rozbitych naczyń poszukiwacze znajdują sporą garść bursztynu . Niewykluczone, że bursztynowe wyroby były przeznaczone na handel wymienny lub - zakopane w ziemi - miały być zabezpieczeniem materialnym właściciela. Z kolei odkopane fragmenty konstrukcji kamiennych mogą oznaczać, że w tym miejscu znajdowało się cmentarzysko z grobami skrzynkowymi, charakterystycznymi dla tzw. kultury pomorskiej. W skrzyniach z kamiennych płyt umieszczano urny twarzowe, czyli popielnice z wyrytymi, ludzkimi twarzami.

    Czy takie urny mogą znajdować się w gdyńskim lesie?
    - Potrzebne są dalsze badania, na razie wiemy, że mamy do czynienia z obiecującym stanowiskiem archeologicznym - wyjaśnia dr Longa. - Trzeba będzie poszerzyć obszar badań.

    Po godzinie 16 wykop zostaje zasypany. Znalezienie skarbu i fragmentów osady było i tak wielkim szczęściem. Nie można jednak kusić losu...

    Kim mógł być właściciel skarbu? Rozmowę na ten temat z dr Anną Longą, archeologiem czytaj w e-wydaniu gazety

    Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    odkrycie

    3city (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 4

    "...poszukiwacz pamiątek natrafił na znalezisko...", no ale jak to, przecież polskie prawo zabrania kopania i szukania pamiątek. Ale jak już gość znalazł to nie przeszkadza archeologom zagarnięcia...rozwiń całość

    "...poszukiwacz pamiątek natrafił na znalezisko...", no ale jak to, przecież polskie prawo zabrania kopania i szukania pamiątek. Ale jak już gość znalazł to nie przeszkadza archeologom zagarnięcia tego do muzeum. Frajerem jest ten kto to znalazł i poinformował archeologów. Archeolodzy przecież twierdzą że tu już wszystko jest szczegółowo przekopane na terenie woj.pomorskiego i na pewno nic się tutaj nie znajdzie. A tu proszę, jednak się mylili?-no niemożliwe - i to jest cała prawda o archeologach.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    garnek monet z XI

    poszukiwacz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    koleś znalazł między Prabutami a Kwidzynem

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    komentarz komentarzy

    KF (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 8

    To wszystko wina Tuska...archeolodzy za dychę

    Matko Boska, co za komentarze sfrustrowanych miernot.

    Gość wszystkich Gości, saq, Krol Kik. Oddajcie ludzkości przysługę i skoczcie w jakąś przepaść,...rozwiń całość

    To wszystko wina Tuska...archeolodzy za dychę

    Matko Boska, co za komentarze sfrustrowanych miernot.

    Gość wszystkich Gości, saq, Krol Kik. Oddajcie ludzkości przysługę i skoczcie w jakąś przepaść, byle głęboką. Tak żeby mieć pewność. Również w miarę szybko.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    szkoda słow

    Gość wszystkich Gości (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

    Archeolodzy za dyche... a co na kolejny dzień wykopalisk zabrakło im zapału? czy to jest powód żeby w byle jaki sposób wydłubywać z ziemi coś o czym pewnie połowa z nich nie ma zielonego pojęcia?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wykopaliska

    Mordixon (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Hmm Wygladają jak lasy na Dąbrowie bądz za Wiczlinem. Ale Chyba tylko koło wiczlina sa baterii artyleryjskiej

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Masakra

    saq (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 5

    Wykop wygląda jak lej po bombie. Ciekawe jak wygląda dokumentacja. Archeologia to nie grzebanie przez 7 godzin (od 9 do 16) w ziemi szpadlem i myśliwskim nożem. Tak naprawdę takie "odkrycia" to...rozwiń całość

    Wykop wygląda jak lej po bombie. Ciekawe jak wygląda dokumentacja. Archeologia to nie grzebanie przez 7 godzin (od 9 do 16) w ziemi szpadlem i myśliwskim nożem. Tak naprawdę takie "odkrycia" to porażka archeologii. Że o pani archeolog, i jej metodyce przez litość nie wspomnę...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polsko, jakich ty masz ciulow

    Krol KiK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 7

    Znalezne nalezy sie jak psu zupa ogorkowa. Zlodziejskie panstwo swoloczy i zdrajcy narodu Tuska nie zaplaci nawet za "prund" do wykrywacza metali. Przy okazji: slowo "Tusk" po kaszubsku oznacza...rozwiń całość

    Znalezne nalezy sie jak psu zupa ogorkowa. Zlodziejskie panstwo swoloczy i zdrajcy narodu Tuska nie zaplaci nawet za "prund" do wykrywacza metali. Przy okazji: slowo "Tusk" po kaszubsku oznacza Psa, burka, kundla.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kundel bury

    inga (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Kundel bury, kundel bury penetruje wszystkie dziury, miejsce każdego psa który nie słucha swojego właściciela, szkodzi mu, jest agresywny i zachowuje się wbrew właścicielowi, lub zerwał się z...rozwiń całość

    Kundel bury, kundel bury penetruje wszystkie dziury, miejsce każdego psa który nie słucha swojego właściciela, szkodzi mu, jest agresywny i zachowuje się wbrew właścicielowi, lub zerwał się z łańcucha i nie słucha - jest w schronisku lub u weterynarza na stole do usypiania. Taki jest los psa który nie słucha swoich właścicieli.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    anka

    blaszczak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

    to nie wina Donka że tak jest a nie inaczej , to jest właśnie "wolność" podczas której zrujnowano cały przemysł odbudowywany w krwawicy przez rodaków , teraz media jak i celebryci ,ludzie show...rozwiń całość

    to nie wina Donka że tak jest a nie inaczej , to jest właśnie "wolność" podczas której zrujnowano cały przemysł odbudowywany w krwawicy przez rodaków , teraz media jak i celebryci ,ludzie show biznesu,księża i cała reszta prześcigają się w krytyce PRL-U ,jako koszmaru, szkoda tylko że w tamtych okresie to właśnie Polska była potęgą jeśli chodzi o badania archeologiczne, zresztą to tylko jeden z przykładów na to że w tamtym okresie byliśmy dużo silniejsi niż teraz...zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo